piątek, 15 lutego 2013

Urodzinowy Glossybox - luty

Właśnie dotarło do mnie lutowe, urodzinowe pudełko Glossybox. Co w środku? 



  • PREZENT: papierowe foremki do babeczek
  • TOŁPA, lekki nawilżający krem odprężający (pełny produkt, 36,99 zł / 40 ml)
  • L'OREAL PARIS, Color Riche Le Vernis lakier do paznokci (pełny produkt, 20 zł / 5ml)
  • SCOTTISH FINE SOAPS szampon i odżywka do włosów z serii Arboria (11,90 zł / 40 ml / szt.)
  • MODEL CO paleta cieni duo (pełny produkt, 80 zł / 2x2,35g)
Czy jestem zadowolona? Przyznam, że średnio. Kolejny krem do twarzy, lakier w bardzo nietrafionym kolorze, kolejna odżywka i szampon do włosów o kiepskim składzie więc raczej nie użyję. Cieni poużywam i wówczas ocenię, całe szczęście kolory są bardzo uniwersalne. Nie ma w tym pudełku jednak ani jednego produktu, który by mnie ucieszył i który uznałabym za luksusowy - wręcz przeciwnie.  Jedyne, co przypadło mi do gustu to sama oprawa ale to jednak trochę za mało, żebym mogła powiedzieć, że warto. W tym miesiącu nie warto, mimo trzech pełnowymiarowych produktów.
 

Na szczęście Glossybox wpadł na pomysł utworzenia tablicy, gdzie można wymieniać się nietrafionymi produktami. To pudełko daje duże pole do aktywności...niemal wszystkie produkty będę chciała komuś oddać w zamian za coś, co mnie bardziej zadowoli. 

Po urodzinowej edycji spodziewałam się czegoś więcej, tym razem się zawiodłam. Co myślicie?

48 komentarzy:

  1. No jakiegoś szału nie ma... pamiętam pierwszy glossybox, wydaje mi się, że byl lepszy..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie czekam i widzę, że niby urodziny, ale szału nie ma... Widzę za to, że lakiery mają różne odcienie, więc modlę się, żeby trafić na taki jak Ty, a nie na brąz, bo widziałam i taki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jest brązowy... koszmar.

      Usuń
    2. :( Białe, brązowe, niebieskie... czyżby to, co słabo się przedaje?

      Usuń
  3. Myślałam, że przy rocznicowym pudełku bardziej się postarają ... Miniatura perfum czy cuś co dałoby WOW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, a tu taka lipa. I jeszcze te foremki na babeczki XD

      Usuń
    2. No nie mówcie, że po saszetkach na odchudzanie i opasce na oczy jesteście zaskoczone :P

      Usuń
  4. moze byc:) chyba lakier najładniejszy:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie mi się nie podoba.
    Kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedynie ten lakier by mnie ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cienie ewentualnie...i mogliby zapach jakis wrzucić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zapach chętnie, najlepiej w takiej uroczej miniaturce jak dotychczas, uwielbiam je :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Śliczny może i tak ale na paznokciach u siebie go nie widzę zupełnie :)

      Usuń
  9. Ja również jestem niezadowolona z powodu otrzymania kolejnego kremu do twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie zużyłam poprzednich, jakoś zmiana kremu co miesiąc nie służy dobrze mojej skórze...

      Usuń
  10. Słabiutko, zwłaszcza jak na urodzinowe pudełko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie liczyłam, że urodzinowe będzie z przytupem. Wokół karnawałowego robili tyle szumu, że myślałam, że wyskoczy z niego klaun, foczka z piłką, konfetti i karły a okazało się, że z karnawałem nie miało NIC wspólnego...

