piątek, 25 stycznia 2013

Pas charakteryzatoski Inglot

Jednym z najbardziej udanych i praktycznych zakupów minionego roku był dla mnie pas charakteryzatorski. Miałam już etui, w którym kupowałam cały zestaw (pokazywałam go tutaj) ale kiedy pracowałam w miejscach o bardzo ograniczonej przestrzeni to rozwiązanie nie do końca się sprawdzało.

Wybrałam pas marki Inglot, bo:
  • ma na tyle głębokie kieszonki, że nie wypadają z nich pędzle z długimi trzonkami
  • jest maksymalnie proste, bez dziwnych i niepraktycznych małych, płytkich kieszonek
  • jest bardzo wygodne, dobrze przylega do biodra, nie zsuwa się
  • posiada pasek z regulowaną długością i plastikowym, solidnym zatrzaskiem 
  • długość paska: 80 cm, szerokość paska: 3 cm
  • rozmiar: 40 x 26 cm
  • 10 kieszonek wąskich, dwie szerokie po jednej stronie, tak samo po drugiej, na środku cztery wąskie kieszonki
  • do jednej wąskiej kieszonki mieści się jeden duży pędzel do twarzy lub trzy - i więcej do oczu (mają ok. 3-4 cm szerokości)
  • łatwo utrzymać je w czystości 
  • kosztował 81 zł.

Muszę przyznać, że ten niewielki zakup bardzo ułatwił mi pracę, szczególnie w warunkach, gdzie mam ograniczoną ilość miejsca. Zdarzało mi się malować w parku, galerii handlowej, na pokazie mody czy sesjach zdjęciowych w warunkach 'polowych' i już sam bałagan, jaki robiłam dookoła potrafił mnie nieźle zdezorganizować. Pas pozwala mi przynajmniej panować nad pędzlami, szczególnie, że staram się układać je grupowo - osobno do twarzy - do podkładu i konturowania - osobno do rozcierania, kresek, ust, języczki itp.

Minusem pasa jest brak klapki u góry, która zapobiega wysuwaniu się pędzli (taką ma np.etui na pędzle Lancrone, o którym pisałam niedawno). Zdarza się więc, że gdy go wyciągam z kufra czy podręcznej torby i się zapomnę, większość zawartości wypada i nadaje się do czyszczenia :/

Poza tym jest mi z nim wygodnie. Mieści całą moją kolekcję i jest jeszcze miejsce na nowe narzędzia :D Tymczasem puste przestrzenie zapełniam kredkami, tuszami i wszystkim co wysokie i wąskie :)











Pas bardzo polecam osobom, które pracują, szczególnie wyjazdowo. W warunkach domowych zdecydowanie lepiej sprawdzają mi się pojemniki - u mnie aktualnie słoik po ogórach :D Oglądałam wiele pasów i etui i cieszę się, że zdecydowałam się na ten Inglota. Nie ciągnie chińską fabryką, jest naprawdę dobrej jakości a i cena nie przerażała :)

Używacie takich gadżetów? :D

Ala




25 komentarzy:

  1. To jest dobra rzecz kazdej wizazystki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w tamtym roku kupiłam pas Mary Macom /chyba tak to się pisze/ i to był jeden z lepszych zakupów 'kosmetycznych' jaki poczyniłam, kurcze nie wiem jak mogłam wcześniej korzystać z etui, pas baaardzo ułatwia i organizuje pracę..

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie myślałam, że jest droższy a wygląda naprawdę na szalenie praktyczny ;) kurcze... czy ja nie mam niedługo imienin czy czegoś? ;) a Twoja kolekcja pędzli śni mi się po nocach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pas, pasem.
    Ale ta kolekcja pędzli to jest dopiero coś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgodzę się, że kolekcja jest powalająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, takie rozwiązanie jest idealne dla osób, które zawodowo zajmują się makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pas Mary macoon i pierwsze wrazenie jakei na mnei zrobil to to ze skora mimo iz syntetyczna jest milutka w dotyku przez to nei jest sztywna i latwo mi taki pas wsadzic do kufra czy tez torby :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pas na pewno jest świetny, ale jaki piękny zestaw pędzelków! Ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny gadżet :) faktycznie, klapka by się przydała...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na zdjęciach prezentuje się bardzo solidnie. Widać dobrą jakość

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny ;) niech CI długo służy!! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. zastanawiam się dlaczego zazwyczaj te pasy są ze skóry ekologicznej, a nie naturalnej

    OdpowiedzUsuń
  13. Planuję zakup takiego pasa, ale zastanawiałam się właśnie który byłby dobry.

    OdpowiedzUsuń
  14. przydałby mi się;) dobrze wiedzieć, że Inglot ma taki solidny pas:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny gadżet w szczególności dla osób zajmujących się zawodowo make up'em.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam podobny pas z Allegro i jestem bardzo zadowolona :) Materiał jest porządny i na szczęście nie śmierdzi (a do tego bardzo łatwo się czyści :) ). W wąskie kieszonki wkładam gąbki i mały kabuki :) Nic nie wypada ani się nie wysuwa a ja nie muszę się co chwilę odwracać i schylać do etui, wszystkie pędzle mam pod ręką :) Jedyne co musiałam zrobić to go zwęzić bo po pierwszym zapięciu dosłownie zjechał mi z tyłka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydałby mi się taki:) Może się na niego skuszę:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy bajer:) Ale w moim przypadku obejdzie się bez niego:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale przegródek!

    Mam ochotę sobie uszyć taki pas na pędzle. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahaha :D W somu słoik po ogórach :D Jak widać ze wszystkiego można zrobić coś dobrego ;>

    OdpowiedzUsuń
  21. Można go jeszcze zakupić gdzieś w Polsce? Bo na stronie Inglota go nie widziałam a właśnie taki pas chciałabym zakupić. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, można :) Kupowałam go w sklepie stacjonarnym Inglota w Gdańsku :) Pozdrowienia :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1