piątek, 4 maja 2012

Naturalna pielęgnacja włosów - pierwsza domowa maseczka czyli od łez do zachwytu ;)

Wczoraj, po raz pierwszy, odważyłam się sama ukręcić maseczkę do włosów. Ponieważ ostatnio mam fisia na punkcie naturalnej pielęgnacji, zdecydowałam się zajrzeć do kuchni. Przepis znalazłam na blogu Idalii (jeśli nie znacie, musicie poznać! KLIK). Streszczę Wam dzisiaj wczorajsze półtorej godziny skrajnych emocji.
 
 
Składniki: żółtko jajka (koniecznie od szczęśliwej, wybieganej kury!), łyżka miodu, łyżka maseczki, łyżka olejku, kropelka olejku rycynowego. 

Ja użyłam maseczki L'Biotica Biovax Latte, z której działania solo nie byłam zadowolona i olejku Sesa, który jest moim ulubieńcem. Oczywiście można dodać inne składniki, ja postanowiłam pierwszym razem nie przekombinować. 

Składniki elegancko się połączyły w aksamitną, lejącą całość więc pełna entuzjazmu umyłam włosy i nałożyłam maskę. Po 0,5-1 godzinie (mniej więcej) spłukałam ją z głowy. Wraz ze znikaniem jej z włosów, znikał mój uśmiech z twarzy. Włosy wydawały mi się suche, wręcz skrzypiące. Rozczesanie kosztowało mnie wiele cierpliwości. Postanowiłam je wysuszyć, żeby lepiej ocenić efekt... niepokój zastąpiło przerażenie! Włosy przy głowie były tłuste, na końcach okrutnie suche, całość wyglądała delikatnie mówiąc mało obiecująco. Natychmiast umyłam je emulsją Babydream fur Mama i nałożyłam odżywkę Isana z babassu (nie pytajcie mnie, czemu nie pomyślałam logicznie i nie zrobiłam tego od razu ;). Po wysuszeniu włosy stały się niewiarygodnie miękkie i błyszczące! Nie mogłam uwierzyć w efekt! Ciągle ich dotykałam w zachwycie :D Pewnie przez własną niewiedzę, niedoczytanie zafundowałam sobie małe przerażenie ale ostatecznie byłam totalnie zauroczona działaniem. Odżywiłam swoje włosy, które odzyskały blask i cudowną miękkość. Jedynym minusem, jaki zanotowałam był zapach żółtka, który przebił się nawet przez woń olejku Sesa! :D Mimo to uważam, że było warto i jeszcze nie raz spróbuję. To dobry sposób na wykorzystanie masek, które rozczarowały ale szkoda wyrzucić. 

Czekam na moje pierwsze zamówienie z Biochemii Urody i Zrób Sobie Krem i będę nieśmiało wprowadzać zmiany do składników. Co prawda zakupy zrobiłam pod kątem pielęgnacji twarzy ale myślę, że żel hialuronowy czy olejki sprawdzą się równie dobrze na włosach. 

Jeśli macie doświadczenia z domowymi maseczkami i cenne rady - będę bardzo wdzięczna! 

Ala




15 komentarzy:

  1. jeszcze nie próbowałam sama robić maseczki, jestem zbyt leniwa, zbieram się do tego już jakiś czas ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tylko robiłam z oliwy z oliwek i cytryny
    na chwilę obecną wolę sam olejek rycynowy lub inne olejki (niedawno dodałam skrzypu polnego do olejku ze słodkich migdałów... i czekam aż 'nasiąknie'), dobrze się jeszcze sprawdza olejek z pestek moreli - włosy po nim są niesamowicie mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie odważyłam się stworzyć własnej maseczki do włosów. Jedyne, co robiłam to płukankę z soku cytryny, którą poleciła mi fryzjerka. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam maseczki z zoltek , moje wlosy sa po nich lekko sztywnawe, blyszczace i swietnie sie ukladaja (mam cienkie blond wlosy )..

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam chwilkę czasu, zrobiłam tą maseczkę i efekt jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedys robilam czesto takie maseczki ale teraz niestety nie mam na to czasu:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja robię najzwyklejszą maskę z naftą i żółtkiem jaja, a do tego kilka kropelek olejku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaa pisałam, żeby nakładać odżywkę tuż po spłukaniu. :DDD (żeby domyć ewentualne resztki żółtkowej maski). W każdym razie cieszę się, że eksperyment opłacił się.:)
    P.s. u mnie zapach żółtka zabiła maska Alterry, ma chyba mocniejszy zapach od Biovaxa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że pisałaś ale jakoś o tym zapomniałam w chwili spłukiwania :) Skończyła mi się ta maska Biovaxa więc zobaczymy jak będzie z inną. Dziękuję! :)))

      Usuń
  9. Hmm ja Biowaxa od niedawna uzywam : )

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie już miód dodany do maski polepsza jakość włosów;P z jajkiem to mi się nie chce bawić

    OdpowiedzUsuń
  11. Samodzielnie nie wykonywałam masek, jedynie płukanki.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja się trzymam z daleka od tak wymyślnych specyfików :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dodaję ostatnio do maseczek do włosów olej makadamia. Spisuje się całkiem dobrze. Jedyny minus to taki, że pachnie chipsami :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda by mi było Sesy do czegoś takiego;D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1