czwartek, 20 czerwca 2013

Baroque - makijaż i kilka urodowych ciekawostek

Tempo upływającego czasu mnie po prostu powala. Dopiero przygotowywałam się do stylizacji epokowej a już w najbliższą sobotę czeka mnie nowe wyzwanie - dyplomowa sesja plenerowa. Na razie skupiam większość swojej uwagi na stylizacji, bo o ile makijaż jest dla mnie prawdziwą przyjemnością, tak fryzura i ciuchy... eh... Mam nadzieję, że mimo mojego stresu efekt będzie na tyle w porządku, że będę mogła go tutaj pokazać. 

Przypomniało mi się, że obiecałam opublikować zdjęcia z sesji epokowej jest więc i ona :) Nie jest to oczywiście pełna stylizacja, brakuje kiecki. Wyszło pomieszanie z poplątaniem, trochę elementów epokowych, trochę nowoczesnych, istny mix korzyści :) Wychodzę jednak z założenia, że jestem dopiero na początku drogi, cały czas się uczę więc wiele sobie wybaczam ;) Każdy profesjonalista był na początku amatorem. Grunt, że bawiłyśmy się przy tym świetnie.



Oprócz sesji pisałam też pracę o makijażu epoki baroku. To, do jakich informacji dotarłam szukając materiałów zaskoczyło mnie na tyle, że postanowiłam podzielić się z Wami najlepszymi ciekawostkami. Pewnie, gdyby poszperać, poszukać, poczytać, takich kwiatków wyskoczyłoby więcej. Na przykład:
  • Barok jako osobna epoka został uznany dużo później - w czasie jego trwania był postrzegany jako zwyrodniała forma renesansu i budził pejoratywne skojarzenia
  • Dworscy lekarze odradzali mycia ciała, uznając to za szkodliwe dla skóry :D
  • W 1768 roku ukazał się pierwszy żurnal mody, oczywiście we Francji
  • Buty na obcasie wprowadził na wersalski dwór Ludwik XIV, a podejrzał je u Persów, którym obcasy pomagały w konnej jeździe. To Francuzi - mężczyźni, jako pierwsi je nosili. W ogóle męski wygląd w tym czasie był bardzo niewieści - podkreślał spadzistość ramion i szerokość bioder - kojarzycie z pewnością te obrazy panów w koszulach z mankietami, białych rajstopkach i czarnych butach na obcasiku :D Do tego bujne loki poskromione pomadą w przesadnej ilości - ciekawe co by na to powiedziała Anwen :D
  • Damski ubiór ściskał talię, podkreślał dekolt i poszerzał biodra. Dobrze, że moda się zmienia...
  • Nie było wówczas podziału w butach na prawy i lewy - oba były jednakowo niewygodne
  • Damskie wachlarze, poza funkcją ozdobną, miały za zadanie rozwiewać przykry zapach potu i braku higieny jamy ustnej oraz zakrywać braki w uzębieniu.
  • Noszono przy sobie pięknie i bogato zdobione młoteczki do ubijania pasożytów, lęgnących się w wyniku braku higieny we włosach i ubraniach. Zamiast zwalczać przyczynę, zwalczano skutki - ale w jakim stylu, na bogato :)
  • Perfumy służyły głównie do maskowania przykrego zapachu, a że był on silny to nie żałowano ich sobie wcale...
  • w 1763 roku, w Paryżu, powstała pierwsza Akademia Fryzjerska. Na okres baroku przypada znaczny rozwój fryzjerstwa i perukarstwa. Były to jedne z najlepiej opłacanych profesji. 
  • Peruki miały wielopiętrowe formy i były bogato i 'fantazyjnie' zdobione - ponieważ były drogie, nie zdejmowano ich nawet tygodniami aby nie zburzyć misternych konstrukcji i przyoszczędzić na fryzjerze.
  • Wewnątrz peruk instalowane były pułapki na insekty - bogato i misternie zdobione kule, wypełnione miodem lub inną słodką pomadą, do których jak do lepu przyklejały się pasożyty. Znalazłam też informację, że jedna z francuskich dam poroniła ze strachu, gdy odkryła w swoich włosach gniazdo myszy :)
  • w Anglii od 1795 obowiązywał podatek od pudru :D Pudrowano włosy i skórę, dla szlachetności ;)
  • Muszki, czyli charakterystyczne czarne punkty naklejane na twarz, maskowały pryszcze wynikające z braku pielęgnacji.
  • Wiele 'kosmetyków' zawierało szkodliwe składniki, które zamiast pielęgnować skórę, wywoływały odwrotne skutki - m. in. puder ołowiany.  
Założę się, że kiedy to czytacie myślicie - bleeeh, fuj, okropieństwo, paskudztwo. To teraz pomyślmy o współczesnej pielęgnacji - kremy ze śluzem ślimaka, kupą słowika i mlekiem klaczy robią furorę :D A modne ostatnio ostrzykiwanie się własną krwią, pompowanie botoksu, kwasu, silikonu w ciała? A pudrowanie włosów zamiast mycia to niby takie dalekie jest od tego, o czym czytamy? :P  A piżmo, lanolina i inne odzwierzęce składniki pozyskiwane nie powiem jak i nie powiem skąd :D Ciekawe, co będą myśleć kolejne pokolenia, gdy będą czytać nasze sposoby na pielęgnację... 

A jak Wam się podoba barokowy makijaż? :D 
A. 



11 komentarzy:

  1. podoba mi się, prawie jak Maria Antonina, tylko zdobnej sukni Ci brak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Makijaż świetny! Stylizacja też całkiem fajna :) Ale ciekawostki, to prawdziwy mistrz! :D Gniazdo myszy we włosach? FFFUUUUUU :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 2 zdjecie podoba mi sie najbardziej, a o wiekszosci z tych faktow juz wczesniej slyszalam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie oddałaś klimat baroku w stylizacji i makijażu :) Mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdawałam kilka dni temu egzamin z historii kultury i większość zagadnień dotyczyło estetyki poszczególnych epok. co do mody i makijazu, jeszcze ciekawszą epoką jest rokoko.

    z innych ciekawostek Król Ludwik XIV mył się winem, uchodził za najbardziej czystego władcę (a mył się raz w miesiącu) :)
    fryzury były tak wysokie, że twarz niejednokrotnie stanowiła środek postaci. z tego tez powodu trzeba było wielokrotnie przebudowywać wersal (żeby ludzie mieścili się w drzwiach, raz wyższe, raz niższe drzwi.
    używano ogromnej ilości pudru ryżowego
    przy sukniach wieszano kawałki mięsa, żeby muchy nie siadały na twarzy tylko własnie gdzieś tam.
    usta płukano chyba woda różaną i czosnkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie robilam makijazu barokowego, Twoja propozycja wyszla super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisałam kiedyś pracę o modzie barokowej, więc podane fakty nie były mi obce. Jednak z czasem nie stały się mniej szokujące :). Czytałam kiedyś o tym, że była dama, która nosiła na twarzy przyklejoną 'muszkę'... w kształcie karocy. Najwidoczniej jej stan skóry wymagał już czegoś ,,bardziej kryjącego" ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dla mnie sesja jest przepiękna!

    ah, gniazdo myszy we włosach mnie powaliło. Chociaż przyznaję rację że w obecnych czasach też nie jesteśmy lepsi z śluzami ślimaka i innymi cudami to jednak gniazdo wymiata wszystko. ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1