czwartek, 16 października 2014

Spotkanie przy kawie i nowościach w Douglas

W miniony wtorek miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu zorganizowanym przez Anię i Kubę z bloga http://fashionable.com.pl/. Tym razem ugościła nas perfumeria Douglas, gdzie mogłyśmy zapoznać się z nowościami w pielęgnacji skóry. Niezbyt często chodzę na takie wydarzenia ale to było wyjątkowo zabawne i bogate w wiedzę na tematów mitów kosmetycznych i składników działających dobroczynnie na naszą cerę. 


Zaczęło się nietypowo, bo od siorbania ;) Zaproszeni byli bowiem także Panowie bariści z sieci Starbucks, którzy uczyli nas degustacji kawy i opowiadali o jej odmianach i pochodzeniu. Nie jestem znawcą, chociaż dziennie wypijam przynajmniej dwa kubki tego napoju ale przyjemnie było dowiedzieć się kilku ciekawostek na ten temat. Zaczęłyśmy od wąchania, następnie trzykrotnego siorbania, by wyraźnie poczuć smak i aromat, a na koniec... zagryzałyśmy łyki serem pleśniowym. Wrażenia? Wolę być kawowym barbarzyńcą i pozostać przy swoich przyzwyczajeniach ;) Mimo to fajnie było rozpocząć nasze posiedzenie tym nietypowym, sympatycznym i wesołym akcentem (wyobraźcie sobie blogerki, które głośno siorbią i pomlaskują z uznaniem, zagryzając gorzki napar pleśniowym serem :D).


Tematem głównym spotkania były jednak kosmetyki, a dokładniej nowości w pielęgnacji marek Douglas Beauty System i Juvena. Obalałyśmy mity, poznawałyśmy nowe formuły, sprawdzałyśmy na własnej skórze a część z kosmetyków otrzymałyśmy do przetestowania w domu. Największą moją ciekawość i niestety chęć posiadania wzbudziła soniczna szczoteczka Foreo Luna Mini. Od listopada powinna wejść do regularnej sprzedaży, zarówno w tej wersji, jak i nieco większej. Szczerze mówiąc byłam nieco sceptyczna po fali promocji, która zalała blogi ale miałam możliwość sprawdzić ją osobiście i wygląda na to, że efekt jest rzeczywiście zaskakujący. To kolorowe maleństwo będzie kosztowało niestety aż około 500 złotych (duża wersja ok. 700 zł).

Nie mam obycia w świecie blogerskich spotkań ale starałam się przyjść przygotowana. Pamiętałam, żeby wrzucić do torebki aparat fotograficzny, jak się okazało po kilku mniej udanych ujęciach, z rozładowaną baterią ;) Na szczęście mogłam liczyć na pomoc Łukasza i Kasi, dziękuję ;)




Wtorek był dla mnie wyjątkowo paskudny. To spotkanie okazało się zbawienne dla mojego nastroju -  nie ma nic lepszego niż babski wieczór w luźnej atmosferze, przy kubku dobrze zaparzonej kawy ;) 

Dziękuję Ani i Kubie za zaproszenie, Kasi i Łukaszowi za zdjęcia. Oby więcej okazji do tak niezobowiązujących spotkań.
Ala



10 komentarzy:

  1. Fajne spotkanie! :) Zazdraszczam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW! Jakie ładne zdjęcia! Jak ładnie! Super!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie spotkania muszą być bardzo przyjemne i relaksujące :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie popatrzeć na takie spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze cudniej w takim uczestniczyć! :)

      Usuń
  5. Spotkanie musiało być wspaniałe :) a Luna niezwykle mnie ciekawi choć jej koszt, nie powiem przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pirelka, delikatnie mówiąc... ;) Tym bardziej, że nie można jej przetestować na buzi, jak kremu.

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1