wtorek, 12 marca 2013

Guerlain Meteorites Compact

Obiecałam, że napiszę więcej o pudrze, który jest moim ulubionym w wersji prasowanej czyli GUERLAIN Meteorites Compact.Używam go od lipca zeszłego roku niemal każdego dnia :)

Teoretycznie jest to kompakt łączący właściwości matujące oraz rozświetlające. Do tego podeszłabym z dużym dystansem jeśli naprawdę tego szukacie. Efekt jest moim zdaniem bardzo subtelny i nie sprawdzi się na każdej skórze. Posiadaczki cery tłustej nie odnajdą w nim satysfakcjonującego i długotrwałego matu. Miłośniczki rozświetlenia także mogą być zawiedzione. Na czym więc polega jego fenomen?

Jest magikiem :) W zasadzie widzę w nim same plusy:
  • działa! Wyraźnie poprawia stan skóry, jest idealny nie tylko do wykończenia makijażu ale także to szybkiego omiecenia skóry, kiedy brakuje nam czasu lub poprawek w ciągu dnia. W jednej chwili cera staje się naturalnie świetlista, zdrowa, wygładzona, promienna  i wypoczęta. Trudno mi to opisać ale ten puder łagodzi rysy, zmiękcza, uszlachetnia makijaż - myślę, że docenią go bardzo zwolenniczki naturalnego wyglądu. Pięknie wygląda też na zdjęciach;
  • nie zawiera brokatowych drobinek, blask jest subtelny, bardzo naturalny i świeży;
  • nie osadza się na włoskach, nie podkreśla niedoskonałości skóry ani suchych miejsc, nie gromadzi się w załamaniach ani nie waży w ciągu dnia;
  • jest lekki, nie kryje; nie tworzy maski i naprawdę trudno z nim przesadzić, nie daje płaskiego efektu ani nie zapycha skóry;
  • ma aksamitną, lekką strukturę, nie pyli i jest łatwy w aplikacji;
  • nie zmienia koloru podkładu ani sam się nie utlenia; współpracuje z każdym podkładem ale świetnie radzi tez sobie solo;
  • jest dość wydajny, używam niemal codziennie, denka nie widać;
  • można dokupić sam wkład w dużo niższej cenie;
  • dostępny w jasnych odcieniach (ja posiadam nr 2, Teint beige)
  • pięknie pachnie, używanie go to prawdziwa przyjemność; niestety zapach nie utrzymuje się na skórze;
  • posiada opakowanie, które cieszy oko. Puderniczka jest elegancka, posiada lusterko i solidne zapięcie. Dołączona jest do niej welurowa kieszonka i puszek - oba niestety niepraktyczne i nieprzydatne. Kieszonka błyskawicznie obłazi kłaczkami i wygląda nieestetycznie, trudno ją utrzymać w czystości. Puszek natomiast jest za mały, wolę zdecydowanie aplikować puder pędzlem.
Minusem może być cena - za niewielką pojemność, bo zaledwie 7g, płacimy około 200 złotych w polskich drogeriach. Polecam polować na lotniskach lub w sklepach za granicą :) 

Przyznaję, kupiłam go dla kaprysu :) Chciałam się przekonać czy rzeczywiście jest o co robić tyle szumu. Odkąd go mam, nie używam żadnego innego pudru. Uwielbiam jego działanie. Może zabrzmi to nieskromnie ale wielokrotnie chwalono mnie za cerę kiedy nie miałam na sobie w ogóle podkładu, jedynie sam puder (szczególnie latem). Ten kompakt sprawia, że cera wygląda naprawdę dobrze. Poza tym jego zakup upewnił mnie w zasadności minimalizmu kosmetycznego, do którego niedawno dojrzałam - zdecydowanie wolę  kupić jeden droższy produkt, który gwarantuje mi zadowalający efekt niż kilka tanich opakowań, które nie spełniają moich oczekiwań.

Należy jednak wziąć poprawkę na to, że to nie jest ani puder typowo matujący ani rozświetlacz. Ja mam skórę raczej normalną, nie zmagam się ani z błyskiem w strefie T ani z suchymi miejscami. Nie ręczę, że ten kosmetyk sprawdzi się na każdej skórze, także tej nieco bardziej problematycznej. Polecam jednak wypróbować, bo z pewnością jest godny uwagi :)





 



 


Używałyście już pudrów Guerlain? Uważacie, że są warte swojej ceny? A może znajdują się na Waszej wishliście?

Buziaki!
Ala

15 komentarzy:

  1. Chlop, chlip... Chce go miec! Teraz juz jestem pewna, ze to jest to czego szukam. Wlasnie bardzo balam sie matu, a skoro nie matuje az tak i daje naturalny efekt to zdecydowanie cos dla mnie. Musze tylko pomyslec nad budzetem i jak go w niego wkomponowac jeszcze w tym mcu... Hmmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach! Zapomnialabym... Dziekuje za recenzje!

      Usuń
    2. Bardzo proszę :) Daje naturalny efekt, za to ręczę :)

      Usuń
  2. Jakoś mnie nigdy do nich nie ciągnęło, ale ja mam bardzo tłustą cerę więc potrzebuje czegoś matującego, bardzo lubię puder ben nye banana i dry flo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ben Nye chodzi mi po głowie od pewnego czasu, coraz głośniej o nim ostatnio :) Muszę kupić coś matującego do kufra i mocno się właśnie nad nim zastanawiam :)

      Usuń
  3. mam meteorytki ale w kulkach też odcień 2 i jestem pod wielkim wrażeniem co ten puder robi z cerą;) z 30g płaci się 250 zł mi się udało na promocji - 30% w sephorze i zakupu nie żałuję:) 30 g to sporo i na pewno na długo mi wystarczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się czaję na wersję kulkową, szczególnie, że jest duża różnica w pojemności. Pewnie przy okazji jakiejś większej przeceny lub kolejnego wyjazdu sobie kupię :))) Zastanawiam się tylko czy wziąć 01 rose czy 02 beige...

      Usuń
  4. Mam kulki i chyba przerzucę się na wersję kompaktową :) Przede wszystkim Rose ma brokat, który mi nie odpowiada. Wolę na dzień coś bardziej naturalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cenna uwaga. Jeśli szukasz czegoś naturalnego to wersja kompaktowa powinna Cię zadowolić. Może przy okazji korzystniejszego światła zrobię zdjęcie na buzi.

      Usuń
  5. Ja w ogóle takich pudrów nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego prasowańca nie używam z tej firmy, ale bardzo lubię ich kuleczki i rozświetlającą Gardenię. Zaciekawiłaś mnie tym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kulki i uwielbiam efekt, jaki dają na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam, ale pewnie kiedyś kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się bardzo podobają opakowania tej firmy, są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się czaję na kuleczki, ale nie spieszy mi się z tym nigdzie, więc jeszcze sobie trochę poczekają ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1