niedziela, 20 lipca 2014

Ślubny makijaż Pauliny krok po kroku

Cześć :) Zgodnie z obietnicą wracam z makijażem Pauliny krok po kroku. Nie spodziewałam się aż tylu pozytywnych komentarzy, pięknie Wam dziękuję. To mnie bardzo motywuje do dalszej pracy :) 

Makijaż ślubny, choć nie najłatwiejszy do wykonania, jest jednym z moich ulubionych. Oprócz wielu aspektów technicznych, o których trzeba pamiętać, odpowiedniej jakości i doboru kosmetyków i wymaganej świadomości kolorystycznej, ma w sobie niepowtarzalną magię. Możliwość towarzyszenia Pannom Młodym w tym niezwykłym dniu jest dla mnie nieocenionym doświadczeniem. Zawsze staram się dobrać makijaż nie tylko do dodatków i urody klientki, ale także jej osobowości. Dzięki temu za każdym razem jest to coś nowego i niepowtarzalnego. 

Dzisiejszy make up, który widzicie na zdjęciach wykonałam na potrzeby sesji zdjęciowej. Starałam się aby było lekko i kobieco, aby makijaż nie przytłaczał urody Pauliny tylko ją wydobył i podkreślił. Mam nadzieję, że się udało :)



Na oczyszczoną i nawilżoną skórę nałożyłam bazę Smashbox Photo Finish, która niesamowicie wygładza, matuje oraz przedłuża trwałość makijażu (pisałam o niej tutaj). Twarz pokryłam długotrwałym, wodoodpornym podkładem Pierre Rene Skin Balace w kolorze nr 20. Świetnie do tego celu nadaje się wilgotny beautyblender, który sprawia, że produkt idealnie wyrównuje koloryt skóry, przykrywa niedoskonałości a jednocześnie wygląda lekko i naturalnie. Aplikowałam go dwiema cienkimi warstwami, stopniowo zwiększając intensywność krycia. Okolice oczu rozjaśniłam korektorem MAC Pro Longwear w kolorze NW20 nakładając go w formie trójkąta, od dolnej linii rzęs aż po szczyty policzków. Całość utrwaliłam niewielką ilością sypkiego pudru transparentnego (Grimas).



Na całą ruchomą część powieki zaaplikowałam cień Inglot Pearl 397. Zewnętrzny kącik zaakcentowałam cieniem Inglot Pearl 399, a miejsce załamania powieki podkreśliłam dodatkowo odrobiną różu, którego później użyłam na policzki. Linię rzęs w zewnętrznym kąciku oka zaznaczyłam ciemniejszym cieniem Inglot Pearl 420. Przejścia między kolorami i ich granice rozcierałam beżowym, matowym cieniem Inglot Matte 353.

Czarnym żelowym linerem Kryolan Cream Liner oraz precyzyjnym, skośnym pędzelkiem narysowałam linię wzdłuż rzęs, rozpoczynając ją od wewnętrznego kącika i kierując się na zewnątrz. Starałam się, żeby kreska była jak najcieńsza - wówczas jedynie optycznie zagęści rzęsy i podkreśli spojrzenie bez efektu ciężkości.

Rzęsy starannie wytuszowałam długotrwałym tuszem Estee Lauder Sumptuous Waterproof Bold Volume Lifting Mascara, który jest odporny na deszcz, pot i łzy wzruszenia :) Wymodelowałam także brwi - przyciemniłam je delikatnie używając jasnego cienia z zestawu Catrice Eyebrow Set Duo. Aplikowałam go na sucho, w celu uzyskania bardziej naturalnego efektu. Na koniec wyczesałam je czystą szczoteczką skryskaną odrobiną lakieru do włosów, co pozwoliło zachować kształt na długie godziny.


 
Wymodelowałam owal twarzy używając bronzera The Balm Bahama Mama. Jego chłodny, nieco szary odcień idealnie nadaje się do konturowania - przyciemniłam nim linię włosów, skronie, zagłębienia pod kością policzkową, linię żuchwy oraz boki nosa. Rozświetliłam subtelnie środek twarzy, przestrzeń nad ustami, tak zwany łuk kupidyna, oraz obszar pod łukiem brwiowym.


 
Kości policzkowe zaznaczyłam prasowanym i świetnie napigmentowanym różem Kryolan w kolorze Glossy Rosewood, który pięknie ożywia makijaż i jest niezwykle trwały. Bardzo uniwersalny odcień pasuje do każdej karnacji, dodaje świeżości i blasku.To jeden z moich ulubionych róży jakie mam w kuferku.


 
W makijażu ślubnym wyjątkowo ważne jest spojrzenie dlatego często decyduję się na przyklejenie kilku kępek rzęs z wyraźnym zaakcentowaniem zewnętrznego kącika. Kępki umieściłam jak najbliżej ich naturalnej linii. Użyłam kleju Duo, który po zaschnięciu staje się przezroczysty i niewidoczny bez uczucia jakiegokolwiek dyskomfortu.


 
Ostatnim krokiem w tym makijażu są usta. Wypełniłam je szminką Kryolan w kolorze Glossy Pink. Wybrałam stonowany, różany odcień, który podkreśla naturalne piękno niemal każdej Panny Młodej.To jedna z moich ulubionych szminek do tego rodzaju makijażu - jest niezwykle trwała i ma przepiękny kolor.


Całość spryskałam delikatną mgiełką fixera Kryolan, który sprawia, że makijaż staje się odporny na ścieranie, wilgoć, pot i łzy oraz scala wszystkie nałożone wcześniej warstwy bez efektu obciążenia skóry. 




I to już wszystko. Mam nadzieję, że tutorial okazał się dla Was pomocny. Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, uwagi bądź sugestie, zapraszam do komentowania :) 

Uściski!
Ala


19 komentarzy:

  1. Ala, ja wciąż jestem fanką Twoich makijaży - delikatnych i z wyczuciem :) Zdjęcia robią się wtedy same ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mi miło to czytać :) Do następnego! :)

      Usuń
  2. cudna metamorfoza , chciałabym tak pięknie wyglądać na swoim ślubie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Inglot 353 jest chyba najlepszym cieniem do rozcierania granic.
    Dzięki za tutorial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) Teraz kupiłam MAC brulee, póki co nie widzę różnicy :)

      Usuń
  4. Genialny makijaż! Idealnie podkreśla urodę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. PIĘKNY! :) Tak mi się ciśnie na usta, uwielbiam takie odcienie w makijażach ślubnych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny makijaz, czytelny tutorial. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekna dziewczyna,ale Twoj makijaż wydobył z niej jeszcze więcej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny makijaż, prawdziwy ślubny ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepięknie! Śliczna Paulina i cudowny makijaż stworzyłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie, bardzo kobieco, a zarazem naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Cieszę się, że makijaż się spodobał, to bardzo motywujące do dalszej pracy :) Będzie więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Makijaż i zdjęcia po prostu piękne!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1