niedziela, 4 października 2015

Targi URODA - ulubione stoiska i zakupy

Co roku w Gdańsku, w okresie jesiennym, odbywają się Targi Kosmetyczno - Fryzjerskie URODA. W dwóch poprzednich edycjach brałam udział jako uczestnik Mistrzostw Wizażu, tym razem ze względu na temat konkursu postanowiłam odpuścić. Nie mogłam jednak odmówić sobie odwiedzenia ulubionych stoisk i choć nie miałyśmy z siostrą szczególnych zakupowych zamiarów, nie obyło się bez niewielkich zdobyczy :) Dziś więc o tym, co według mnie warto było kupić i których wystawców warto odwiedzić przy najbliższej okazji.


MAKE-UP TRENDY 
Bardzo lubię i regularnie kupuję ten kwartalnik. Znajdziecie w nim mnóstwo fantastycznych makijaży zarówno profesjonalistów światowej sławy, jak i amatorów o wielkim talencie. Do tego wiele wartościowych artykułów, porad, przegląd nowości na rynku i firm branżowych. Jestem pełna uznania dla wydawcy za jakość, otwartość na publikacje i konkurs, jaki stworzyli dla osób, których prace znalazły się w druku. Jestem zaszczycona, że udało mi się zamieścić tam także swój makijaż. Na targach co roku jest Pani Beata Marek, naczelna pisma, która jest niesamowicie radosna, sympatyczna i komunikatywna. Na stoisku można kupić najnowsze wydanie oraz uzupełnić kolekcje o numery przegapione. 

SKIN79
Tę markę widziałam na targach po raz pierwszy ale ponieważ właśnie miałam klikać swój krem online, postanowiłam jednak go zakupić na miejscu - jak się okazało z zaskakującym rabatem bo zamiast 100 kosztował mnie 80 zł. Wybrałam swojego ulubieńca marki, Hot Pink - będzie idealny na okres jesienno-zimowy. Cieszę się, że pojawili się ze swoim stoiskiem, na którym można było przetestować każdy z kremów BB. To moja ulubiona azjatycka marka, pewnie odwiedzę ich znów za rok. 


KRYOLAN
Chyba jedno z najlepiej wyposażonych stoisk. Co roku jestem zaskoczona ilością asortymentu, jaki ze sobą przywożą. Znajdziecie tu wszystko do makijażu i charakteryzacji oraz wszelkie akcesoria. Ja w tym roku nie miałam wielkich potrzeb, jestem już po sprzątaniu kufra po sezonie ślubnym i muszę jedynie uzupełnić braki w podkładach więc zdecydowałam się tylko na jednorazowe szczoteczki do tuszu, które kupuję regularnie, oraz szpatułkę. To, co z czystym sumieniem mogę polecić to fixer w sprayu, puder matujący, paletkę na szminki (identyczna jak Japonesque), szminki, róże, żelowe eyelinery oraz produkty do charakteryzacji - lakiery, lateks, sztuczną krew, co tylko podpowiada wyobraźnia. Na minus zaliczam ceny - takie jak w regularnym sklepie, bez zniżek nawet przy większych zakupach (w zeszłym roku zaszalałam, teraz za szczoteczki i szpatułkę zapłaciłam ponad 50 złotych - sporo).

MAESTRO
Ilość pędzli na stoisku Maestro naprawdę robi wrażenie. Znajdziecie tam dosłownie wszystkie możliwe rodzaje pędzli i wszystkie macie ochotę zabrać ze sobą :) Ja uzupełniłam swoją kolekcję na bogato dwa lata temu i ponieważ nic się z nimi przez ten czas nie stało, w tym roku zakupy zrobiłam bardzo skromne - kupiłam trzy pędzelki do eyelinera - jeden prosty i dwa skośne oraz jeden języczkowy do bazy i podkładu. Uwielbiam te krótkie trzonki z travel set, są idealne nie tylko w podróży ale też dla krótkowidzów, którzy tak jak ja uderzają trzonkiem o lusterko :) Moim ulubieńcem jest ten czerwony ze zdjęcia - posiadam kilka sztuk bo są najwygodniejsze podczas robienia makijażu komuś, szczególnie z drżącą powieką. Na targach można je kupić pojedynczo na sztuki, na stronie niestety sprzedawane są w zestawie, który u mnie kompletnie się nie sprawdził. 


