poniedziałek, 3 września 2012

Niebieskie rzęsorki!

W poprzednim poście (KLIK) zamieściłam garść inspiracji na sezon jesienny. Choć ja w tym czasie stawiam na klasyczny, miękko roztarty makijaż w kolorach ziemi, staram się pamiętać, że makijaż to także zabawa. Dlatego dzisiaj post z lekkim przymrużeniem oka ;) 

Nie wspominam niebieskiego tuszu do rzęs jakoś szczególnie pozytywnie. Kiedy był modny, wchodziłam na stojąco pod stół i nie w głowie były mi kosmetyki :) Teraz podpatrzyłam go u Stelli McCartney na pokazie jesień zima 2012/2013, a ponieważ w swoich zbiorach posiadam tusz w takim właśnie kolorze, postanowiłam poeksperymentować :)

Sorry za durną minę, za bardzo się wczułam, hahahaha ;)))
 

Jak już pisałam, uwielbiam ten kolor! Pasuje wszystkim typom urody: blondynkom, rudzielcom, brunetkom, zarówno o ciepłym odcieniu skóry jak i w typie 'zimy'.  U mnie często ucieleśnia się w postaci kreski zrobionej cieniem na mokro, bardzo dobrze wygląda w towarzystwie brązowych cieni i oczu. Z pewnością go jeszcze tutaj zobaczycie. 

Rzęsy w tym kolorze nie do końca do mnie przemawiają. Zrobiłam ten makijaż wzorując się na zdjęciach z pokazu. Aby uzyskać wyrazisty kolor, który będzie widoczny na zdjęciach musiałam nałożyć kilka solidnych warstw, co widać po grudkach. Wykorzystam ten tusz do jeszcze jednego makijażu, który chodzi mi po głowie ale nie wydaje mi się, żebym szczególnie często po niego sięgała. 

Do tego makijażu użyłam tuszu Mary Kay Lash Love w kolorze I love blue (więcej pisałam o nim tutaj: KLIK) i poniższych kosmetyków:


A do Was przemawia ten trend? Próbowałyście na sobie? Jestem ciekawa co o tym myślicie.


Wybaczcie moje durne miny i kiepskiej jakości zdjęcia ale słaby ze mnie fotograf i modelka w jednym :) Mam nadzieję, że nabiorę wprawy bo zamierzam pokazywać więcej makijaży.

A za tydzień... wrażenia po pierwszym zjeździe w szkole wizażu!!! Nie sądziłam, że w wieku 27 lat to powiem ale... nie mogę doczekać się szkoły! :)))

30 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo fajnie, ja bym tylko dała ciemniejsze brwi, tak jak mają właśnie modelki.
    Ale serio, zawsze myślałam, że takie niebieskie rzęsy będą wyglądać tandetnie, a tu niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiałam się przerysowanego efektu, unikam raczej zbyt mocnego przyciemniania brwi. Szczególnie, że w tym przypadku pomalowałam dolne rzęsy - nigdy tego nie robię bo mam wrażenie, że wyglądam jak bambi ;)

      Usuń
  2. Strasznie odwazne, ale cholera- kto nie ryzykuje ten nie zyskuje :D Buziaki, zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto wyjść poza schemat, szczególnie, że makijaż to też zabawa :) Dziękuję :)

      Usuń
  3. Oj sporo niebieskich rzęs widzę ostatnio coś popularne to się robi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie... nie przemawia do mnie ten trend.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam wcale nie masz durnej miny, ale stwierdzenie i tak mnie rozbawiło :D

    Ślicznie wygląda na rzęsach, ładnie je rozdziela :) a Ty masz je taaaakie długie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, mam. Trochę nieskalana intelektem ale co tam, makijaż się liczy ;)

      A jeśli chodzi o tusz to uwielbiałam jego czarną wersję. Ten niebieski wygląda znacznie gorzej bo żeby aparat oddał kolor i efekt musiałam go sporo nałożyć i porobiły się grudki :/

      Usuń
  6. U Ciebie mi się podoba! Pasuje idealnie do Twoich tęczówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasia :) Fakt, brązowe oczy się z nim lubią :)

      Usuń
  7. Oj ja nie jestem do tego koloru przekonana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem tradycjonalistką w tej kwestii ale czasem, w domowym zaciszu, można się pobawić kolorem :)

      Usuń
  8. Moda na niebieska lagunę na rzęsach powróciła z przed około 10 lat :) Jestem jej wierną fanka i zgadzam się, że pasuje wszystkim typom. Każda tęczówka może się "nosić" w otoczeniu niebieskich rzęs. Świetny post. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :) Ja pamiętam ten trend jakoś z lat dziewięćdziesiątych...

      Usuń
  9. U Ciebie fajnie to wygląda, ale ja malowałam tak rzęsy jak miałam chyba z 16 lat i teraz już bym się nie odwazyła tak chodzić ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś niebieski tusz na początku liceum i uwielbiałam go! Mógł dla mnie robić za cały makijaż! :)

    Chętnie poszukałabym znowu takiego tuszu, bo kolor jest dla mnie rewelacyjny i fantastycznie wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kolorowe rzęsy robią całą 'robotę', tu już nic nie wypada dodawać :) Wiem, że oprócz MK Inglot ma jeszcze dość intensywny kolor.

      Usuń
  11. oo pisałaś mi o kobalcie, i właśnie planowałam taki makijaż pokazać kobaltowe rzęsy+kobaltowa kreska eyelinerem, ja oczywiście uwielbiam takie proste, ale odważne elementy w makijażu ;) Trzymam kciuki by w szkole było super! Powodzenia :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, śledzę uważnie :) Jestem bardzo ciekawa Twojej wersji kobaltu.
      Ostatnio podpatrzyłam u Ciebie czerwoną kreskę. Pomyślałam, że to nie dla mnie ale odkąd znalazłam w kufrze intensywnie różowy cień, coś mi łazi po głowie i spokoju nie daje :)))
      Dzięki za kciuki, tak jestem nakręcona, że nie widzę innego wyjścia, będzie ekstra! ;)

      Usuń
  12. Bardzo fajnie to wygląda, ale ja takowego nie posiadam, szkoda.. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo chętnie spróbuję! co idzie za tym żeby kupić tusz w tym kolorze...:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Same takie w sobie jakso mnie nei kreca te rzesy ale widzialabym je z jakims makijazem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przy mojej niebieskiej tęczówce nawet nie będę sięgać po taki tusz

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1