wtorek, 29 kwietnia 2014

Wysuszacze lakieru Essie - Good to go vs Quick-e

Cześć! :) Dzisiaj opowiem w kilku słowach o wysuszaczach lakieru Essie. Nie jestem specjalistką w manicure i niezbyt często noszę kolorowe paznokcie. Brakuje mi wprawy i czasem nawet malowanie ich mlecznym, półprzezroczystym odcieniem doprowadza mnie do szału :) Do tego jestem ekstremalnie niecierpliwa i wiecznie się spieszę, sięgam więc po produkty, które ograniczą czas na manicure do minimum. Jako, że idealnie wpisuję się w target, zrecenzuję dla Was dwa wysuszacze jednej z popularniejszych marek kosmetyków do paznokci - Essie.  


Obie buteleczki kupiłam w Stanach. Niestety nie pamiętam już dokładnie ceny Good to go, stawiam na coś w okolicach $8. Quick-e dorwałam za $10 (+tax) w grudniu tego roku, skuszona nowością. To dwa zupełnie różne produkty, o innej formule, właściwościach, efekcie końcowym. 

GOOD TO GO
To wysuszacz w formie bezbarwnego lakieru z cienkim, precyzyjnym pędzelkiem. Aplikowałam go na mokry jeszcze lakier, nie ściągał go ani nie rozmazywał. Początkowo miał przyjemnie rzadką konsystencję ale przy tym nie rozlewał się na skórki. Łatwo mogłam pokryć płytkę paznokcia a w przypadku, gdy nieprecyzyjnie nałożyłam lakier kolorowy, wyrównywał wszystko w magiczny sposób. To, za co wyjątkowo go polubiłam to przepiękny, długotrwały połysk i rzeczywiście błyskawiczne wysychanie. Zaraz po malowaniu mogłam wrócić do normalnych zajęć bez obawy o uszkodzenie lakieru. Dzięki Good to go wreszcie nie budziłam się z odbitą pościelą i matem, co miało miejsce za każdym razem, kiedy robiłam manicure wieczorem. Nie wysuszał paznokci ani skórek wokół nich, wszystko wyglądało bardzo estetycznie i było łatwe w obsłudze...do czasu. Niestety po jakimś czasie top gęstniał aż wreszcie zaczął się ciągnąć niczym karmel. Zostawiał na paznokciach nierówności, ściągał lakier, który krótko po aplikacji mogłam zdjąć z paznokcia płatkami, niemal bez użycia zmywacza. Niestety udało mi się wykorzystać zaledwie 2/3 opakowania, 1/3 muszę już wyrzucić. Z tego co wiem, w Polsce kosztuje on blisko 36 złotych więc jest to spory minus.

QUICK-E
Ten wysuszacz ma formę płynną niczym woda. Aplikuję się go kroplomierzem dołączonym do opakowania. Jedna kropelka wystarcza na cały paznokieć, skórki dookoła i całkiem sporą powierzchnię blatu stołu :D Nie przyspiesza wysychania lakieru ani odrobinę, trzeba więc bardzo uważać, żeby go nie uszkodzić. Kiedy malujemy wieczorem, rano budzimy się z precyzyjnie odbitym wzorem pościeli na płytce - różyczki, gwiazdki, co tam macie, a wszystko połączone z modnym w zeszłym sezonie matem. Co więcej, płyn doskonale eksponuje wszelkie przesuszenia skórek tworząc białą obwódkę wokół paznokcia. Nie wpływa na trwałość manicure, nie wpływa na połysk lakieru, nie wpływa w ogóle na nic. Zdecydowanie go odradzam.


Podsumowując, ani jeden ani drugi produkt nie jest ideałem ale na tle totalnej porażki Quick-e, Good to go wypada naprawdę dobrze. Jestem w stanie przełknąć, że wykorzystam zaledwie ponad połowę opakowania, w końcu nie zdarzyło mi się jeszcze zużyć jakiegokolwiek lakieru do paznokci w całości. Do momentu zgęstnienia działa bez zarzutu i daje taki efekt, jaki oczekuję od tego typu produktów więc pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę. Chyba, że...

Chyba, że polecicie mi jakiś skuteczniejszy zamiennik :) Dajcie znać czy używacie wysuszaczy i jakie się u Was sprawdziły. A Quick-e omijajcie szerokim łukiem :) 

Ala






27 komentarzy:

  1. mam w tej chwili Seche Vite, ale już powoli gęstnieje, na pewno następnym tego typu top coat'em będzie u mnie Essie GTG ;) wczoraj już go nawet trzymałam w ręce, prawie kupiłam, ale uznałam, że trochę poczekam, bo muszę jeszcze przynajmniej trochę SV zużyć zanim będę mogła usprawiedliwić kupno kolejnego wysuszacza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie ten typ tak ma ;) Ja Good to go nigdzie nie mogę znaleźć, za każdym razem pusta półka. Gdzie go dorwałaś?

