czwartek, 2 sierpnia 2012

Nie taki bloger straszny czyli słowo o współpracach

Dziś dzielę się z Wami ciekawą infografiką, jaką przygotowała Agencja Reklamowa Hey You! na temat współpracy z blogerami. Do pozyskania informacji wybrano dziesięć najbardziej wpływowych w tym roku wideoblogerek recenzujących kosmetyki. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Pinned Image


Otrzymuję od firm różne propozycje, niektóre tak absurdalne, że aż czasem nie wiem jak odpisać :) Nie interesują mnie płyny do gardła, kapsułki na porost włosów, śmieszne prowizje od kliknięć w baner czy organizowanie sponsorowanych spotkań, podczas których będziemy musiały udawać stare psiapsiułeczki i z miną nieskalaną intelektem będziemy wąchały podarowane za darmo kosmetyki, robiąc pierdyliard pozowanych zdjęć. Wiem, że są blogerki, które zakładają blogi dla rozdań i współpracy, biorą wszystko jak leci, bez względu na warunki i nie mają skrupułów przed pisaniem wyłącznie pozytywnych recenzji po kilku użyciach kosmetyku ale nie powinno to budować ogólnego wizerunku nieświadomych blogerek, które dla kilku darmowych kosmetyków zrobią ze swojej strony platformę reklamową. Nie neguję współpracowania z firmami ale jestem za wzajemnym szacunkiem i rozsądkiem.

Co o tym myślicie? Co Was denerwuje we współpracach? Bardzo bym chciała poznać Wasze doświadczenia i opinie na ten temat. 
Ala


142 komentarze:

  1. "śmieszne prowizje od kliknięć w baner czy organizowanie sponsorowanych spotkań, podczas których będziemy musiały udawać stare psiapsiułeczki i z miną nieskalaną intelektem będziemy wąchały podarowane za darmo kosmetyki, robiąc pierdyliard pozowanych zdjęć"

    najlepszy fragment.
    Ta propozycje rowniez otrzymalam - z premedytacja odpowiedzialam, ze prosze zatem o pokrycie kosztow wyanjmu sali w knajpie, jedzenia, picia itp - niestety nie uzwglednili prosby poniewaz oczekiwali wszystkiego za darmo. Na niektore propozycje rowniez nie odpisuje poniewaz sa tak absurdalne, ze nawet nie wiem co mialabym napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkania z blogerkami są świetne ale tylko te wynikające z potrzeby poznania się. Jeśli na co drugim zdjęciu widać logo gazety albo kosmetyku to to jest słabe i godzi nie tylko w profesjonalizm firmy ale i wiarygodność dziewczyn.

      Usuń
    2. Spotkania w miastach są ok, ale te z urodą nieee.

      Usuń
    3. Mam tak samo jak Agata - może to niegrzeczne nie odpisać na maila ale niektóre z nich po prostu mnie rozbrajają...

      Usuń
    4. kasiaj85, na początku odpisywałam, ale później mi się po prostu znudziło i nie miałam co właściwie wyjaśniać.

      Usuń
    5. Ja wówczas piszę krótko i konkretnie: Dziękuję ale nie jestem zainteresowana. Raczej nikt nie drąży tematu co mi nie odpowiadało w propozycji ;)

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%. Dla zwykłych czytelników najważniejsza jest wiarygodność, jeżeli na blogu jest więcej reklam niż wpisów, a każdy pozytywny i wychwalający każdy produkt, to coś jest nie tak. Na takiego bloga po prostu już nie wejdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, choć to nie zawsze tak jest. Jest kilka blogów, które 'obserwuje' mnóstwo osób a oparte są głównie na współpracy i wyciąganiu kosmetyków od firm. Nie wiem skąd tam taka popularność...

      Usuń
  3. Temat współprac to temat rzeka. Są firmy, które podchodzą do bloggerek z szacunkiem np. Lirene. Co prawda nie współpracuję z nimi, ale po wpisach dziewczyn widzę, że firma traktuje je jak równych sobie partnerów. To się chwali :) Nie odwiedzam blogów, które nastawione są tylko na współprace. Po to czytam blogi, aby wyrobić sobie zdanie o produkcie i zadecydować czy będzie mi odpowiadał czy nie, a tym samym oczekuję szczerości od osoby, która rekomenduje taki kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja także nie współpracuję z Lirene ale imponuje mi ich komunikacja z blogerkami i to, że nie skąpią na kosmetykach. Reklama na blogach z dużym zasięgiem jest zdecydowanie warta więcej niż jeden czy dwa kremy.

