czwartek, 5 marca 2015

Polecane i przereklamowane #2

W poprzednim poście pisałam o kosmetykach, których używałam ostatnio w pielęgnacji. Dziś kilka recenzji produktów do makijażu. Kupiłam, zużyłam, czas na małe podsumowanie :)


SKIN 79 - BB CREAM 
To już kolejne opakowanie tego kremu a ja nadal nie wiem jaka jest jego pełna nazwa: Super +, VIP Gold Collection? Mniejsza. To jest prawdziwy krem BB a nie jakiś tonujący badziew, któremu zmieniono nazwę na fali mody i żądzy sukcesu odniesionego na plecach innych ;) Rozjaśnia, pielęgnuje, chroni przed słońcem i zmarszczkami, wyrównuje koloryt i zastępuje podkład. Dobrze się rozprowadza, wchłania, pięknie wygląda na twarzy tworząc bardzo naturalny efekt. Lubię go stosować zarówno latem, jak i zimą, idealnie się dopasowuje bez względu na aktualny odcień skóry. Nie utlenia się i nie ciemnieje w ciągu dnia, dobrze współpracuje z innymi kosmetykami do makijażu a cera jest gładka i nawilżona. Bardzo lubię markę Skin79 i choć moim ulubieńcem jest wersja Hot Pink, do złotej wersji pewnie jeszcze wrócę nie raz. Duży plus za poręczne, lekkie opakowanie, drobny minus za dostępność ale od czego mamy internety ;) 

KRYOLAN DERMACOLOR - FIXER SPRAY
Kto maluje zawodowo, na pewno zna bo to chyba już produkt kultowy. Utrwalacz do makijażu, który scala jego wszystkie warstwy, sprawia, że staje się wodoodporny i ogólnie nie do zdarcia. Kupowałam małe opakowania (150 ml) ze względu na ich lekkość i poręczność przy sesjach wyjazdowych. Spray sprawdza się doskonale, utrwala na wiele godzin bez sztucznego efektu maski czy ściągnięcia. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby mnie zawiódł lub ktokolwiek się poskarżył na trwałość wykonanej pracy. Nie podrażnia, nie szczypie, równo się rozpyla i osiada na skórze, naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia. Nie polecam go do stosowania na co dzień ale jeśli malujecie się na wielkie wyjścia, warto od czasu do czasu po niego sięgnąć.

STARS COLORS - KĘPKI JEDWABNE
Nie do końca jestem pewna czy taka jest ich nazwa i nigdy nie wiem jak ich szukać w internecie :) Podpatrzyłam je u Daniela Sobieśniewskiego i postanowiłam spróbować bo te, których używałam wcześniej nie do końca mi odpowiadały. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę i już wiem, że będę je kupowała stale. Niestety moja ulubiona długość, 10 mm, jest trudno dostępna ale warto na nie polować. Inne dostępne długości to 8 i 14 mm, można je dowolnie przycinać bez utraty kształtu. Łatwo się je aplikuje, są super delikatnie, lekkie, elastyczne i niemal niewyczuwalne na powiece. Efekt, jaki dają na oku jest absolutnie fenomenalny! Jeśli lubicie bawić się w klejenie, bardzo polecam.

YVES ROCHER - SEXY PULP MASCARA
Próbka jednego z moich ulubionych tuszy do rzęs. Pisałam już o nim na blogu wielokrotnie, całkiem niedawno zresztą. Używam miniaturki i widzę jej znaczną przewagę nad wersją pełnowymiarową. Nie wiem na czym to polega ale zdecydowanie wolę małe tubki. Szczoteczka pięknie rozdziela, unosi i wydłuża rzęsy a efekt można stopniować bez obawy o sklejanie. Jedno, ostatnie opakowanie zostawiłam sobie na czarną godzinę (własnego ślubu ;)) ale mam nadzieję, że będzie je można jeszcze złapać w salonach bo naprawdę warto! 

MAKE-UP ATELIER PARIS - WODOODPORNY PODKŁAD
...bez którego nie wyobrażam już sobie swojego kufra. Póki co ideał, nadaje się do każdego typu cery i na każdą okazję. Tu akurat widzicie butelkę po odcieniu 3NB, mam jeszcze cztery inne, które mogę z łatwością mieszać by uzyskać odcień, którego akurat potrzebuję. Gama kolorystyczna daje naprawdę ogromne możliwości, na pewno każda z Was znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Ten kosmetyk ma wiele zalet ale najbardziej cenię go za trwałość, krycie i jednocześnie naturalny efekt. Aplikuję jego niewielką ilość beauty blenderem i to mi wystarcza by ujednolicić cerę, przykryć przebarwienia i niedoskonałości. Krycie można oczywiście stopniować bez płaskiego efektu maski. Podkład jest lekki, ma płynną konsystencję, dobrze stapia się ze skórą, nie roluje się ani nie waży w ciągu dnia. Niebawem pokażę swatche i efekt na twarzy.

To tyle na dziś. Jeśli jesteście ciekawe któregoś z kosmetyków, chcecie go zobaczyć w akcji lub macie jakiekolwiek pytania, piszcie śmiało :)

Buziaki,
Ala
 


34 komentarze:

  1. Kochana, czy ten Skin79 Gold Vip (czy tam jakakolwiek jego nazwa jest) ma różowe tony, czy żółte? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie ani różowe, ani żółte tylko szare ;) Po wyciśnięciu można się przestraszyć koloru ale on doskonale dopasowuje się do karnacji i po szarości nie ma śladu. Na mojej jasnej skórze jest niewidoczny a ładnie kryje przebarwienia. Niestety zużyłam go co do grama ale jak kupię kolejne opakowanie, pokażę go na twarzy.

