czwartek, 17 stycznia 2013

GLOSSYBOX 2012 - hity i kity

Subskrybuję Glossybox od samego początku czyli od marca ubiegłego roku. Pozwoliło mi to zgromadzić 10 pudełeczek. To, co w nich znalazłam okazywało się czasem takim hitem, że kupiłam pełnowymiarowe opakowania albo totalnym bublem, na który nie wydałabym złotówki. Zapraszam na podsumowanie. 

 
MARZEC

Hitem i odkryciem dla mnie była miniaturka perfum Daisy Marca Jacobsa. Kupiłam dwie duże butelki - dla siebie i Mamy :) Rewelacyjnie sprawdził się olejek Nuxe chociaż nie kupiłabym go za cenę regularną, wolę zwykłą oliwkę do ciała i dobrane olejki do włosów. Krem Lierac nie zrobił na mnie wrażenia, podobnie jak szampon Rene Furterer. Bublem okazał się natomiast balsam Masaki - jego zbyt intensywny zapach przyprawia mnie o ból głowy, działania nawilżającego w ogóle nie odnotowałam.Więcej: KLIK KLIK

 
KWIECIEŃ

Hitem okazała się szminka Kryolan - ma piękny kolor i rewelacyjną trwałość. Byłam też zadowolona z maski witaminowej Dermalogica i kremu miodowego Sanoflore - nie wykluczone, że kupię pełne opakowania. Masło Pat&Rub zdyskwalifikował zbyt intensywny zapach. Najgorszym produktem pudełka był niewątpliwie olejek do demakijażu Galenic - zostawiał długotrwałe uczucie mgły na oczach i fatalnie radził sobie ze zmyciem podstawowego demakijażu. AquaSlim - bez komentarza :) Więcej: KLIK KLIK


MAJ

Hitem maja okazały się kremy L'Occitane, których pełnowymiarowe opakowania kupiłam niedługo później. Równie zadowolona byłam z kremu Lierac - witaminy to jest to, co moja skóra lubi najbardziej. Całkiem przyjemny był też peelig Dermica - miał piękny zapach, eleganckie opakowanie i fajne działanie. Najsłabszym okazał się suchy szampon, który w ogóle nie przypadł mi do gustu i płyn micelarny Avene, po którym wiele się spodziewałam jednak słabe działanie mnie zawiodło.Więcej: KLIK

 

CZERWIEC

Najsłabsze pudełko. Największym zaskoczeniem okazał się tusz Yves Rocher - mało luksusowa marka ale efekt rewelacyjny - na pewno kupię pełne opakowanie. Krem Clarena oddałam Mamie, bo choć ma dobre opinie to dla mnie stanowczo za wcześnie - co on robił w tym pudełku? Reszta to słabe produkty - zapach bardzo nietrwały, róż niewidoczny, spray fatalnie wysuszał i sklejał włosy ale największą porażką okazało się mydło - ani ładne ani przyjemne w użytkowaniu. Słabizna. Więcej: KLIK KLIK


 
LIPIEC

Kiepskie wrażenie trwa, nic nie zachwyciło. Najlepszym okazał się cień Becca w neutralnym kolorze. Reszta bardzo przeciętna: maska do włosów przyjemna ale bez efektu, żel pod prysznic zużyłam i zapomniałam choć przyznam, że zapach miał przyjemnie orzeźwiający. Krem pod oczy zawiera brokatowe drobinki więc używam go na noc, efektów jednak nie widzę. Nadal nie rozgryzłam lakieru - wychwalany w sieci, mi po kilku godzinach schodzi płatkami z paznokci.Więcej: KLIK

  
SIERPIEŃ

Hity mam dwa: szminka Kryolan w pięknym różowym kolorze i krem pod oczy Clinique, który okazał się o wiele lepszy od poprzedniego. Kremu do biustu miałam się pozbyć ale jego przepiękny zapach skłonił mnie do zużycia go na szyję i dekold - skóra stała się zaskakująco gładka i miękka. Reszta przeciętna - żel pod prysznic, szampon z SLS, peeling o całkiem przyjemnym kokosowym zapachu ale żaden z kosmetyków nie urzekł mnie na tyle, żeby bliżej się nim zainteresować. Mydełka nie używałam.  Więcej KLIK

 
WRZESIEŃ

Bardzo podoba mi się peeling Yoskine - drobny ale skuteczny, przypomina mi dawnego ulubieńca Daxa. Polubiłam balsam do ust: nie zawiera parafiny i jest w uroczej puszce retro. Ze względów higienicznych używam tylko w domu więc ukrywa się w łazience. Odżywka o przyjemnym włosom składzie krzywdy im nie zrobiła ale do zachwytu też daleko :) Krem Nuxe był przyjemnie lekki choć zapachowo nie było mi z nim po drodze. Balsam pachnie pięknie ale muszę mieszać go z oliwką by lepiej nawilżał.