      Usuń
  4. taaak, prowizje od klikknięć- mnie też kopnął ten zaszczyt oczywiście odmówiłam:)
    nie odwiedzam blogow zalozonych tylko dla wspolprac, od razu to sie czuje, ale nie lubie tez coraz powszechniejszego zjawiska - ze jedna bloggerka ma mnostwo rozpoczetych wspolprac... mnostwo maseł i nagle ma je testować... do smierci tego nie zuzyje:)
    z twoim zdaniem zgadzam sie w 100%!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można umieszczać recenzje gościnne albo po kilku użyciach ;)

      Usuń
    2. Można mieć też suchą skórę co jest spowodowane np. twardą wodą - tak jak u mnie i wtedy zużycie balsamów i tym podobnych jest hurtowe i każda ilość jest na wagę złota :P

      Usuń
    3. W sumie co racja to racja... Też mam twardą wodę. Gdybym nie była takim paskudnym leniwcem to bym kolekcjonowała balsamy ale że mi się nie chce smarować to mam jedną oliwkę :)

      Usuń
    4. Ja właśnie mam małą kolekcję, ale zużywam w zastraszającym tempie :/ i pomyśleć, że przeprowadziłam się tylko do miasta obok, a taka różnica w wodzie - w poprzednim miejscu to balsam mogłam kupić raz na ruski rok, bo i tak używać nie musiałam, a teraz to jestem zmuszona używać balsamów jak jakaś chora psychicznie w takich dużych ilościach :P

      Usuń
  5. nie denerwuję własnie to , ze przypuśćmy mam 20 lat a ktos mi proponuje krem+50 :)
    Albo to namawianie do pozytywnych recenzji ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zdarzyło to jedynie z jedną marką za pośrednictwem popularnego portalu. Odmówiłam, podobnie jak wiele innych blogerek więc firma w ogóle nie przeprowadziła akcji :)

      Jeśli chodzi o dostosowanie produktu do wieku to ja ostatnio otrzymałam podobną propozycję. Zapytałam o możliwość podzielenia się z Mamą, która jest w targecie i przedstawiciel się zgodził bez problemu - ja więc testuję wersję rozświetlającą a Mama przeciwzmarszczkową i wszyscy są zadowoleni :)

      Usuń
    2. No i to jest właśnie fajne rozwiązanie, bo jednak mało jest blogerek, które są w wieku 40+ czy 50+, a to właśnie chyba najbardziej pomijana grupa. Przecież wiele kobiet w tym wieku sprawnie posługuje się komputerem i internetem i potrafi wyszukać recenzje, na temat kosmetyków dla swojej grupy wiekowej, ale ta najwyraźniej jest pomijana. A nasze mamy zapewne chętnie przetestują dany kosmetyk i podzielą się wrażeniami - czy może być lepsza reklama? :)

      Jeśli natomiast chodzi o formę takiej recenzji gościnnej, to uważam, że jeśli odpowiednio zadamy pytania, tzn. zapytamy o wszystko to, na co my same zwracamy uwagę przy pisaniu recenzji, to uważam, że taka opinia ma szansę być naprawdę pomocna! I nie trzeba przepraszać, że to mama, która recenzji nie pisze - trzeba tylko zapytac ją o konkretne wrażenia :)

      Usuń
  6. Ja jestem początkującą blogerką, a kosmetyki kocham od zawsze. Nie współpracuję z żadną firmą, ale z kilkoma bym chciała. I mam nadzieję, że mi się to uda. Natomiast ta grafika jest świetna! Jak widzę bloga i... Dostałam to, dostałam tamto i jeszcze to... No przecież jak można wtedy coś rozsądnie ocenić.
    Blog założyłam po to, by dzielić się swoją pasją i szaleństwem :) i opiniami o kosmetykach, a nie po to, żeby zapychać dom niechcianym bublem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rozsądne podejście do tematu zaprocentuje. Powodzenia! :)

      Usuń
    2. Jest różnica między informowaniem o dostępności a pisaniem kup tam bo gdzie indziej to szatańska sprawa dostaniesz opryszczki i trypla jeśli tam kupisz

      Usuń
    3. Hahahaha, świetne :)))

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Każdy się uczy na błędach... Ja też mam za sobą jedną krzywą akcję, której żałuję. Jakby mi teraz zaproponowali link na rok (!) za wybrany produkt o wartości 3 dyszek to bym opluła minitor ze śmiechu. Każda z nas się uczy.

      Fajnie, że dostajesz nowości. Gorzej, jeśli firma wysyła starocie zalegające w magazynach albo kolory, które się nie sprzedają ;)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Może poproś ich, żeby informowali Cię wcześniej, co planują wysłać? Ustalcie wspólnie zawartość paczki, wówczas wszyscy będą zadowoleni.

      A jeśli chodzi o recenzje, to chyba nikt nie wierzy w kosmetyk uniwersalny i idealny - każdemu pasuje co innego, jeden lubi czekoladę, drugi frytki ;)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Skoro źle Ci z tą współpracą to nic na siłę. Nie jest to przecież niszowa czy ekskluzywna marka.

      Usuń
    10. Wiem że już wysłali paczkę więc wywiążę się z współpracy i podziękuję. Bo nie odpowiadają mi warunki.