      Usuń
  11. Dali ciała. Hiszpański Glossy bardziej się postarał jak miał urodziny. Jako prezent dawali bony rabatowe do pewnego sklepu (choć zakupy trzeba było zrobić za 100 euro:/) lub miesięczny karnet open do zarąbistego centrum wellness.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Que bien! Tu też wrzucili jakiś karnecik ale przy cenach w sklepie 40 zł zniżki nie urywa. Poza tym nie lubię silenia się na zakupy, bon podzielił los wiórków wypełniających najpierw pudełko, a teraz śmietniczek.

      Usuń
    2. Tam był kupon rabatowy na zasadzie: musisz kupić za min. 100 euro i wtedy możesz za 50 euro coś sobie wziąć. Chyba sklep z dekoracjami wnętrz. No ale kwoty z kosmosu:/
      Generalnie była burza jak zwykle gdy kosmetyki/prezenty są na skrajnych poziomach cen itd. Mnie się na szczęście trafił karnet.Kupon bym pewnie komuś oddała albo też wyrzuciła:P

      Usuń
  12. My jesteśmy jeszcze sto lat do nich :( ech...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi to sie podobają te papilotki na muffinki :))))
    Wpadnij do mnie na mojego nowego bloga przy okazji :)
    Dopiero zaczynam :)
    http://kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boś kuchareczka, to Ci się podobają :P Ja w piekarniku to się najwyżej przeglądam jak lustra nie mam pod ręką :P

      Usuń
  14. Mocno średnie to pudełko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... Jeśli sinusoidalnie działają i w tym roku to może kolejne będzie lepsze...

      Usuń
  15. Ten krem z Tołpy tak mi się spodobał, że całe pudełko oceniam pozytywnie. Papilotki podobają mi się średnio, mój lakier to złoty brokat PR, szampon bardzo ładnie pachnie, cienie uniwersalne ale brązy już mam. Bardzo ładne opakowanie wszystkiego. Ogólnie dobrze, mogło by być lepiej ;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, nieliczna zadowolona :) Już gdzieś czytałam, że ten krem nie jest zły. Miałam kiedyś dwa kosmetyki Tołpy, mocno średnie i może stąd mój brak entuzjazmu.

      Usuń
  16. Arboria mnie zaciekawiła, a ogólnie zawartość tego pudła raczej mi się nie podoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a mi się podoba to pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jestem już rozkapryszona po roku z Glossyboxem? :)

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. faktycznie szkoda kasy... mało luksusu w tym pudełku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj:)
    Ja dostałam prawie takie identyczne pudełeczko, z którego jestem nawet nawet zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trochę słabo, ale lepszy ten niebieski lakier, niż brązowa sraczka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Alu, poleć mi czy warto zamawiać Glossybox? Wiem że wielki szał nieustaje, a ja jeszcze nie zamawiałam i coraz bardziej się zastanawiam czy się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, szczerze mówiąc nie umiem Ci odpowiedzieć :) Ja zamawiam bo lubię niespodzianki :) Poza tym miniaturki mi się bardzo przydają na wyjazdy, a wyjeżdżam dość często. Gdybym jednak miała powiedzieć czy jestem zadowolona z kosmetyków, które nazbierałam przez ostatni rok z GB to połowicznie - niektóre zachwyciły mnie na tyle, że kupiłam i używam pełnowymiarowych, niektóre to totalna padaka :) Jest jednak miejsce na profilu GB na fejsie gdzie można się wymieniać nietrafionymi produktami z innymi subskrybentkami i to jest super :) Można też kupić pojedyncze pudełka jak już wiadomo co jest w środku - to opcja dla tych co nie kupują kota w worku. Ale ja lubię koty :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci Kochana za odpowiedź:) Ja też lubię niespodzianki więc chyba w końcu się skuszę :)

      Usuń
  23. O, nie wiedziałam, że robią pudełka urodzinowe. Mi się nawet podoba, szkoda, że wtedy jeszcze o Glossy nie wiedziałam. Ciekawe co będzie w tym roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią ale czy one się jakość mocno różnią od zwykłych...? Nie jestem pewna ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1