KOSMETYKOMANIA
Najbardziej oblegane stoisko na targach :) Niestety trzeba odczekać swoje żeby cokolwiek kupić lub zadać pytanie. W tym roku wystawione były głównie woski Yankee Candle, babeczki do kąpieli, kosmetyki Sleek, Makeup Revolution i The Balm. Sam sklep uwielbiam ale po raz kolejny miałam wrażenie, że głównym towarem jest marka Makeup Revolution, która w moim odczuciu jest bardzo tandetna i nie umiem zrozumieć zachwytu blogerek - podejrzewam, że jest to sprytny marketing bo kosmetyki wyglądają jak dla małych dziewczynek albo lalek, a po ich stanie na stoisku wnioskuję, że nie są też zbyt solidne. Mam to szczęście, że Kosmetykomania ma sklep w Gdańsku więc w każdej chwili mogę podjechać na spokojne zakupy wśród szerokiej gamy marek oferowanych stacjonarnie.  

GLAM BRUSH 
Także po raz pierwszy na trójmiejskich targach. Tym razem nic nie kupiłam ale cieszę się, że miałam możliwość spotkać Hanię na żywo i chwilkę porozmawiać. Moja siostra zdecydowała się na gąbeczkę do makijażu więc jeśli jesteście ciekawe, podpytam ją o wrażenia.  

SYLVECO 
Zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie - stoisko z pełnym asortymentem, przemiłą i pomocną obsługą, niskimi cenami (niestety wielu wystawców podczas targów ma ceny jak w regularnych sklepach) oraz masą próbek i gratisów do zakupów. Ponieważ mam już jakieś doświadczenie z marką, wymieniłam się z Panią spostrzeżeniami a w zamian otrzymałam wiele wskazówek, sugestii i rekomendacji. Zdecydowałam się na ich bestseller, lipowy płyn micelarny oraz peeling i żel myjący (miałam kupić jakąś naturalną piankę ale uwiódł mnie jego obłędny zapach). Gratis otrzymałam dwie pełnowymiarowe szminki (jedną z nich podarowałam siostrze) oraz garść próbek - miły gest, który na pewno zachęci mnie do ponownych odwiedzin za rok.


Wśród wystawców z branży kosmetycznej znajdziecie na targach też produkty fryzjerskie, do pielęgnacji włosów i do manicure oraz takie, które ciężko zakwalifikować - przypominają wszystko po 5 złotych made in China :) Zwykle omijałam je bez większego zainteresowania ale tym razem moja siostra wypatrzyła na jednym z nich moje ukochane rzęsy Stars Colors. Kupuję je dużych ilościach przez internet (Allegro) i wiem, że sprawdzają się doskonale, to moje ulubione kępki. Klei się je banalnie łatwo, są na maleńkim pasku a nie na supełku, dzięki czemu są przyjemniejsze w aplikacji. Ich największą zaletą jest to, że są bardzo lekkie i wygodne, niemal niewyczuwalne na oku. Pięknie zagęszczają i unoszą naturalne rzęsy, wyglądają super naturalnie i nie wymagają tuszowania. Mają piękny profil i kilka długości do wyboru, ja najczęściej sięgam po 8 i 10 mm. Mogłabym się nimi jeszcze długo zachwycać ale chyba wystarczającą rekomendacją jest to, że zdecydowałam się użyć ich do własnego makijażu ślubnego :) Są prawdziwą perełką wśród innych produktów na tym stoisku. Ja zdecydowałam się jeszcze na buteleczkę z pompką z zamiarem używania jej z płynem do demakijażu. Czasem podczas malowania kogoś brakuje mi rąk, muszę wszystko odłożyć by nabrać odrobinę na wacik a często zdarza mi się przesadzić z ilością bo mój ulubiony różowy Garnier dozuje płyn dość obficie. Mam nadzieję, że ten drobiazg ułatwi mi pracę.