      Usuń
    11. Z tego co zauważyłam to Donegal raczej żadnej blogerce nic ciekawego nigdy nie wysłał. Najgorsze są takie współprace gdzie wysyłają Ci coś, bo się nie sprzedaje albo niby nowość, ale wcale nie dla ciebie przeznaczona - nie rozumiem jaki jej sens wysyłania takich produktów. Zdecydowanie najlepsze są współprace gdzie samemu można wybrać co chce się przetestować. Ja raz miałam tylko taką trefną "współpracę" - na samym początku pewna firma zaproponowała współpracę, a że produkt był interesujący to się zdecydowałam po czym dostałam 2 maciupeńkie próbki - nawet nie wiem czy w jednej był 1 ml produktu i jakby tego było mało połowa tej mikroskopijnej ilości się wylała w kopercie. Po czym mieli czelność wypisywać kiedy będzie recenzja haha to ja się pytam - recenzja czego? Tego co wsiąkło w kopertę?

      Usuń
    12. O, przypomniałaś mi, że też tak miałam, dostałam trzy próbki kremu. Po tamtej marce spodziewałam się czegoś innego więc ta współpraca szybko dobiegła końca. Grunt to upewnić się, co będzie w paczce :)

      Usuń
    13. Ja wygrałam niedawno krem z Bandi i przy podawaniu adresu zapytałam czy przewidują przesłanie materiałów testowych. Świetna gadka ale dostałam 4 próbki po 2 ml
      I powiedzcie mi czy na podstawie takiej ilości kosmetyku można w ogóle coś myśleć -dla własnej informacji nie mówię już o recenzji

      Usuń
    14. A jakich próbek Ty się spodziewałaś? Przecież w drogeriach dostajemy takie same próbki, zazwyczaj małe saszetki lub niewielką ilość kosmetyku w słoiczku, starczającą na 1, max 2 użycia i też musi nam to wystarczyć ,,dla własnej informacji''. To przykre, że z jednej strony blogerki apelują o więcej próbek w drogeriach a z drugiej oczekują bóg wie jakich rozmiarów tych ,,próbek''. Piszcie od razu, że zależy wam na pełnowymiarowym produkcie za free. Wygrałaś krem, to dostałaś krem i próbki a nie krem i kilka kosmetyków gratis. Tylko nie używać mi argumentu, że jestem anonimowa więc mam odwagę się czepiać :)

      Usuń
    15. Spokojnie, spokojnie :) Co innego otrzymać kilka próbek, żeby sprawdzić, czy kosmetyk nam podpasuje a co innego otrzymać próbki w ramach współpracy. Uważam, że kilka ml produktu w zamian za reklamę na blogu to jednak mało ;)

      Usuń
  7. Póki niektóre blogerki nie będą siebie poważnie traktować póty firmy kosmetyczne nie będą się do nich tak odnosić. Ja na szczęście nigdy nie spotkałam się z wymuszaniem pozytywnych opinii czy natychmiastowych recenzji - zrobię recenzję jak zużyję całe opakowanie, bo tylko wówczas jest ona wiarygodna i nie ważne czy coś kupiłam sama czy dostałam w ramach współpracy, a jak coś jest słabe to znaczy, że takie jest i nie ma sensu tracić wiarygodności wśród swoich czytelników pisząc peany na temat jakiegoś bubla tylko dlatego, że był darmowy :O Niestety dopóki będą się znajdowały takie, które zrobią wszystko za darmowy kosmetyk będą się pojawiały absurdalne propozycje współpracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikki, dziękuję za odwiedziny i komentarz - bardzo rozsądny. Całkowicie się z Tobą zgadzam.

      Usuń
    2. Za odwiedziny dziękować nie musisz - odwiedzam z miłą chęcią :P

      Usuń
    3. Bardzo mi miło :)))

      Usuń
  8. fajny dekalog, mieli pomysł, na ten temat można gadać i gadać, każdy z nas wie, jak jest, ale wina stoi i po stronie niektórych firm i niektórych blogerek, gdyby wszyscy się szanowali, swój czas, skórę, etc. to pewnie i firmy inaczej by do tego podeszły... a tak wykorzystują na maxa chęć pozyskania nowych kosmetyków i tyle... potem odwala się byle recenzyjkę i następny, proszę! Myślę, że wina stoi po obu stronach, niestety. Może niech każda, która się z tym zgadza, wstawi dekalog na swój blog :) zróbmy wielką akcję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Fajnie by było, gdyby firmy współpracujące zauważyły, że my zauważyłyśmy :)

      Usuń
    2. no dokłądnie :) żeby kazda miała taki dekalog u siebie na pasku :)

      Usuń
    3. Ala ja udostępniam na fp na facebooku Twój post, mogę? :))) i grafikę potem też wrzucę u siebie. fajna sprawa, obrazki mówią wiele:)

      Usuń
    4. biorę do siebie na bloga :) i niech jak najwięcej osób to umieszcza - do dzieła!

