środa, 27 marca 2013

BB Skin 79 Hot Pink

...czyli rozbrajamy gagatka :) 

Używałam tego kremu z powodzeniem przez dłuższy czas ale w pewnym momencie pompka przestała współpracować. Nie byłam pewna czy kosmetyk się skończył czy zawiódł mechanizm więc postanowiłam zrobić mu małą sekcję. Okazało się to łatwiejsze niż sądziłam - pudełko jest skonstruowane w prosty sposób i wbrew pozorom nie ma problemu, żeby wygrzebać krem co do grama :) 

Do operacji potrzebowałam jedynie płaskiego śrubokręta. Bez problemu poradziłabym sobie z czymkolwiek, co pozwoliłoby mi podważyć dzyndzelek widoczny na pierwszym zdjęciu. Wystarczyło lekko pchnąć go do góry, żeby wkład się poddał i wyskoczył z różowej otoczki :) Opakowanie wewnątrz jest białe i można je zwyczajnie odkręcić by dostać się do zawartości. Pompka jest próżniowa więc wraz z zużyciem kremu, denko podchodzi do góry. 


Szczerze mówiąc spodziewałam się, że w środku będzie jeszcze dużo kremu i wystarczy mi go na kilka makijaży. Nic z tego, opakowanie było niemalże puste. Resztki osadziły się na ściankach i pewnie, gdybym uparcie walczyła z pompką udałoby mi się je jakoś wyssać ale i tak jestem pod wrażeniem, że wbrew temu co mogłoby sugerować opakowanie, kosmetyk zużywamy do końca. Pompka pracowała bez zarzutu.

 
Ponieważ mamy denko, kilka słów o samym kosmetyku. Kupiłam go jesienią minionego roku za blisko 85 złotych. Skusiły mnie próbki BB kremów  tej firmy, które wcześniej kupiłam i dobrze się sprawdziły na mojej skórze. Od października używałam go regularnie na zmianę z dwoma innymi podkładami. Zrobiłam też kilka konkretnych odlewek, malowałam nim innych więc jego wydajność oceniam naprawdę wysoko. 

Krem ma specyficzną, dość tłustą konsystencję. Dużo łatwiej było na nim zetrzeć makijażowe 'babole' jak dotknięcie maskarą czy linerem niż w przypadku innych podkładów. Pozostawia na skórze delikatny film ale nie jest to tłusta warstwa. Cera lśni zdrowym blaskiem, który łatwo można zniwelować transparentnym pudrem. Mnie się taki glow podobał :) Świetnie radzi sobie z przesuszonymi miejscami - nie podkreśla suchych skórek ani nie gromadzi się w nich jak to czasem bywa z klasycznymi podkładami, szczególnie o właściwościach matujących. Do pokrycia całej twarzy wystarczyła naprawdę niewielka ilość, krem rozprowadza się łatwo i równo, zarówno pędzlem, palcami jak i gąbką.  Nie zostawia plam ani smug,  dobrze współpracuje z kremami, bazami, korektorami i innymi kosmetykami.

Kolor jest... dziwny :) Po wyciśnięciu z opakowania wydaje się nieco brudny, zimny, wpadający w szary jednak tuż po zetknięciu ze skórą idealnie się z nią stapia tworząc naprawdę  ładny efekt. Nie wiem na czym dokładnie polega ta magia ale tak to działa. Cera wygląda na wypoczętą, zdrową, promienną i nawilżoną. Niestety odcień jest raczej dla bladych, z oliwkową, ciemniejszą skórą może sobie nie poradzić  i okazać się za jasny.

Jeśli chodzi o krycie, określiłabym je raczej jako średnie. Efekt można stopniować nakładając kolejną warstwę ale przy mniej problematycznej cerze już jedna ujednolica koloryt, kamufluje drobne przebarwienia i niedoskonałości. Myślę (choć strzelam, przyznaję), że posiadaczki cer kapryśnych, ze skłonnością do wyprysków mogłyby narzekać, że jest zbyt lekki. Natomiast na co dzień, do mniej niewymagającego makijażu jest rewelacyjny. 

Czy krem spełnia swoje funkcje? Szczerze mówiąc nie wierzę, że kremy BB mają właściwości pielęgnacyjne. Traktowałam go wyłącznie jako zamiennik podkładu i w tej roli spisał się bardzo dobrze. Plus za filtr, efekt zdrowej, jednolitej skóry, wydajność i estetykę opakowania. O cerę dba natomiast szereg innych produktów. Trzeba pamiętać, że kremy BB mocno siedzą na twarzy - demakijaż obowiązkowy jest zawsze, ale w przypadku tego typu produktów jest szczególnie ważny i sam płyn micelarny może się okazać niewystarczający. Kiedy stosowałam Skin79 zawsze sięgałam po cięższy kaliber w oczyszczaniu.