Czy warto wybrać się na targi? 
To zależy. Wejściówka na jeden dzień to koszt 15 zł, na dwa 25 zł plus płatny parking.
Jeśli nastawiacie się na duże zakupy i macie sporo czasu, to warto - wystawców jest naprawdę wielu, oferta bogata i różnorodna i u niektórych można otrzymać naprawdę spore zniżki. W programie jest sporo atrakcji, warsztaty, konkursy i pokazy. Na miejscu można też umówić się na zabieg kosmetyczny, zrobić paznokcie, fryzurę, makijaż albo masaż (nigdy z tego nie korzystałam więc nie wiem do końca na jakich to działa zasadach ale stanowiska oferujące takie usługi są zawsze mocno oblegane; wydaje mi się, że trzeba po prostu stanąć w kolejce i poczekać). Przy odrobinie szczęścia można pewnie się odstawić od stóp do głów i wyjść z siatami pełnymi cudów :) Dla fanek urody lub osób pracujących w branży, skupienie wszystkich wystawców w jednym miejscu to nie lada gratka.
Jeśli jednak nie macie dużych potrzeb, doskonale wiecie czego szukacie i nie potrzebujecie konsultacji, nie lubicie tłumów a w dodatku mieszkacie w Trójmieście, to nie warto. Wiele marek (Kryolan, Bikor, Kosmetykomania, Sylveco) jest dostępnych stacjonarnie - sklepy mają pełen asortyment i nie trzeba się przepychać, żeby coś obejrzeć. Cenowo zwykle wychodzi bardzo podobnie a nawet jeśli chcecie zamówić coś online, koszt dostawy pewnie będzie niższy niż koszt uczestnictwa i parkingu. 

Ja swoją wejściówkę otrzymałam od Make-up Trendy i cieszę się, że zdecydowałam się pojechać. Fajnie było obejrzeć mistrzostwa wizażystów ze strony widowni, spotkać znajomych, odwiedzić wykładowców szkoły wizażu, do której chodziłam, przyjrzeć się kosmetykom z bliska i poznać nowe marki. IMATS to to nie jest ale mimo zmęczenia, maleńkich zakupów i późnej godziny udział bardzo poprawił mi nastrój :) 

Na koniec szczypta złośliwości - na targach możecie zaobserwować wachlarz fatalnych makijaży :D Nie wiem na czym to polega, czy wydarzenie zobowiązuje i niektóre uczestniczki chcąc pokazać się jak najlepiej nakładają wszystkiego za dużo, czy eksperymentują na każdym stoisku i wychodząc przybierają karykaturalne formy ale my z siostrą, w delikatnych makijażach, czułyśmy się nagie :P Szaleństwo! :)

A Wy, bierzecie udział w tego typu wydarzeniach? 
Ala




6 komentarzy:

  1. W tym roku wybrałam się na kongres wizażystów (wykłady + warsztaty z p. Jolantą Wagner) i jestem bardzo zadowolona, chociaż czasu na zakupy miałam bardzo malutko (zaledwie 30 min.), to przynajmniej kupiłam tylko to co rzeczywiście potrzebowałam:)

    p.s.Stanowisko Semilac mnie zachwyciło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusia, też się zastanawiałam nad warsztatami ale nie pozwolił mi w tym roku czas, może za rok :) A co kupiłaś? :D Mnie zachwyciło stoisko Bikor, po paznokciowych w ogóle nie chodziłam :)

      Usuń
  2. bardzo lubię, choć zaopatruję się głównie w rzeczy pro, do których normalnie nie mam za bardzo dostępu :) lubię też lakierowe stoiska z dużymi obniżkami i marki które ciężko znaleźć mi stacjonarnie nawet w Krakowie :) w listopadzie wybieram się na kolejne LNE&spa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, kuszą mnie te krakowskie targi, muszę się kiedyś wybrać :)

      Usuń
  3. Ale Ci dobrze z tymi targami. :-) Chętnie bym odwiedziła te stoiska.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1