      Usuń
    5. Agu, pewnie, że możesz :)))

      Dzięki Subiektywna! :*

      Usuń
    6. Przydałby się jeszcze dekalog blogerki... Niektóre punkty możnaby oczywiście odwrócić, na przykład...

      1. Nie przyjmować kosmetyków niedostosowanych do potrzeb cery lub wieku lub ustalić, że taki produkt będzie testować np.mama;

      2. Nie pisać recenzji tylko po to, żeby ją napisać - usiąść, przemyśleć co naprawdę chcemy napisać i dopiero produkować, a nie chwalić tylko dlatego, że może firma dośle coś więcej ;)

      3. Podchodzić do recenzji rzetelnie, a nie jednozdaniowo - kosmetyk jest fajny, fajnie się pieni i firma też jest fajna :P

      4. Mierzyć siły na zamiary - nie przyjmować 350 szamponów od 349 różnych firm z miesięcznym terminem na napisanie recenzji. Wszystkich.

      Znaczna większość z nas wie takie rzeczy, ale czasem jednak włos się jeży, jak widzę podejście niektórych osób - na szczęście nie są to znane blogi i na takowych bywam prawdopodobnie raz i zapominam o nich na zawsze... ;)

      Usuń
    7. Ja taki opis mam u siebie w zakładce o współpracy i przynajmniej głupie firmy do mnie nie piszą :P Myślę że warto aby każda z nas na swoim blogu umieściła taką informację, wtedy unikniemy żenujących propozycji a i takie wykorzystujące firmy w końcu zobaczą że blogerki się szanują i nie wepchnie im się byle czego bo za darmo.

      Usuń
    8. Siempre, masz rację - to mogłoby coś dać :)

      Usuń
  9. Fakt, czasami przychodzą takie maile, że ręce opadają. Z ustawki na domówkę nie skorzystałam bo nie lubię tego typu akcji, alee...:) Płyn do gardła przyjęłam bo mam bardzo częste problemy z gardłem a poza tym długo pracowałam swoim głosem więc stwierdziłam, że to produkt dla mnie. :) I rzeczywiście u mnie się sprawdził choć nie zrecenzowałam go jeszcze bo pojawiła się fala niepochlebnych komentarzy odnośnie tej współpracy i mam jakieś dziwne opory. Niepotrzebnie w sumie. Ogólnie mimo tego, że mi np. jakaś współpraca nie pasuje to staram się nie negować wyborów innych. Ja nie przyjmę takiej Urody bo jej nie czytam, ale ktoś inny kupuje co miesiąc więc czemu miałby się nie zgodzić? Ktoś ma problem taki, a ktoś inny i wybierze całkiem różne propozycje. Musimy pamiętać o tym, że każda z nas jest inna i lubi co innego. Oczywiście nie mówię o takich współpracach, gdzie bierze się wszystko jak leci, np. firma proponująca mi żel do mycia twarzy do cery suchej, skoro mam mieszaną. Jeśli mam coś zrecenzować to albo niech marka zrobi wywiad odnośnie moich potrzeb i sama dopasuje najlepsze produkty do mojej cery, albo niech pozwoli mi wybrać. Jak nie to nie. :) Albo wymóg tylko pozytywnych recenzji... jest śmiech na sali i żenada. Nie wiem, która szanująca siebie i swoich czytelników blogerka 'sprzeda' się za pozytywną recenzję. Jeśli coś jest średnie to się o tym pisze i tyle. Najważniejsza jest wiarygodność bo bez niej blog nie ma racji bytu. Drażni mnie też to, że firmy czasem uważają nas za kompletne idiotki. Myślą, że jak lubimy kosmetyki to co, mamy w głowie siano? I zrobimy wszystko dla kilku produktów, które kosztują grosze... A na maila o prowizji nawet nie odpisałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Niestety, ale wiele jest takich blogerek, które za przeproszeniem walą recenzję za recenzją i wszystkie są pozytywne, a 90 % tego pochodzi ze współprac. Więcej - potrafią takie przyjść na inny blog i pod negatywnymi opiniami na temat kosmetyków firm, z którymi takowa współpracuje zostawiać komentarze, że to nie prawda, że to bubel, bo to jest świetny kosmetyk i och i ach, a ty się nie znasz i tyle - to jest dopiero żenada. Już nie wspominając recenzji "po jednym maźnięciu" ;)

      Usuń
    3. Chyba wiem kogo masz na myśli, ale zauważyłam też, że niektóre dziewczyny uczą się na swoich błędach. :) Na dobrą sprawę nigdy prawdy się nie dowiemy. Ja wychodzę z założenia, że każdy ma swoje sumienie, a jak mi się coś nie podoba to nie zaglądam po prostu. Szkoda tylko, że teraz powstaje mnóstwo nowych blogów, gdzie jest 10 obserwatorów albo mniej i już jest zakładka współpraca. Są wakacje...wylęgarnia:P Zresztą firmy też czasami wysyłają na ślepo, jak leci co mnie bardzo śmieszy.

