poniedziałek, 28 lipca 2014

Mój zapach lata

Nie jestem znawcą zapachów i perfum. Wiem tyle, że półki uginają się od pięknych buteleczek, co chwila wychodzą nowe propozycje kusząc jeszcze ciekawszymi flakonami, kompozycjami i drogimi reklamami. Na mnie nie robi to wrażenia, po powąchaniu kilku pasków w perfumerii robi mi się słabo i kieruję się w stronę produktów do makijażu :) Swoje perfumy, które naprawdę polubiłam odkryłam przypadkiem. Była to miniaturka ale zachwyciła mnie na tyle, że postanowiłam kupić pełne opakowanie. W międzyczasie uzbierałam kolekcję jeszcze siedmiu innych buteleczek ale była to kwestia raczej przypadku niż świadomego zakupu :) Ostatecznie sięgam po trzy, w zależności od nastroju, pory roku czy dnia. To mało imponujące doświadczenie nie wzbogaciło mojej wiedzy na temat komponowania zapachów i rozwijania się ich na skórze, raczej przyspieszyło proces decyzyjny: podoba mi się albo nie :) Woda toaletowa, o której dzisiaj napiszę, należy do pierwszej grupy a ponadto do kategorii: odkryta przypadkiem, jedna z trzech najczęściej używanych :) Mowa o zapachu L'Occitane Neroli i Orchidea, który pod tajemniczą nazwą kryje połączenie kwiatów gorzkiej pomarańczy i storczyka.


"Kuszący i cudowny zapach. Woda Toaletowa Neroli & Orchidea tworzy harmonijną mieszankę zapachów dwóch szlachetnych białych kwiatów. Istota promiennego olejku neroli znad Morza Śródziemnego została staranie zmieszana z absolutem z białej orchidei z Madagaskaru. Owocowe przebłyski pomarańczy i brzoskwiniowe nuty serca dopełniają zmysłowy bukiet, który utrzymuje się delikatnie na ciele w ciągu całego dnia.

Woda Toaletowa Neroli & Orchidea jest częścią Kolekcji Grasse, nazwanej na cześć śródziemnomorskiego miasta Grasse w Prowansji. Miasto to jest znane jako "światowa stolica perfum" dzięki swojej wiedzy, zdobywanej na przestrzeni wieków, na temat: uprawy roślin aromatycznych i technik ekstrakcji oraz ich łączeniu z cennymi składnikami z dalekich krajów w celu tworzenia oryginalnych zapachów. 

O tym, że kosmetyki L'Occitane pachną pięknie i intensywnie wiem odkąd sięgnęłam po pierwszy z nich, jeszcze przed przystąpieniem do akcji Akademia Zmysłów. Kiedy jednak otworzyłam to wiosenne pudełko, wiedziałam, że będzie moim faworytem. Od razu rozpoznałam to, co sprawia że perfumy mi się podobają: świeże, kwiatowe, niesamowicie lekkie nuty. W środku znalazłam wodę toaletową i mydełko do kąpieli. To drugie włożyłam do szuflady toaletki, za każdym razem kiedy ją otwieram, cieszę się jego obłędnym zapachem.


Wody toaletowej używam codziennie od pierwszych, ciepłych dni i wciąż jestem bardzo zadowolona. Bardzo podoba mi się jej praktyczne opakowanie: kartonik kryje szklaną, prostokątną, dość ciężką butelkę. Flakon jest minimalistyczny, elegancki ale bez zbędnych ozdobników poza złotą nitką na szyjce. Ucieszył mnie atomizer, który aplikuje delikatną, równą mgiełkę, nie zacinając się ani nie chlapiąc, co mi się przydaje podczas porannego pośpiechu :) 

Zaskoczyła mnie trwałość tego zapachu. Spodziewałam się po wodze toaletowej, że szybko ulotni się z mojej skóry, zupełnie niepotrzebnie. Początkowo czułam go na sobie nawet wieczorem, na włosach i ubraniach,  z czasem się do niego przyzwyczaiłam. Kiedy jednak dostaję w ciągu dnia komplementy i ktoś mnie pyta, czym pachnę mam pewność, że to kwestia dopasowania i on wciąż jest. Myślę, że to jeden z najtrwalszych zapachów w mojej kolekcji, na szczęście..

Kompozycja L'Occitane wyjątkowo trafiła w mój gust. Zapach jest lekki, świeży, nie przytłacza ani nie męczy. Wręcz przeciwnie, poprawia nastrój i dodaje mi energii w ciągu dnia, jest rześki i niesamowicie dziewczęcy. Idealnie nadaje się zarówno na co dzień, do pracy jak i na ciepłe, letnie wieczory. Mydełko pachnie bardziej pudrowo, wciąż cudownie. Tak, to zdecydowanie najpiękniej pachnące kosmetyki L'Occitane jakie dotąd poznałam. Chętnie poznam inne propozycje zapachowe, szczególnie kusi mnie jaśmin i bergamotka oraz magnolia i jeżyna. Jeśli są tak uzależniające jak neroli i orchidea, przepadłam! (Wszystkie zapachy wchodzące w skład kolekcji możecie zobaczyć tutaj - KLIK)


Tak, zdecydowanie zakochałam się w tym połączeniu. Ciekawi mnie bardzo świeca zapachowa, przy najbliżej okazji koniecznie muszę ją powąchać. Polecam Wam to samo, jeśli jeszcze nie znacie tej serii a lubicie lekkie, kwiatowo - owocowe nuty, przepadniecie tak jak ja :) 

Jakie są Wasze ulubione perfumy na upalne dni?
Ala

 


18 komentarzy:

  1. to moja ulubiona seria loccitane. kocham ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam neroli, tylko do tej pory nie znalazłam trwałych perfum o tym zapachu :) Ale skoro mówisz, że te są trwałe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na skórze tak, nawet bardzo :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Pod tym względem L'Occitane naprawdę daje radę. Ich opakowania bardzo kuszą...

      Usuń
  4. Koniecznie muszę pobiec obwąchać te perfumy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak będę w salonie Loccitane to na pewno obwącham tą linię zapachową :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć zdania czytałam podzielone :) Ciekawa jestem czy przypadną Ci do gustu.

      Usuń
  6. Dla mnie zapachy latem to nuty cytrusowe i orzezwiajace, kwaitowych perfum raczej nei lubie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm szkoda, że nie można przez monitor jakoś przekazać zapachu... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak chociaż myślę, że to kwestia czasu ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1