      Usuń
    2. Ja jestem blada, jednak najlepiej sprawdzają się na mnie podkłady z lekką domieszką żółci, albo po prostu neutralne (ni to żółte, ni różowe), z kolei w podkładzie (kremie bb) z podtonem różowym też wyjść mogę, nic się nie odcina, jednak po prostu mam wrażenie, że wyglądam lepiej jak jest ta domieszka żółci:) Z chęcią zobaczę, jak ten Vip wygląda na buźce, a może będziesz go mogła z jakimś innym podkładem czy kremem BB porównać np na swatchu na dłoni, to też byłoby super. Będę czekać :)

      Usuń
    3. To chyba mamy podobnie :) Zrobię porównanie jak tylko zamówię kolejne opakowanie.

      Usuń
  2. Nie znam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystkie są godne wypróbowania, moim zdaniem :)

      Usuń
  3. Muszę kupić ten tusz YR, wszędzie zbiera pozytywne opinie :)
    Zaciekawił mnie krem BB, mam nadzieję, że kiedyś pokażesz go w akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko zamówię kolejną buteleczkę :)

      Usuń
  4. Fixer spray jest niezawodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) Nie kuszą mnie już żadne mgiełki ani inne cuda :)

      Usuń
  5. Ja żadnego z tych produktów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego kremu BB jeszcze nie miałam. Muszę zajrzeć na eBay :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zamówić miniaturki, ja tak zaczynałam :)

      Usuń
  7. Och tak, ja bym bardzo chciała zobaczyć swatche Makeup Atelier, najchętniej porównując z jakimś innym podkładem (nieśmiertelny Revlon 150?) :D Ciągle dumam nad tym, mam bardzo duże oczekiwania względem podkładu i jakoś tak w każdym mi coś nie pasuje... Boję się jednak utopić ponad 100 zł, gdyby coś miało być nie tak, myślę nad zamówieniem próbek z Folaroni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze dodam, że jestem bardzo jasna i żółta, tzn. nawet ten Revlon 150 jest dla mnie teraz za ciemny jak się utleni...

      Usuń
    2. Basia, mam i MAP i Revlona. Jak tylko światło pozwoli, zrobię posta giganta o moich podkładach :) Niestety teraz przez większość dnia jestem poza domem i jak wracam, jest już ciemno a chciałabym je pokazać w naturalnym świetle.

      Usuń
    3. Znam ten problem aż za dobrze :) Bardzo by mnie taki post ucieszył (i jestem pewna, że nie tylko mnie), także będę czekać z niecierpliwością :)

      Usuń
  8. czekam właśnie, z niecierpliwością, na próbki tego podkładu:) i ciekawa jestem bardzo firmy Yves Rocher...sama nie wiem, kiedyś myślałam, że to taki badziew trochę a teraz widzę, że nawet wizażyści używają np podkładów tej firmy...trzeba to będzie sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że mi się na podkładach nie pracowało za dobrze ale ten tusz to perełka :) Szczególnie w wersji mini, duży już nie wiedzieć czemu tak nie zachwyca...

      Usuń
  9. Tusz YR uwielbiam :-) Z kolei podkład MAP na mojej cerze strasznie się waży i robi takie ciasto jak nic innego, nie dla mnie on :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei jeszcze nie zawiódł a używam go naprawdę na wielu różnych cerach :)

      Usuń
  10. Czekam na te swatche podkładu, bo mnie nim zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech tylko światło dopisze... I wolny czas. Na szczęście zima mija :)

      Usuń
  11. Zaintrygował mnie ten BB :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Azjatyckie BB to cudowne odkrycie, podklady poszly w kąt, a potrzebuje krycia, matu, filtra i cery bez efektu szpachli! Są fenomenalne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie :) Niestety moim zdaniem te 'nasze' kremy bb mocno psują im opinię...

      Usuń
  13. Ja osobiście używam tej podróby kremu BB jak to nazywasz (akurat naprawdę Maybelline jest nie zły), jestem jednak z niej bardzo zadowolona ale i tak rozglądam się za czymś co sprawdzi się jeszcze lepiej, więc te kremy strasznie mnie zaciekawiły - widzę, że można je zakupić na stronię sachi, ale tak ani składu ani jakiejś choć malutkiego podglądu na kolor, trochę mało informacji - jestem bladziochem, więc zawsze przez internet obawiam się kupować (jeszcze w szczególności, że kosztują w granicach 100zł.) napisz o nich coś więcej bo widziałam twoją opinię o Hot Pink, ale trochę mi nie wystarczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie podróby ale uważam, że z kremem BB łączy je tylko nazwa ;) Dla mnie to są po prostu kremy tonujące ale taka nazwa dla producentów jest chyba za mało fancy ;) Analiza składu jest rzeczywiście niemożliwa, na moim opakowaniu też gromada krzaczków, która niewiele mówi. W tej chwili nie mam już żadnego kremu, który pozwoliłby mi na recenzję ze zdjęciami ale na wiosnę na pewno kupię nowe opakowanie i wtedy pokażę je z bliska. Ja też jestem bladziochem i u mnie sprawdza się i VIP Gold i Hot Pink. Może zamów małe próbki?

      Usuń
  14. Czekam na próbki tego podkładu z niecierpliwością. A póki co czy możesz napisać które masz kolory?? Chciałabym w nie zainwestować - chce kupić ze 3-4 odcienie i nie mogę się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Mam NW1, NW3, NW4 i NW5. Na początek mi to wystarczało, dobrze się je ze sobą miesza. Sama na sobie używam teraz mieszanki 1 i 3 i buzia jak z fotoszopa :D

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, Mam jeszcze jedno pytanie. Na stronie producenta jest napisane, że przy użyciu tego podkładu nie używa się już fixerów. Czy mimo to łączysz go z tym z kryolanu??

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1