      Usuń
    4. To prawda - teraz jest istny wysyp blogów, a co za tym idzie wszechobecnych komentarzy "super blogasek. obserwujemy?" - pisane stricte po to by nabić w jak najszybszym czasie jak największą ilość obserwatorów i móc żebrać o współprace. Jednak wraz z nadejściem okresu szkolnego większość takich blogów umrze śmiercią naturalną. Jednak myślę, że same firmy też są sobie winne, bo jak widzę bloga, który ma ledwie 20 obserwatorów i istnieje w blogosferze z miesiąc czy dwa, a do tego niekoniecznie jest interesujący - niezbyt ciekawie pisane posty, które za dużo nie wnoszą i już ma współpracę to ja się pytam kto w takiej firmie się zajmuje marketingiem i PR? Sami sobie szkodzą i w wielu przypadkach nawet recenzje owych produktów się nie pojawiają.

      Usuń
  10. Kwintesencja tego co się teraz dzieje na szczęście ja nawet nie mam o tym pojęcia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współprace same w sobie nie są złe, profesjonalnie i mądrze prowadzone mogą przynieść wiele korzyści.

      Usuń
  11. świetnie napisane! święta prawda!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podkradam :) Ja zawsze zastanawiam się co dana współpraca mogłaby wnieść do mojej pielęgnacji jak również do bloga - bardzo cieszą mnie wiadomości w których ewidentnie widać, że ktoś przejrzał mojego bloga i wie jaką mam skórę, co lubię itp. jeśli chodzi o współpracę to najlepsze skojarzenia mam z "Paniami Eriskami" - ale chyba większość z blogerek, które z nimi współpracują mają takie zdanie - zero nacisków, nie chodzi o wielkość paczek - ja mam wrażenie, że zawsze jak dostaję kosmetyki do twarzy to jest wszystko dobrze przemyślane - jeszcze nie dostałam kosmetyku nie przeznaczonego do mojej cery. Z resztą "Panie Eriski" pytały o to jaką mam cerę.

    No i miło jest gdy firma wie jak mam na imię i się zwraca po imieniu (a to do znalezienie trudne nie jest).

    Obecnie troszkę mnie irytuje sytuacja z jedna z firm ponieważ dostaję co chwilę maile kiedy będzie recenzja - kosmetyki dostałam stosunkowo niedawno (ok 3 tyg. temu), napisze recenzję jak będę miała wyrobioną opinię a nie kiedy firma chce...

    Uff wyżaliłam się, podkradam posta :) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię kiedy sama mogę wybrać czym jestem zainteresowana. Jedna z przedstawicielek, która się ze mną kontaktuje z chęcią doradza mi też w sprawie kupna odpowiednich produktów, które do akcji promocyjnych nie są akurat przeznaczone ale się koło nich kręcę. Powinni się od nich uczyć.

      Ostatnio dostałam propozycję współpracy od jednego ze sklepów, który na odpowiedź wyznaczył 2 dni. To było ponad miesiąc temu, od tamtej pory sami nie odpowiedzieli na moją wiadomość... :|

      Usuń
    2. No wiesz tylko, że jeden z kosmetyków to taki, którego się używa raz w tygodniu... A po 2gim mnie wysypało (tzn. myślę, że to po nim) będę robić drugie podejście, napisałam to firmie ;p

      Usuń
    3. Super, jeśli można o tym wszystkim napisać. Nie zawsze wysyp oznacza coś złego, może skóra się oczyszcza i to jest ok? Nie wiem czego używasz ale tak sobie luźno myślę...

      Usuń
    4. O, Ala, ja miałam to samo ;D Poprosili o jak najszybszą odpowiedź i już nigdy więcej nie odpisali, a było to 3 miesiące temu. Podejrzewam, że zareagowali alergicznie na słowa "Szczere, rzetelne recenzje" ;)

      Usuń
    5. Niespecjalnie by mnie to zdziwiło ;))) Szkoda, bo w moim przypadku był to sklep, w którym już kilka razy zrobiłam bardzo udane zakupy...

      Usuń
  13. Generalnie każdy powinien robić co uważa za słuszne... a do nas należy wybór blogów, które chcemy obserwować... firmy dopiero zaczynają zauważać świat blogów i vlogów, zmasowany atak dopiero przed nami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, jest mnóstwo blogów a kliknięcie 'odsubskrybuj' zajmuje tylko chwilkę. Zmasowany atak powiadasz... Trzeba się zbroić :)

      Usuń
  14. Świetnie napisane ale jest tam błąd w 'morzesz' go przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili ja też to odebrałam jako błąd, ale myślę, że to celowy zabieg, żeby wskazać antyprzykład, jak nie należy pisać. W uwadze obok jest 'pisz bez błędów'.