Polecam bardzo, szczególnie osobom lubiącym naturalny, lekki makijaż twarzy. To z pewnością nie mój ostatni krem BB tej marki. Tym razem jednak czaję się na wersję Gold. 

Używałyście już kremów Skin79? Dajcie znać, który polecacie .

Buziaki
Ala

52 komentarze:

  1. Używałam go trochę, ale nie podoba mi się, że posiada silikony..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo też się tego obawiałam ale nic się nie działo niepokojącego więc staram się o nich nie myśleć ;)

      Usuń
  2. Miałam wiele próbek BB kremów, m.in. właśnie ten i każdy był za jasny... Ale z etude house znalazłam ciemniejszy i jest prawie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze strzelam w jaśniejsze. Potem mieszam albo przyciemniam lekko bronzerem i gra gitara :) W drugą stronę trudniej ;) Dobrze, że jest teraz tak duży wybór.

      Usuń
  3. przydatna instrukcja rozbrajania :D
    ja kocham orange <3 ale ostatnio zdradzam go z tony moly - głównie ze względu na cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) No właśnie zawinęłam się na tą wersję Gold ale o pomarańczowej słyszę coraz więcej dobrego. Tony moly mówisz... przyjrzę się obu, dzięki :)

      Usuń
  4. ale łądnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie za jasne. :) dla mnie tylko najciemniejszy Etude House precious minerals i ślimakowy Lioele. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślimakowy jakoś mnie nie przekonuje :P

      Usuń
  6. Moja twarz nie miała dotąd styczności z kremami BB, ale efekt na Twojej cerze podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, bo to fajna alternatywa dla podkładów :)

      Usuń
  7. W tym momencie byłby dla mnie za jasny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest dla bladziochów bardziej. Idealny dla tych z nas, które narzekają na ciemne podkłady w drogeriach :)

      Usuń
  8. Uuu, może się skuszę. :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna mam ochotę na BB krem i zastanawiam się właśnie między tym a Hot Orange lub Dollish od Lioele, tyle, że ile razy chcę zamówić próbki, to ich nie ma ;) Chyba zamówię coś w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, wysłałabym Ci odlewkę.

      Usuń
  10. ja go mam i bardzo lubię za ten chłodny efekt na twarzy ;) polecam kupować na ebayu - jest o połowę tańszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem, że przepłaciłam :))) Masz jakiegoś sprawdzonego sprzedawcę?

      Usuń
  11. Ja używam BB z Yves Rocher i jestem zadowolona - chociaż może powinnam porównać z czymś innym bo jest to jedyny BB jaki miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam tych z YR. Ciężko się odnaleźć bo teraz już chyba każda marka ma w ofercie kremy BB :)

      Usuń
  12. Miałam ten krem i bardzo lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie "czaje" się na niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam go w dużo niższych cenach więc jak się czaisz to polecam się rozejrzeć, bo coś mi się wydaje, że konkretnie przepłaciłam :)

      Usuń
  14. Spadłaś mi z nieba z tą recenzją, właśnie rozważam kupno tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Przekonałam Cię? :D

      Usuń
    2. Tak, mam już swój własny :-)
      Pierwszy dzień mam go na buzi i powiem Ci ze mimo, ze ostatnio mam sporo niedoskonałości to i tak jestem zadowolona. Zobaczymy jak będzie przy dłuższym stosowaniu.

      Usuń
  15. Hot Pink nigdy nie miałam, mam VIP Gold i mieszane uczucia wobec niego. Daje bardzo ładny efekt na twarzy, właśnie taki naturalny glow. Niestety jest dla mnie za ciemny. Początkowo ładnie się dopasowuje do odcienia skóry, ale w ciągu dnia widzę różnicę między twarzą a szyją. Nie jest to efekt jak w przypadku ciemniejącego czy zmieniającego się w pomarańcz podkładu, tylko właśnie taki nieokreślony dysonans. Widzę też, że ewidentnie mi bebiki nie służą, wystarczy, że używam ich kilka dni pod rząd, od razu coś zaczyna się dziać z cerą. Demakijażowi poświęcam naprawdę dużo czasu, bo to mój ulubiony zabieg pielęgnacyjny, więc to najwyraźniej kwestia jakiś składników, niekoniecznie silikonów, bo przecież one są w każdym podkładze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atqa, to ciekawe dlaczego dzieje się tak, jak piszesz. Używałam mini tubki Gold ale u mnie nic takiego się nie działo, kolor był równomierny cały czas. O składzie ich wolę nawet nie myśleć, szczególnie, że na pudełku same krzaczki :) A czego aktualnie używasz?