      Usuń
  2. OPI RapiDry wysuszaczo- utwardzacz. Najlepszy produkt tego typu, jaki miałam na paznokciach, wysycha błyskawicznie, trzyma kolor bez odpryskiwania przez tydzień, mimo normalnych prac domowych (zmywanie, szorowanie, etc.), błyszczy jak lustro. Nie wiem, jak z konsystencją po dłuższym czasie, bo miałam okazję użyć go tylko raz, cena jest minusem - 59 zł za 15ml...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z tych ale nie kupię jak są takie. Chyba sobie sprawię OPI. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tego drugiego nie warto, to chyba jedno z największych moich kosmetycznych rozczarowań.

      Usuń
  4. Miałam ochotę na jakiś wysuszacz w kroplach, ale widzę, że nie ma się co porywać z motyką na Essie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoila, dokładnie jak piszesz :))) Ten w kroplach to totalna padaka, strzeż się :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Czytałam o nim no nie co. Nie gęstnieje?

      Usuń
    2. U mnie z kolei Poshe w ogóle się nie sprawdził. Ściągał lakier i wcale aż tak nie przyspieszał wysychania paznokci.

      Usuń
  6. Ja polecam Inglot Dry&Shine jest super. Wydajny, fajnei pachnie i świetnie wysusza!

    Całuski i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot bardzo mnie ostatnio do siebie zraził. Mam wrażenie, że ich lakiery bardzo straciły na jakości przez ostatnich kilka lat. Kiedyś lubiłam, później nacięłam się kilka razy i teraz trudno mi zmienić nastawienie.

      Usuń
  7. Good to go bardzo mnie rozczarował - zużyłam zdecydowanie mniej jak Ty, w 3 miesiące było totalnie po nim... Samo działanie na początku było ok ale to ekspresowe gęstnienie jest dla mnie nie do przejścia. Teraz mam Sally Hansen Instatnt Dry i jestem bardzo zadowolona. Przyspiesza wysychanie, nadaje połysk (choć chyba nie tak duży jak essie). Na pewno kupie kolejne opakowanie. Mam go pół roku i konsystencje ma nadal spoko - wygląda na to, że zużyję większość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyjrzeć Sally Hansen jak będą zniżki w Rossmannie. Myślałam już nad nim jakiś czas temu. Widzę, że każda z Was poleca mi coś innego, łatwo nie będzie ;) Za jego cenę -49% jednak warto będzie spróbować. Dziękuję :)

      Usuń
  8. Zastanawialam sie nad Essie GTG, ale widze, ze nie warto, skoro tak szybko gestnieje. Teraz mam Eveline i jestem bardzo zadowolona. Wczesniej kupilam Essence, ale u mnie nie sprawdzil sie ( zdarzylo sie kilka razy, ze mialam wzorki z poscieli na paznokciach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, moim zdaniem warto ale trzeba się nastawić, że całego się nie zużyje. Jego działanie jest naprawdę bardzo dobre, dopóki nie zmieni konsystencji :) Essence też miałam i też się nie sprawdził, nie robił w ogóle nic ale przynajmniej był tani i nie żal było wyrzucić. Z Quick-e, który kosztował ok. 35 zł już mnie to trochę boli...

      Usuń
  9. Alicjo, a próbowałaś dodać do topu Essie rozcieńczalnika do lakieru? Ja dodałam kilka kropli rozcieńczalnika z Inglota i mogłam zużyć Essie w trochę większej ilości, a działał tak samo dobrze :) Teraz używam SV bo bardzo mnie ciekawił i póki co też jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam rozcieńczalnika ale czytałam, że na mocno zgęstniały już niewiele pomoże... Ile kosztuje taki rozcieńczalnik? Nie bardziej się opłaca kupić nowy top? :)

      Usuń
  10. Szukam jakiegoś wysuszcza, bo lakiery Essie schną godzinami, ale co czytam recenzję, to w większości mnie nie przekonują i tracę nadzieję, że wynaleziono coś wartego uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci powiem, że lakier Essie bez wysuszacza Quick-e schnie szybciej niż z nim :D

      Usuń
  11. Ja się obywam i bez tego :-) ale jeśli mialabym jakis kupic, poczekalabym na jakis hmm... bardziej perfekcyjny :) Pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie szukam dobrego wysuszacza ;) Zastanawiam się nad Essie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety mi się jeszcze nie udało znaleźć naprawdę godnego polecenia wysuszacza..

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jestem zadowolona z Sally Hansen Insta Dry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj. Ja podpisuję się pod Insta Dry z Sally Hansen. Genialny jest. Działa podobnie jak Essie, tylko cena 3 razy mniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go jakiś czas temu i na razie jestem zadowolona tak samo jak z Essie :) Zobaczymy kiedy zglucieje ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1