środa, 8 sierpnia 2012

UWAGA - tylko dla czytelników o mocnych nerwach! :)

Dziś dzień dostarczenia Glossyboxów, więc na blogach wysyp postów o jednakowej tematyce. Jeśli więc jesteście czytelnikami o słabszych nerwach i nie interesuje Was różowość pudełka, zapraszam jutro :) Dla wytrwałych prezentacja sierpniowej zawartości i recenzje czerwcowo-lipcowe.



Zauważyłam, że moje zadowolenie z zawartości Glossypudełek układa się sinusoidalnie - jednego miesiąca jest super, kolejne zawodzi. W trakcie używania kosmetyków wszystko się weryfikuje jednak tym razem spodziewałam się edycji słabszej. Tymczasem... jestem bardzo zadowolona :)  



W pudełku znalazłam: 
  • Charmine Rose, kokosowy peeling do ciała - testuję aktualnie trzy, będzie musiał zaczekać na swoją kolejkę
  • Clarena, krem do biustu z efektem Push Up - no błagam :) Nie wierzę w jego działanie no ale zobaczymy, dam mu szansę
  • Clinique, krem pod oczy All About Eyes - w zeszłym miesiącu też bym krem pod oczy więc i ten zaczeka aż wykończę zapasy
  • L'Occitane, żel pod prysznic z ekstraktem z werbeny - w zeszłym miesiącu też był żel, ale ponieważ jak dotąd próbki tej marki podobały mi się na tyle, że kupiłam pelnowymiarowe opakowania, przetestuję z ciekawością
  • L'Occitane, mydło z kawałkami liści werbeny - po ostatnim paskudnym mydle z boxa jestem nastawiona bojowo, zobaczymy...
  • Schwarzkopf Professional, szampon BC Oil Miracle olejkiem arganowym - trochę wbrem mojej pielęgnacji włosów więc nie wiem jak skończy
  • Kryolan, szminka - petarda! Na taki kolor się czaiłam, znając jakość tych szminek będę bardzo zadowolona
Najbardziej ucieszył mnie krem pod oczy i szminka, reszta mnie nie zawiodła za specjalnie więc ogólnie entuzjazm trwa :)


Postanowiłam też krótko napisać Wam kilka słów o dwóch poprzednich pudełkach. 


Pudełko CZERWCOWE spodobało mi się najmniej ze wszystkich jak dotąd otrzymanych i w zasadzie zdania nie zmieniłam. Przetestowałam wszystko poza kremem Clarena, który poleciał do mojej Mamy - jest bardziej w targecie. I tak:
  • Toni&Guy, spray do włosów ala sól morska - ja bym go opisała raczej jako klej do włosów; coś paskudnego. Skleja włosy, okropnie je wysusza i daje super nieestetyczny wygląd. Używam go sporadycznie jak chcę upiąć włosy - dzięki niemu są sklejone i nie wysuwają mi się ze spinek, czyli działa na zasadzie lakieru. Ciężko go wyczesać. Moim zdaniem BUBEL, którego nikomu nie polecam
  • Tso Moriri, organiczne mydło kibica - może nie powinnam się tym chwalić ale niespecjalny ze mnie kibic. Jednak mydło jak mydło, przydaje się też tym niezainteresowanym sportem. Dałam mu szansę, choć nos wołał o litość. Szybko przestałam z nim walczyć i wyrzuciłam. Mydło było nieporęczne, nie zauważyłam, żeby pielęgnowało skórę, za to na spodku wyglądało... delikatnie mówiąc mało estetycznie. Serduszka zaczęły się rozpuszczać i tworzyły coś na kształt... śluzu. Miałam opory, żeby brać je do rąk. Zraziłam się, niestety. BUBEL, nie polecam...
  • Aire Loewe, perfumy - nigdy nie kryłam specjalne, że nie umiem opisywać zapachów. Odsyłam więc do Diggerowej, która jest w tym niekwestionowanym mistrzuniem i akurat dziś o nim napisała KLIK. Zapach początkowo mi się nawet spodobał, ale jest bardzo nietrwały. Z tego powodu nie budzi mojego większego zainteresowania
  • BM Beauty, sypki róż mineralny - jestem tak przyzwyczajona do wersji prasowanej, że ta sypka jakoś do mnie nie przemawia. Opakowanie jest maciupkie, co utrudnia aplikację. Maluję się zwykle rano i brakuje mi czasu, żeby się z nim cackać. Kolor jest całkiem niezły, wygląda świeżo i lekko ale wydobycie go pędzelkiem z tego tyci-słoiczka jest męczące. Może przesypię i dam mu drugą szansę, póki co nie urywa
  • Yves Rocher, tusz do rzęs - największe zaskoczenie boxa! Nie przepadam za specjalnie za tą marką, niczym mnie nie kusi więc i po tuszu nie spodziewałam się niczego dobrego. Tymczasem... jest świetny! Mimo sporej szczoty rozczesuje rzęsy, nie skleja ich. Daje rewelacyjny efekt i choć nie spodziewałam się, że kiedykolwiek to powiem - pewnie kupię pełnowymiarowe opakowanie! Zrobię jego osobną recenzję, żeby pokazać Wam jak świetnie wyglądają z nim rzęsy :) POLECAM! 
W sumie żałuję, że wyrzuciłam lub oddałam, nawet nie pamiętam, kupon bo wykorzystałabym go właśnie na zakup tuszu :) 
 
