piątek, 25 października 2013

PORANNA PIELĘGNACJA CERY

Pozostając w temacie pielęgnacji skóry, postanowiłam napisać parę słów o mojej aktualnej, porannej toalecie. Dziś więc będzie o kosmetykach, po które sięgam zanim zrobię makijaż. Nie są to moje hity ale wśród nich trafiłam na takie, do których z pewnością będę wracać...

...na przykład woda termalna Uriage. Idealna do obudzenia skóry, szczególnie latem, wyjęta prosto z lodówki :) To jest jeden z najbardziej uniwersalnych kosmetyków, jakie znam. Teraz używam jej zaraz po przebudzeniu lub po nałożeniu kremu. Wiem, że opinie o wodach termalnych są podzielone - jedni nie dostrzegają różnicy w porównaniu ze zwykłą wodą, innych zachwyca. Ja jestem w tej drugiej grupie. Uwielbiam, przetestowałam już kilka ale zawsze wracam do Uriage. To jedyna woda na rynku, której nie trzeba wycierać, nie powoduje ściągnięcia skóry ani innego dyskomfortu. Pisałam już jej recenzję tutaj - klik.


Innym kosmetykiem, po którego sięgam co rano do lodówki jest krem pod oczy Decubal. Niestety nie zauważam żadnego działania na moją skórę, całą robotę robi tak naprawdę jego niska temperatura. Fakt, że jest zimny powoduje, że lekkie opuchnięcie znika, skóra nabiera ładnego koloru i świeżości. To bardzo przyjemne, pobudzające uczucie. Krem ma bardzo lekką konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania - idealnie nadaje się więc na dzień, jako baza pod korektor. Niestety na noc jest zbyt słaby. Na plus można mu zaliczyć wygodne i higieniczne opakowanie z pompką typu airless ale to zbyt mało, żeby do niego powrócić.

Kolejnym krokiem jest krem z filtrem La Roche Posay. To moje pierwsze opakowanie, wcześniej używałam Biodermy. Tak naprawdę obie marki się świetnie sprawdziły i będę do nich wracać. Jesienią i zimą, kiedy słońce nie pokazuje się zbyt często, sięgam po trzydziestkę, latem pięćdziesiątkę. Ten krem jest lekki, nie pozostawia tłustej skóry, ma płynną konsystencję, łatwo się aplikuje i szybko wchłania. Świetnie sprawdza się pod makijaż, żaden podkład się nie buntuje, nic się nie wałkuje ani nie ściera. Ma wygodne opakowanie, przyjemnie pachnie przywołując wakacyjne wspomnienia, naprawdę z przyjemnością go używam. Myślę, że zostanę przy nim aż do wiosny.

Bywa, że sypiam gorzej, krócej albo zwyczajnie stres wychodzi mi na twarz :) Skóra jest wówczas poszarzała, zmęczona, brakuje jej blasku. Wówczas sięgam po serum Idealist Estee Lauder.  Wygładza buzię, rozświetla ją ale przede wszystkim pachnie tak pięknie, że chce się je nakładać i nakładać :) Czasem mieszam je z podkładem, kiedy chcę uzyskać więcej rozświetlenia. Ma piękne opakowanie, które cieszy oko i wygodną pompkę dozującą odpowiednią ilość produktu. Napiszę o nim więcej w poście o pielęgnacji Estee Lauder, który mam w planach.

Ostatnim krokiem jest sztyft do ust Blistex, który stanowi świetną bazę pod szminkę. Wygładza usta, dzięki czemu kolorowa pomadka rozprowadza się równomiernie i gładko. Niestety solo sprawdza się gorzej - ma zbyt zbitą konsystencję i zostawia na ustach jasną warstwę, której bardzo nie lubię. Trzeba mu jednak przyznać, że w kwestii pielęgnacji delikatnej skóry ust jest skuteczny - nawilża je, wygładza i chroni.