      Usuń
    2. Myślałam, że takie błędy (proste) błędy się nie zdarzają... ale widocznie wszystko jeszcze przede mną :D

      Usuń
    3. Celowe. Miałem wytłuścić, ale się wstrzymałem. W końcu nie traktujemy odbiorców jak debili ;)

      Usuń
  15. Oj mam taki blog w moim blogrollu na który nie wchodzę bo na nim tylko recenzje sponsorowane. Muszę wkońcu go z tamtąd wywalić bo i tak nie wchodzę a dołączyłam go bo dziewczyna w podobnym do mojego wieku a takich na blogosferze niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie filtrowanie raz na jakiś czas jest chyba naturalne. Ja na początku obserowałam zupełnie inne blogi niż teraz :)

      Usuń
  16. Bardzo fajna infografika. O propozycjach współprac napisane już zostało chyba wszystko. Mam nadzieję, że z czasem coraz więcej firm będzie potrafiło podejść do tematu na poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby wszystko a jednak raz na jakiś czas coś mnie jeszcze zaskakuje ;)

      Usuń
  17. Mam nadzieję, że nie odwiedzam nieświadomie blogów, które reklamują wszystko jak leci jako super ekstra idealny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trudno sie z tym nie zgodzic! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że niektórzy próbują ;)

      Usuń
  19. Super infografika. Ja prowadzę bloga od prawie roku i zdążyłam zauważyć ,że jest w tym świecie blogowym kilka osób które ''sprzedają '' się za kosmetyk . Pozytywne opinie do wszystkiego ale oczywiście są to produkty ze współprac a same od siebie raczej nic nie wnoszą .
    Sama nigdy nie spotkałam się z czymś taki ,że firma określa mi termin na przetestowanie itp ale to pewnie dlatego ,że jestem jeszcze ''młodą blogerką''
    Ale teraz w wakacje jest prawdziwy wysyp blogów jak grzybów po deszczu ;D
    ...ale ciekawe jak długo będą one istnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do końca sezonu ogórkowego, we wrześniu, październiku się przefiltruje ;)

      Usuń
  20. ręce opadają gdy się widzi niektóre blogi z 'rzetelnymi'recenzjami;D
    pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
  21. wrzuciłam do zakładki kontakt, niech Ci co piszą najpierw się zastanowią dwa razy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę widzieć ich miny :D

      Usuń
    2. A co myślicie o wyróżnieniu firm, z którymi współpracę można śmiało polecić? Nie jest to żadną tajemnicą z kim się podejmuje crosspromocję więc może żeby nie napiętnować ludzi, którzy się dopiero uczą komunikacji z blogerami docenić tych, którzy działają profesjonalnie?

      Usuń
    3. Podeślij mi na maila pełnowymiarówkę klaurightnow@o2.pl
      Bo jak sobie zapisuję to jakąś miniaturkę mam;/

      Usuń
    4. Tag zróbcie Firma na Medal czy Marka na Medal - tak olimpijsko brand własny blogowy nagroda dla marki - będą się starać. To jest myśl.

      Usuń
    5. Proszę: http://pinterest.com/pin/174444185537248180/

      Taki TAG do dobry pomysł.

      Usuń
    6. Rozpropagowane na wszystkich blogach sprawi że to będzie blogowy brand coś o co marki muszą walczyć. I mam pomysł jak to przeprowadzić. W tagu 2 pytania najlepsza najgorsza współpraca. medal dostanie firma która zostanie najczęściej wymieniona jako pozytywna przyjazna blogerom. Negatywna dostanie zgniłą śliwkę.
      I to jest chyba patent jak co proszę mnie tam podpisać jako mini pomysłodawcę. Mimo iż tych współprac nie mam nie miewam chętnie wezmę w takiej akcji udział.

      Usuń
    7. Właśnie zastanawiam się czy pokazywać palcem firmy z nieumiejętnie prowadzoną komunikacją...

      Usuń
    8. Rozpiszcie w swoim gronie doświadczonych poradnik dla nowicjuszy.
      Jakich współprac unikać. Co robić by serio obecność w blogosferze miała sens.
      I napiszcie czego bloger MUSI oczekiwać od firmy. Bo dla takich nowych łepków jak my to wszystko jest nowe
      I stąd też to podejście i kwiatki. My nie wiemy czego należy wymagać od nich.

      Usuń
    9. Myślę, że to dobry pomysł, usiądę nad tym bo widzę, że poruszenie jest :)

      Usuń
    10. teraz przestaną do mnie pisać buuu ;)

      ja bym raczej zrobiła czarną listę - firmy, które mają wyimaginowane wymagania :O

      Usuń
    11. Hahaha do mnie itak nie piszą:D Ogólnie jak widzę tak blog ma mniej wyświetleń niż mój mniej obserwatorów a ma masę współprac?

      My wczoraj dobiłyśmy do 100 obserwatorów bez konkursu w 3 miesiące!!!
      19 697 wyświetleń
      138 notek- i niech ktoś mi powie że wy czy my nie wkładamy w to dużo serca pracy i nie poświęcamy swojego czasu.

