czwartek, 1 maja 2014

Estee Lauder Modern Muse - wiosenne perfumy

Jeśli śledzicie od dłuższego czasu mojego bloga wiecie, że nie jestem typem eksperymentatorki i znawczyni perfum. Unikam recenzowania ich tutaj bo moja znajomość świata zapachów jest bardzo podstawowa, a zdolności ich analizy kończą się na: podoba mi się lub nie :) W swoim trzydziestoletnim życiu kupiłam sobie tylko trzy flakony perfum, z czego pokochałam jeden :) Byłam im wierna, do czasu...


Modern Muse od Estee Lauder to kwiatowo - drzewny zapach, który został stworzony przez Harrego Fremonta w 2013. W naszych perfumeriach pojawił się w lutym tego roku. Pojawiają się w nim dwa akordy: żywiołowy akord kwiatowy i jedwabisty akord drzewny: 

Żywiołowy akord jaśminu  to oblicze zapachu wyrażające twórczą energię i magnetyczny urok nowoczesnej kobiety. Egzotyczna mandarynka i kusząca woń nektaru z wiciokrzewu to źródła elektryzującej, skrzącej się energii, a zroszone płatki nadają zapachowi młodzieńczego charakteru. Dwa ekstrakty z jaśminu, w tym po raz pierwszy wprowadzony do perfumeryjnej palety absolut z jaśminu chińskiego, nadają świetlistą teksturę kobiecemu bukietowi bujnej tuberozy i świeżej lilii

Jedwabisty akord drzewny: elegancja, siła i zmysłowość nowoczesnej kobiety znajdują wyraz w innowacyjnym połączeniu dwóch esencji paczuli, otulonych kremowym puchem wanilii z Madagaskaru, bogatego drewna bursztynowego oraz delikatnego mchu, wytwarzających wokół siebie wyjątkowo zmysłową atmosferę.

Może nie jestem znawcą zapachów ale jestem kobietą i lubię pachnieć ładnie :) Lubię też ładne rzeczy i przez ten pryzmat oceniam perfumy. Najpierw ogarniam wzrokiem, więc na pierwszy rzut spodobała mi się butelka - kolorystyka (kocham połączenie ciemnego granatu i jasnego różu!) i prosty, minimalistyczny, nowoczesny kształt. Urzekła mnie też kokarda, która nawiązuje do tej widniejącej na opakowaniu pierwszych perfum w historii Estee Lauder, które zadebiutowały w 1953 roku. Z dużą przyjemnością sięga się po butelkę, która cieszy oko - prostota i klasyka zawsze się obronią. 
Sam zapach jest dokładnie taki, jak lubię - lekki, niesamowicie kobiecy, delikatny i świeży. Uwielbiam kwiatowe wonie, są bardzo energetyczne, optymistyczne, wiosenne, idealne na tę porę roku. Modern Muse to zapach wyważony - nie poddusza mnie, nie przytłacza ale jest jednocześnie wyczuwalny w dyskretny sposób. Bardzo pasuje mi na dzień, do pracy. Czuję się w nim elegancko a jednocześnie subtelnie i świeżo. Pięknie rozwija się na skórze - kiedy chwilę pooddycha nieco łagodnieje i pięknieje. Wyczuwam go na nadgarstkach i włosach jeszcze długo po aplikacji, trwałością nie ustępuje perfumom, których używałam wcześniej. Zastanawia mnie tylko jakim cudem wyczuwam w nim konwalie, skoro nie ma ich w bukiecie :) Jest za to na szczęście jaśmin - uwielbiam jego woń, która tu jest wyraźnie zaznaczona. 






Przyznam, że skusiła mnie też reklama - przepiękna Arizona Muse, nowa twarz marki, przepiękny Nowy Jork, przepiękny flakon - nie mogłam się oprzeć :)



Podsumowując, ten zapach bardzo trafił w mój gust. Idealnie sprawdza się na co dzień - dodaje mi energii, jest lekki, kwiatowy, świeży, idealny na wiosnę. Przypadł też do gustu mojej Mamie, której napełniłam mały atomizer do torebki i coś czuję, że na jednym tankowaniu się nie skończy ;) 

Jeśli lubicie podobne wonie i jeszcze go nie znacie, zachęcam do sprawdzenia go przy najbliższej wizycie w perfumerii.

Zbliżone ceny (w zależności od perfumerii): 460 zł/100ml EDP, 325 zł / 50ml, 225 zł / 30ml

Wąchałyście już Modern Muse? Jakich perfum aktualnie używacie? 

Ala



8 komentarzy:

  1. Mam ochotę na ten perfum, ale póki co mam 8 flakonów innych, więc się wstrzymam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Te perfumy", nie "ten perfum"

      Usuń
    2. Racja, Urban :) Dzięki, że wpadłaś z kagankiem oświaty ;)

      AddictedToMakeup, pochwal się co tam masz ciekawego :)

      Usuń
  2. Flakonik piękny <3 Reklama jest cudowna, mimo że oglądam ją z wyłączonym głosem bo nie chce obudzić synka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny flakon, mam ochotę powąchać ten zapach :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. One sa sliczne, ale strasznie na mnie nietrwale.

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie wyglądają, ciekawe jak pachną ;)

    http://the-fit-princess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1