wtorek, 19 marca 2013

Charakteryzacja - postarzanie

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam coś innego, coś czego na blogu jeszcze nie było i słowo o tym, że makijaż nie zawsze upiększa :) W miniony weekend na zajęciach z charakteryzacji teatralnej pracowałyśmy nad efektem postarzania. Miałyśmy przy tym mnóstwo śmiechu i zabawy ale też nauczyłyśmy się wielu nowych rzeczy. Zobaczcie jak w krótkim czasie i niewielkim nakładem pracy można całkowicie zmienić swój wizerunek. Proszę tylko o wyrozumiałość, to moje pierwsze kroki :)

Poniżej Kasia, moja modelka i ja spod pędzla Kasi.






Jak uzyskać taki efekt?

Pracowałam wyłącznie na produktach marki Kryolan. Najpierw nałożyłam wilgotną gąbeczką podkład w chłodnym, brudnym kolorze (TV Paint Stick, kolor OA) nie przykładając się zbytnio - plamy i nierówności wyjątkowo wskazane :) Poprosiłam Kasię o 'dziubek' z ust i je także pomalowałam. Następnie tłustymi farbami (Supracolor) i syntetycznym niewielkim pędzelkiem narysowałam zmarszczki, używając do tego brązowego koloru. Poprosiłam moją modelkę o pomarszczenie się i podkreśliłam naturalne załamania skóry. Przerysowałam lwią zmarszczkę, kreski na czole, bruzdy przynosowe i brodę. Przyciemniłam nieco skrzydełka nosa, skronie, miejsce między nosem a wargami i okolice oczu. Narysowałam też kilka niewielkich zmarszczek w okolicach ust czyli podkreśliłam wszystkie miejsca, które na co dzień rozświetlamy korektorem :) Następnie używając białej farby i pamiętając o zasadzie światłocienia naniosłam punkty świetlne i roztarłam palcami wszystkie granice. Farbą w czerwonym kolorze i specjalną gąbką zrobiłam efekt popękanych naczynek na brodzie i policzkach. Efekt podkreśliłam zwykłym różem. Maskarą do włosów w białym kolorze zrobiłam siwe rzęsy, włosy wokół twarzy i brwi - przeczesując je w przeciwną stronę - od skroni do nosa, tworząc potargany efekt. Całość utrwaliłam sypkim pudrem transparentnym i voila, Kasia jak nowa, chciałoby się powiedzieć ;)  Ja od Kasi dodatkowo dostałam brodawkę oraz daleko posuniętą próchnicę :) Taki efekt można uzyskać koloryzującymi lakierami do zębów.  

Zachęcam Was do eksperymentowania. Możecie użyć zwykłych cieni, białej maskary oraz farb do malowania ciała. Gwarantuję Wam świetną zabawę. Jeśli natomiast temat charakteryzacji bardziej Was interesuje, zobaczcie jak niesamowite rzeczy do zabawy wizerunkiem ma w swojej ofercie Kryolan (KLIK). Nie, to nie jest reklama :) Jestem tak zafascynowana zajęciami i współczesnymi możliwościami, że musiałam się podzielić swoim entuzjazmem. Poważnie się zastanawiam czy nie przedłużyć swojej edukacji jeszcze o rok :) Bardzo dziękuję prowadzącej zajęcia, Pani Marzenie Korczak - Komorowskiej za przekazaną wiedzę, inspiracje i rozbudzenie jeszcze większej pasji do sztuki wizażu i charakteryzacji :)

Jak Wam się podoba? Próbowałyście już tego typu eksperymentów? 
Pozdrawiam cieplutko w ten paskudny dzień. 
Ala

17 komentarzy:

  1. Postarzanie w Twoim wykonaniu wygląda genialnie! Przez chwilę naprawdę pomyslałam, że to staruszka :P Jeśli robiłaś to po raz pierwszy to naprawdę szacun. Dobra robota :)

    Ciebie natomiast już nie zrobiono tak dobrze. Widać, że to charakteryzacja. Nie wygląda to naturalnie, kolory zbyt odcinają się od siebie, za dużo tej bieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :) Robiłam to pierwszy raz w życiu.
      Charakteryzacja Kasi jest bardziej przejaskrawiona bo robiła ją z myślą o teatrze - zupełnie inaczej wygląda to z bliska, zupełnie inaczej ze sceny. Mi zależało na bardziej naturalnym wyglądzie, stąd ta różnica efektu końcowego. Tak delikatnego makijażu nikt by nie zobaczył, szczególnie z tylnych rzędów ;)

      Usuń
  2. wow, genialne! i przede wszystkim dziękuję za instrukcję, przyda się przypomnienie ;) też miałam w szkole postarzanie, ale jakoś tak na szybko i nie wiem czy teraz dałabym radę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że byś dała, szczególnie że malowałaś więc masz 'rękę' ;) Zaskoczyła mnie łatwość tej charakteryzacji.

      Usuń
  3. hahaha, to już wiesz jak bedziesz wyglądała:D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No weź, mam nadzieję, że jednak nie :P

      Usuń
  4. Jak uzyskać taki efekt?! Bardziej mnie interesuje, jak uniknąć takiego wyglądu w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :))) O tym to już czasem piszę w innych notkach :P

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1