czwartek, 7 czerwca 2012

Mimo wolnego czwartku, nie jestem dzisiaj w najlepszym nastroju. Mało co tak mnie w życiu boli jak okrucieństwo wobec zwierząt i przyzwolenie na nie.


KOSMETYKI URBAN DECAY TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH

Kolejna marka, której PR-owiec okrasił pustymi frazesami komunikat: dla chińskiej kasy poświęcimy nasze zasady i azjatyckie zwierzaki :( Nawet nie chce mi się komentować wypracowania, które wypocili, jeśli jesteście ciekawe zapraszam TUTAJ i TUTAJ. Staram się nie popadać w paranoję ale nie lubię jak się traktuje klienta jak idiotę. Kolejna marka, zaraz po Mary Kay, wykreślona z zielonej listy i wpisana na czarną. Szkoda :(




AKCJA THE BODY SHOP Z MIŁOŚCI DO ZWIERZĄT

Oł, rili? Ten The Body Shop, który został wykupiony w 2006 roku przez koncern L'Oreal*, który testuje na zwierzętach i wcale się z tym nie kryje? Wszystko ubrane w słodką szatę graficzną, kosmetyczna limitka, znana (?) twarz kampanii a nawet petycja. I czy ktoś może mi wytłumaczyć przesłanie tego layoutu? O co chodzi z twarzą modelki?


The Body Shop nie budzi mojego zaufania. Owszem, dostrzegam cały marketing, piękne, kolorowe, pachnące opakowania,  przemyślaną ekspozycję, eko hasła i akcje ale nie kojarzę, żeby szła z tym w parze jakość. Wszystko miłe dla oka, niemiłe dla portfela.

Dla przykładu - to są akcje, które do mnie przemawiają: 





*Czy wiesz, że...

w skład koncernu L'Oreal wchodzą między innymi takie znane marki jak:  

L'Oréal Professionnel, Kerastase, L'Oreal Technique, Matrix, Mizani, Redken, Kéraskin Esthetics, Shu Uemura Art of Hair, PureOlogy, L'Oreal Paris, Garnier, Maybelline New York, Harley Davidson Perfums, Biotherm, Cacharel, Giorgio Armani, Helena Rubinstein, Kiehl's since 1851, Lancome, Paloma Picasso, Ralph Lauren, Victor & Rolf, Diesel, Lanvin, Guy Laroche, Yves Saint Laurent,Stella McCartney, Boucheron, Oscar de la Renta, Laboratoires Vichy, La  Roche-Posay, Skinceuticals, Inneov, Sanoflore, Roger & Gallet Ombrelle, The Body Shop i wiele, wiele innych.





6 komentarzy:

  1. mnie także takie hasełka nie przekonują..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehhh okazuje sie, ze naprawde wiekszosc firm testuje... Straszne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie najbardziej wkurza to, że chociaż chciałąbym nie kupowac kosmetyków firm, które testują na zwierzętach, nie jestem w stanie uciec w zupełności od nich. Tyle na ile jestem w stanie, szukam zamienników, ale nie dam rady wyszukać wszystkiego. I takie sytuacje masakrycznie mnie denerwują. Ok, mogę się zarzekać "nigdy nie kupię niczego tej czy tamtej marki", ale prawda jest taka, że większość z nas najczęściej nieświadomie zakupiła coś, co było testowane na zwierzętach. Dlatego własnie wkurza mnie polityka firm. Testowanie na zwierzętach jest najtańsze, więc i najłatwiejsze. Wątpię żeby miało się to zmienić w najbliższym czasie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ta hipokryzja TBS powaliła mnie kompletnie na kolana.
    Brak słów, po prostu brak słów, wszystko zrobią dla kasy, bo to że ta akcja nie ma nic wspólnego z egzekwowaniem praw zwierząt to jestem więcej niż pewna. Czysty PR.
    Jeszcze lepszym dowcipem jest dla mnie fakt, iż są blogerki, które promują tą akcję...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym coś jeszcze zrobić dla tych zwierząt, oprócz tego, że nie używam kosmetyków testowanych na nich

    OdpowiedzUsuń
  6. Uf, nareszcie jedna blogerka (na którą trafiłam), dla której więcej warte są zwierzęta, niż kosmetyk z YSL. Brawo, już Cię Lubię. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1