Pudełko LIPCOWE wzbudziło mój entuzjazm, który w sumie dość szybko minął :)
 

  • Uber Hair, maska do włosów - urzekła mnie zapachem... tylko. Spektakularnych efektów na włosach niet :(
  • Lierac, żel pod prysznic - gęsty, ładnie pachnący, myjący - w sumie nie wiem jak taki produkt można ocenić :) Żel jak żel, nie wydałabym na kosmetyk do mycia takich pieniędzy - 44 złote
  • Siquens, krem pod oczy - ponieważ jest to produkt pełnowymiarowy, zrobię osobną recenzję - po próbkach trudno obiektywnie ocenić kosmetyk a tu mam możliwość dobrze poznać jego działanie
  • Becca, cienie do powiek - WOW! Trafił mi się świetny kolor, którego używam codziennie. Świetna jakość - nie osypują się, nie blakną, nie rolują. Zrobię osobną recenzję z makijażem, bo ten produkt warto pokazać z bliska
  • Alessandro, lakier wybielający - użyłam go kilka razy i za każdym razem po kilku godzinach odpadał mi płatami z końcówek paznokci. O co chodzi nie wiem, ale czuję się trochę rozczarowana. Z tego powodu nie nadaje się pod lakier - ktoś też tak z nim ma?!
  • Kupon - nawet nie wiem jaki - od razu wyrzuciłam. Nie znoszę akcji typu: kup za 500 zł, zostaniesz rabat 50 zł. Nie zachęca mnie to do zakupów, wręcz przeciwnie. 

I ot, tyle. Wytrwałym gratuluje - do następnego pudełka, muahahaha ;)))

23 komentarze:

  1. Świetne te sierpniowe pudełko - chyba najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...bo ja wiem...Pierwsze chyba było jeszcze lepsze, przynajmniej idealnie trafiło w mój gust. Ale fakt, to cieszy :)

      Usuń
  2. w yves rocher są teraz książekowe, tam też jest zniżka na makijaż albo w urodzie jest zniżka -40% na makijaż i -50% na drugi produkt. dodatkowo był groupon, ale chyba się już skończył. anyways, tusz można kupić teraz w okazyjnej cenie.
    co do kremu do biustu to ja wątpię w push up ale fajnie byłoby gdyby zrobili krem ujędrniający do biustu na naczynka! o. coś dla mnie, bo dekolt mam naczynkowy tak samo jak policzki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie zapasy tuszów, że chyba poczekam na kolejne promocje :) Aktualnie czeka KIKO więc sama rozumiesz ;)

      Usuń
    2. och rozumiem. ja mam jakieś obrodzenie w tusze. używam tego z glossy boxa i testuję jeszcze jeden szalony tusz, który wygląda jakby się nie przyczepiał do rzęs jak się go nakłada, ale jak go chcę zmyć to się nie da. wtf ;)

      Usuń
  3. Ja z sierpniowego pudełka jestem naprawdę zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. książekowe. lol. książeczki czekowe.
    coś mi się internet zacina i przeskakują mi literki argh

    OdpowiedzUsuń
  5. A jaki dostałaś kolor szniki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glossy Pink i z tego co się zorientowałam, tym razem jest jeden kolor dla każdego.

      Usuń
    2. wygląda na to, że był tylko jeden. takie odniosłam wrażenie oglądając 10 pudełek dziewczyn z różnych stron polski. ja dostałam ten taki glossy pink.

      Usuń
  6. jednym słowem trzeba zabrać się do roboty i zdobyć wrześniowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. poprzednie pudełko podobało mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne to pudełeczko:) nabrałam ochoty i chyba też się zapiszę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. całkiem fajne to pudełko. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko mi się podoba z tego pudełka:)szkoda, ze nie pokazałaś nam co to za szmineczka:)zazdraszczam wszystkiego!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. też bym była zadowolona z takiej zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja czekam na swoje pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. L'Occatine poznałam w hotelach, kilka siecie ma ich kosmetyki właśnie w takich rozmiarach. Pachną obłędnie, bardzo lubię też balsam do ciała i chociaż to lekko żenujące zawsze go podprowadzam z hotelu. Za to szamponów z tej serii nie lubię.

    Ze sprayem Tony and Guy się w zuepłności zgadzam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1