      Usuń
    12. ładny wynik :) ja też Was niedawno polubiłam :)

      Usuń
    13. Jesteś naszą 101:*
      ładnie was spamuję z normalnego konta na FB to żeście mi się zbiegły :D

      Z Agą tak się cieszymy!!

      Usuń
    14. Genialny pomysł z tą marka na medal:)

      Usuń
    15. Takie pomysły tylko w Łodzi :D jednak wąchanie zmywacza wpływa na kreatywność. No to dziewoje Jak co Działamy z Marką na Medal. Chętnie wezmę czynny udział.

      Usuń
    16. trzeba to obmyślić, i kryteria sprawiedliwe ustalić:P

      Usuń
    17. Komunikacja,
      Dopasowanie produktów do potrzeb blogera,
      Brak nacisku na treść,
      Brak nacisku na termin recenzji w celu uzyskania rzetelności opinii
      Personalizacja wiadomości
      Realna wartość współpracy- czyli czy paczka jej zawartość ma adekwatną wartość do poświęconego czasu- na zapoznanie się z produktem, przetestowanie i zrecenzowanie.
      Kwestia Banerowa- w tym jestem ZIELONA NIE WIEM JAK TO TU DZIAŁA WIĘC POMOCY MĄDRE PANIE!

      Myślę że to niezłe kryteria jak na początek .

      Usuń
    18. Naganę dla marek które nie potrafią współpracować bym sobie odpuściła . Lepiej nagradzać jak ganić. Słabi niech się uczą od tych najlepszych .

      Usuń
  22. Przemyślana akcja. Mam nadzieję, że firmy zapoznają się z tą infografiką i wyciągnął wnioski :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Ferrou, witam Cię :)

      No właśnie myślimy o tym, żeby powiadomić firmy, że my wiemy - niech oni też wiedzą :) Poza tym zastanawiam się mocno nad TAG-iem wyróżnieniem

      Usuń
    2. A witam witam :P Błądziłam trochę, ale w końcu trafiłam do Cię :):):)

      z jednej strony taki TAG jest fajny, bo nagrodzi się firmy, które profesjonalnie podchodzą do blogowiczek. Ale z drugiej strony, mam troszkę mieszane uczucia... Czy nagle taka firma dupkę wyżej nie będzie miała bo przecież taka ekstra, super, wyróżniona itp (mam takie odczucia do pewnych firm, które "zaczynały" w blogosferze, a teraz to nawet na maila nie odpowiedzą bo nagle są sławne, piszą o nich w gazetach itp :P) i czy taka akcja nie zrobi krzywdy innym mniejszym firmom, które nie współpracują na tak dużą skalę jak np Eris, która jest bardzo pozytywnie odbierana przez blogerki. Np ja współpracuję już od dłuższego czasu z pewną firmą i jest ona naprawdę profesjonalna, mam wybór co chcę, ja decyduję kiedy będą recenzje, nikt mnie nie popędza, nie wymaga pozytywów, rozmowa z Panią jest rzeczowa i w przyjemnej atmosferze... a z tego co wiem, to ta firma tylko z kilkoma osobami współpracuje.. więc czy nie byłoby np dla niej krzywdzące, bo przez blogerki nie będzie wymieniana? :PP to takie tam moje rozważania ;)

      Usuń
    3. Lepiej akcja Medal Brand na Medal Medal Blogerów bla bla. Co pół roku aktualizacja. i tak jak rozdanie nagród. Częsta aktalizacja medali wymaga ciągłego starania ze strony firm.
      Można zrobić kategorie Mała marka Duży brand W tagu 2 pytania zła współpraca dobra naliczone spośród otagowanych głosy za i przeciw i mamy śliwkę i złoty medal albo Złote śliwki są maliny więc złota śliwkę dostaje good brand zgniłą bad one.

      Trzeba wymienić jeszcze kryteria oceny- nie oceniamy produktów jakie dają czy są serio mega skuteczne czy nie ale komunikację przebieg współprac podejście do blogerów i do naszych czytelników. Bo śliwka ma dać do zrozumienia czytelnikom " Ta marka nie naciska na treść naszych recenzji Ta marka pozwala nam przetestować dokładnie produkt zanim o nim coś powiemy." Dzięki czemu recenzje staną się pewniakiem.

      Usuń
    4. Ferr, w zasadzie masz rację, nie pomyślałam o małych firmach, które są otwarte na promocje na blogach ale nie mają budżetu na zasięg. Cały czas zastanawiam się nad formą, żeby jeszcze większego zamieszania nie narobić ;)

      Usuń
    5. I jeszcze moje trzy grosze . Ja nie naciskałabym zbyt mocno z tymi nagrodami dla najlepszej firmy i częstymi aktualizacjami . Nikt chyba z nas nie lubi gdy ktoś na nas wywiera presję - firmy również .