 
PAŹDZIERNIK

Pechowy box, gęsto rekompensowany przez firmę :) Najmocniejszym (choć nie hitem) okazał się balsam Organique o obłędnym (!) zapachu oraz peeling Pat&Rub, który świetnie służy bardzo suchej skórze. Całkiem fajny był też peelingujący żel do twarzy (pełne opakowanie, wystarczył mi na trzy miesiące). Maska i mineralne kosmetyki kolorowe w postaci kredki i różu mnie nie zachwyciły ale nie uznałabym ich też za buble. 

 
LISTOPAD

Dużo lepsza zawartość. Urocza próbka Chloe jest najlepszym elementem pudełka. Ciekawa okazała się też baza pod cienie Dax i serum rozświetlające Lierac (używam pod makijaż, sprawdza się równie dobrze jak Idealist EL, którego używałam do tej pory).  Nie byłam zadowolona z kolejnego - trzeciego już - kremu pod oczy i zbyt ciemnego kremu BB, który za nic nie chciał się dopasować - oba kosmetyki oddałam.


 
GRUDZIEŃ

Na tego boxa bardzo czekałam ale z racji wyjazdu nie zdążyłam jeszcze dobrze poznać zawartości. Wiem już, że suchy szampon nie jest moim ulubionym kosmetykiem w ogóle, bez względu na markę. Płyn micelarny nie radzi sobie z moim nieskomplikowanym makijażem więc do hitów też go nie zaliczę. Ciekawa jestem kremu Clarena, balsamu Au Lait i szminko-błyszczyka. Świetnym dodatkiem na zimę jest podgrzewacz do rąk! Estetycznie i praktycznie, ucieszyłam się z tego dodatku :) Więcej: KLIK


Z Glossyboxem bywało - jak widać różnie - raz były zachwyty, innym razem rozczarowanie. Postanowiłam jednak kontynuować subskrypcję z jednej, prostej przyczyny - uwielbiam emocje, które towarzyszą oczekiwaniu na niespodziankę :) Co prawda wiem już, co dziś znajdę w edycji styczniowej a mimo to czuję radosną ekscytację.

Powiązane z tematem:komódka z wykorzystaniem pudełek Glossybox: KLIK KLIK

Ciekawa jestem jakie są Wasze hity z Glossyboxa 2012.
Subskrybujecie, subskrybujecie nadal czy zrezygnowałyście?

Ala


Zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony https://www.glossybox.pl/

26 komentarzy:

  1. Rewelacyjny pomysł na zestawienie i podsumowanie GB :) Ja właśnie zacieszam się stycznionym pudełeczkiem, które szalenie mi się spodobało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja się spodziewałam większego karnawału ale zobaczymy, zobaczymy :)

      Usuń
  2. kurczę, rewelacyjne podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie pokazałaś cały roczek z glossy :)
    Mnie nie skusił, jeszcze. Póki co nie daję się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twardzielka :) Ja jestem niestety łasa na takie frykasy :P

      Usuń
  4. ja zrezygnowałam, z czego czasami żałowałam a czasami się cieszyłam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... ja też czasem postanawiałam sobie zakończyć subskrypcję ale potem przychodziło coś, co mi się bardzo podobało... :)

      Usuń
  5. listopad, grudzień- według mnie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że w grudniowym był też liner Kryolana więc +10 do atrakcyjności :)

      Usuń
  6. Podoba mi się podsumowanie, ale znacznie bardziej Twoja komódka z pudełek Glossybox. Jest świetna! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne podsumowanie :) też myślałam, że takie zrobię- w końcu niedługo rok z Glossy :) hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób, rób, chętnie poczytam Twoje opinie :)

      Usuń
  8. Świetny pomysł z zestawieniem.. Twoja komódka śni mi się po nocach !

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe podsumowanie, po którym doszłam do wniosku, że nie zamówię chyba nigdy takiego boxa... nie lubię kupować kota w worku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, trzeba lubić niespodzianki i brać pod uwagę, że nigdy nie wiadomo na co się trafi, że zawsze będzie zachwycać...

      Usuń
  10. Świetne porównanie. Ja bym nie zdecydowała się na tego typu boxy i wydaje mi się, że 2 pierwsze były jednymi z lepszych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One się tak sinusoidalnie układały, raz lepiej raz gorzej. Zobaczymy jak będzie dalej. Byłam bliska rezygnacji ale ciekawość świątecznego i karnawałowego boxa zwyciężyła :)

      Usuń
  11. Ja w tym miesiącu dostałam swojego pierwszego boxa i już nie mogę się doczekać kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. alu co do masakiego to ja uwielbiam ich produkty. tylko że ja je używam nie jako balsamu, ale np w cieple dni, żeby się nie perfumowac. i dlatego intensywnośc zapachu jest dla mnie ogromną zaletą :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1