      Usuń
  16. Ja właśnie zamówiłam sobie kilka próbek na ebayu i zobaczymy jak się spiszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, daj znać :)

      Usuń
  17. Kremów nie używam bo nie pasowały mi kolorystycznie i to że się po nich świeciłam, ale używam korektora skin79 oriental bb cover i uważam że jest cudny, zużywam już drugie opakowanie i niedługo będę musiała zamawiać trzecie :)
    masz śliczną cerę, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło. Staram się o nią dbać :) A jeśli chodzi o korektor to myślałam o nim ale ostatecznie kupiłam MACa. Może następnym razem się skuszę, skoro polecasz :)

      Usuń
  18. Bardzo lubię ten krem, u mnie sprawuje się dobrze, chociaż niestety ma ciut za słabe krycie. Czasem muszę wspomagać się tradycyjnym podkładem. Po skończeniu Pink przerzucam się na Orange, ma wyższy filtr, akurat na lato, a w efekcie jest podobny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orange nie miałam, może też zamówię próbki. A próbowałaś stopniować krycie nakładając kolejno cieniutkie warstwy? U mnie to się sprawdza jeśli zależy mi na przykryciu tego i owego ;)

      Usuń
  19. Skin79 nie testowałam, ale po kilku innych BB kremach zauważyłam pogorszenie stanu skóry, więc póki co odpuściłam sobie kolejne eksperymenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się właśnie obawiałam zaczynając je testować ale nic takiego się nie stało. A jakie Ci najbardziej zaszkodziły?

      Usuń
  20. Ostatnio kupiłam Oceanic, AA Make Up, BB ale nie polecam. Ciężko się go rozprowadza po twarzy i ma złą konsystencję. Więc wracam do swojego ulubionego podkładu lovely make-up brillance. To mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani jednego ani drugiego nie znam, przyjrzę się :) Dziękuję za opinie :)

      Usuń
  21. mam na niego ochotę, ale na razie testuję Misshę Perfect Cover, ten na pewno kiedys do mnie zawita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i jak Missha? Rzeczywiście tak fajna jak piszą?

      Usuń
    2. Też jestem ciekawa jak sprawdza się Missha.

      Usuń
  22. Wow! Nie poznałam Twojego bloga. :) Świetnie tu wygląda, ale stary wygląd też bardzo mi się podobał. :)

    Kremów BB nie miałam, i na razie się nie zapowiada, ale może kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej hej :) To wersja robocza więc jeszcze nie ogłaszałam światu :) Zmiany w toku :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię ich krem BB Vip Gold Collection. Poza tym ciekawy jest też The Premier Gold i Chiffon BB Mousse :) Reszta jakoś mnie nie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam go. Jeszcze :)
    Celem zachęcenia napiszę, iż przez ostatnie 5 m-cy smarowałam nim twarz, poza czołem (czapka i tak by starła). Zauważyłam, że cera jest gładka, miła, jędrna. A czoło, które sporadycznie smarowałam kremem bb? Skóra schodzi, jest jakby ,zaorana', zmarcha pozioma się robi.
    Wg mnie ten krem (moją cerę) leczył. Teraz będę częściej czoło nim smarować ^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomijając fakt, że jest dla mnie za jasny, to bardzo go lubię (od czegoś są delikatne brązery :P ).

    OdpowiedzUsuń
  26. ja miałam tego próbki w zeszłym roku ale miałam po nim wysyp, może jeszcze do niego wrócę bo być może moja cera teraz zareaguje inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie jestem fanką tego BB - dla mnie za małe krycie no i jest ziemisty. Ze Skin79 ew. Vital Orange albo fioletowy Oriental (plus za cudne opakowanie i róż:))
    A z BB najbardziej polecam fioletowy albo zielony Lioele Dollish Veil Vita - super efekt jeden dobrze kryje zaczerwienienia a drugi rozświetla.
    No i MIssha Wrinkle Filler i Cho Bo Yang - obie super, dają efekt photoshopa:)
    A co do wysypu na twarzy - koleżanka nadziała się na podróbkę i też miała taki efekt. Niestety jest ich dużo, i są ciężki do odróżnienia.
    Polecam mojego "dostawcę" bo się jeszcze na nim nie sparzyłam: https://www.facebook.com/pages/Korean-Cosmetics/451406921597711

    OdpowiedzUsuń
  28. mam w planach właśnie go w tym tygodniu zamówić :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1