      Usuń
    6. Asia, masz rację. Porzucam ten pomysł :)

      Usuń
  23. organizowanie sponsorowanych spotkań? serio są takie propozycje? wow, faktycznie dziwne, że firmy potrafią wyjść z taką propozycją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prooooszę, gdzieś się uchowała, że Cię takie propozycje nie do odrzucenia ominęły? :D

      Usuń
    2. sponsorowanych w sensie - oni dadza Ci kilka kosmetykow za pare groszy, a Ty robisz wystawna impreze dla przyjaciolek - testujecie, robicie foto i jest pieknie.

      Usuń
  24. "organizowanie sponsorowanych spotkań, podczas których będziemy musiały udawać stare psiapsiułeczki i z miną nieskalaną intelektem będziemy wąchały podarowane za darmo kosmetyki, robiąc pierdyliard pozowanych zdjęć"- JAK DOSTAŁAM TAKA PROPOZYCJĘ OD PEWNEJ GAZETY TO MYŚLAŁAM, ŻE OPLUJE MONITOR :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam coś takiego na jednym z bardzo popularnych blogów :) nie przyszło mi do głowy, że to na pokaz, ale wątpliwości miałam ;)

      Usuń
  25. nie wiem jak inni czytelnicy, ale ja NIE WIERZE w recenzje sponsorowane, ani na blogach ani na YT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi Ci o oplacane recenzje? Ja nie spotkalam sie z takim pomyslem w PL.

      Usuń
  26. Podoba mi się:) Wszystko w pigułce:P

    OdpowiedzUsuń
  27. Generalnie bardzo fajna grafika, myślę, że większość najważniejszych kwestii została poruszona i to w bardzo przystępny i dowcipny sposób! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super, czy można sobie zapożyczyć na bloga?!

    OdpowiedzUsuń
  29. dotychczas mam może 1 współpracę na koncie i uważam że nie warto się "pocić" dla 1 malutkiego "gadżetu" , jak chce krem to go sobie sama kupię a nie będę testować jakiegoś chemicznego świństwa i jeszcze robić mu reklamę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, to czy wykorzystasz możliwość współpracy czy nie zależy tylko od Ciebie, przymusu nie ma :)

      Usuń
  30. Genialna grafika! Bezbłędnie oddaje sedno problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajnie i czytelnie zrobiona akcja:) Dodaję się do obserwatorów bloga a Ciebie do ulubionych na moim blogu:) Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. hehehe ja prowadzę bloga z czystej przyjemności i chęci pokazania czegoś co mnie cieszy - nie podchodzę do tego jak do źródła biznesu - moja ocena w takiej sytuacji nie byłaby miarodajna i prawdziwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, każdy bloga traktuje indywidualnie.
      Ja wierzę w szczerość recenzji na blogach, które obserwuję. Robię to już jakiś czas i blogerki, które wydały mi się nieszczere bądź niesympatyczne odfiltrowałam. Wydaje mi się, że jeśli ktoś jest kosmetycznym freakiem, lubi nowości to w testowaniu i recenzowaniu nie ma nic złego. Każdy prowadzi bloga po swojemu, fajnie się różnimy i dzięki temu w blogosferze nie ma nudy :)

      Usuń
  33. Jeja, o współpracach można książkę napisać. Są firmy, które naprawdę dbają o blogerki, które liczą się z ich zdaniem, możliwościami itd.
    Infografika świetna, powinna wisieć na każdym blogu, który chce współpracować z frmami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takie książki już są i kolejne się piszą ;)

      Usuń
  34. zgadzam się z większością opinii pod tym postem, chociaż za pewne niektóre "świeże" blogowiczki mogą się gubić w tych współpracach - bo wiadomo, że miło dostać coś za darmo... ale czy to później użyjemy? czy okaże się totalnym bublem, którym byśmy nawet d... nie posmarowały?

    Prowadze bloga bo lubię, współprace miałam do tej pory dwie skromne, niektórych dziewczyną "zdrowo" zazdroszę, ale w momencie gdy większość wpisów ze współpracą zaczynają mnie takie blogii irytować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokładnie tak samo

      Usuń
    2. Dlatego we wszystkim warto zachować umiar i rozsądek :)

      Usuń
  35. Hej, bardzo dziękujemy za publikację. Cieszymy się, że akcja i infografika wzbudzają takie pozytywne emocje i dyskusje :) Nie zapominajmy jeszcze o udziale firmy badawczej Interactive Research Center oraz domu badawczego Maison, którym bardzo dziękujemy za współpracę,

    pozdrawiam,
    Joasia Zawadzka

    OdpowiedzUsuń
  36. przeczytałam wszystko :) nie sądziłam, że współprace na blogach są tak popularne ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja swojego bloga tez robie z prasji i checi dzielenia sie zdjeciami z miejsc, gdzie przebywam.
    Do tej pory tez mialam jedna propozycje wspolpracy i wszystko wypadlo w pelni profesjonalnie !

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1