I to by było na tyle :) Nie mam ulubionego kremu na dzień, za to filtr jest dla mnie warunkiem do wyjścia z domu, bez względu na to, czy dzień jest słoneczny i upalny czy deszczowy i pochmurny. Mam nadzieję, ze skóra mi się za to kiedyś odwdzięczy :P 

A jaka jest Wasza poranna rutyna? Chętnie poznam Wasze sposoby na rozpoczęcie dnia.
Ala



30 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy tej wody termalnej Uriage ale bardzo mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ją upolować na przecenach albo w mniejszych aptekach. Za około 20 zł warto jej spróbować :)

      Usuń
    2. W sobotę kupowałam w Super Pharm po 13,99 zł, często jest tam w takiej cenie. Ale warto zapłacić nawet te 20 zł, bo woda jest naprawdę rewelacyjna, ja jestem od nie uzależniona :)

      Usuń
    3. O, to naprawdę bardzo dobra cena! :)

      Usuń
  2. W takim razie czekam na recenzje Idealist Estee Lauder - zastanawiam się nad jego zakupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyśl dwa razy ;) Recenzję postaram się napisać w weekend.

      Usuń
  3. U mnie wygląda to bardzo podobnie, z tym, że po przebudzeniu myję twarz pianką, tonizuję wodą winogronową Caudalie [ też nie trzeba osuszać ],potem jak Ty nakładam serum i krem pod oczy, krem nawilżający i filtr :)
    Niedawno skończyłam ten krem z Decubal'a i u mnie również niewiele robił... Przyzwoicie nawilżał, ale niestety nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O piance zapomniałam! Czasem jak nakładam bardziej odżywczy krem na noc albo olejek to też rano myję twarz pianką :) Decubal chyba nie zachwycił blogosfery jednak...

      Usuń
  4. Mam taki wpis w planach ;) U mnie podstawą jest żel do mycia twarzy, tonik, krem do twarzy i krem pod oczy. Filtrów o tej porze roku nie stosuję- wystarczy mi to co jest w kremie/podkładzie. Niestety moja cera nie bardzo lubi się z filtrami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią poczytam jak już napiszesz :) Może kiepskie filtry trafiałaś?

      Usuń
  5. Marzy mi się to serum Estee Lauder, ale na razie nie mam funduszy na takie zakupy :) Za to również bardzo sobie chwalę wodę termalną Uriage, też zaczynam od niej dzień i odkąd to robię widzę sporą poprawę stanu skóry - niedługo muszę lecieć po następne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taki zapas, że mi do lata wystarczy ;) A chcesz odlewkę serum na spróbowanie?

      Usuń
  6. Lubię wodę termalną, ale ostatnio zastąpiłam ją mgiełką z P&R z gorzką pomarańczą, super jest :)
    Czekam na recenzję serum Idealist, ciekawa jestem jakie są Twoje wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wzbudziło sporo zainteresowania więc jutro zasiadam do recenzji :)

      Usuń
  7. czytałam opinie o tym kremie LRP i podobno ciężko na nim wykonać makijaż ? jaką masz wersję ? matującą czy do suchej cery ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, no toś mnie zestrzeliła tym pytaniem :) Nie wiem, sprawdzę i napiszę wieczorem. Ja nie mam najmniejszych problemów z makijażem, świetnie się pod niego nadaje moja wersja. I powiem więcej, często go mieszam z podkładem, jak mi się spieszy. Wszystko gra, nic się nie rozwarstwia, makijaż dzielnie się trzyma i jest równy.

      Usuń
    2. ciekawe jak by się sprawdził przy podkładzie mineralnym ?

      Usuń
    3. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia...

      Usuń
  8. Uriage uratowała mnie ostatnio- będę wielbić do końca życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uriage lubię :) Ale ten krem z filtrem LRP jest wg mnie tragiczny. Bardzo się roluje, bieli i podkreśla wszystkie suche skórki. Podkład wygląda na nim strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. za kazdym razem chce kupic Uriage a w koszyku laduje jak zwykle LRP nie wiem czemu hehe lub Avene.

    Ten filtr tez lubie a krem decubal tez uzywalam rano,bo to nawilzajacy zwyklak, na noc stosuje mocniejsze kalibry;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubiłam ten krem pod oczy, szkoda,że już go skończyłam ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam bardzo na post o pielęgnacji Estee, ostatnio właśnie zastanawiam się czy nie spróbować czegoś z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam bardzo na post o pielęgnacji Estee, ostatnio właśnie zastanawiam się czy nie spróbować czegoś z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tak, jak Ty tej wody termalnej używam hydrolatów wprost z lodówki, to pomaga mi się obudzić. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja pielęgnując swoją cerę zainwestowałam głównie a naturalne środki http://www.naturala.pl/tag/70/pielegnacja_cery :) i jestem z tego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1