czwartek, 12 kwietnia 2012

O TBS słów kilka i prośba - co polecacie?

The Body Shop budzi we mnie bardzo mieszane uczucia. Teoretycznie jest to marka naturalna i etyczna ale należy (od 2006 roku) do wielkiego, światowego koncernu L'Oréal, który już tak etyczny nie jest... Nie chciałabym, kupując kosmetyki naturalne, zasilać finansowo molocha, który testuje na zwierzętach (jestem nieco przewrażliwiona na tym punkcie i sama jeszcze nie wiem co o tym myśleć...).

Zniechęca mnie też brak polskiej strony internetowej i ograniczony dostęp do informacji. Oczywiście jest profil na fejsie ale do niedawna nie było nawet możliwości skontaktowania się z przedstawicielem inaczej niż przez komentarz pod jednym z wpisów (próbowałam ale nikt mi nie odpisał). Odpowiedzi na 'ścianie' są często wybiórcze i odniosłam wrażenie, że prowadzą profil dla siebie a nie dla klientów. Aby się czegokolwiek dowiedzieć, trzeba albo pójść do sklepu albo śledzić blogi dziewczyn współpracujących z marką - co czynię z wielką ciekawością :)

Z takich blogów dowiedziałam się właśnie o akcji Wood Positive. Ideę akcji sobie daruję, jeśli jesteście ciekawe szczegółów łatwo znajdziecie je u naszych koleżanek :) Osobiście uważam, że to zwykła kampania reklamowa, której podstawowym celem jest sprzedaż, dlatego głoszenie haseł o wyższości tej promocji nad innymi pozostawię ich twórcom ;) 


Dla zwolenniczek produktów TBS jest to jednak dobra okazja, by od 13 kwietnia do 11 maja zamienić puste opakowanie po dowolnym kosmetyku dowolnej marki na 22% rabatu na dokonane w tym dniu zakupy :D

Identyczna akcja była rok temu, pisałam o niej tutaj: KLIK. Kupiłam wówczas ściereczkę do zmywania twarzy, olejek z drzewa herbacianego z serii Tee Tree Oil oraz drewniany grzebień. Dwa pierwsze produkty okazały się niewarte wydanych pieniędzy, natomiast grzebień jest moim ulubieńcem po dziś dzień - jest rewelacyjny! :)



Przyznam, że nie mam wielkiego doświadczenia z produktami z oferty TBS. Oprócz wymienionych używałam także peelingu, który poza zapachem niczym innym nie nie zachwycił oraz masła o zapachu mandarynki, które kompletnie mi nie przypadło do gustu i usilnie próbuję je wykończyć z miną cierpiętnika ;) Ceny tych dwóch kosmetyków względem jakości są dla mnie, delikatnie mówiąc, przesadnie wygórowane.

Możliwe, że miałam pecha i trafiłam na kosmetyki, które nie spełniły moich oczekiwań. Może gdzieś wśród pięknie wyeksponowanych kolorów i zapachów czekają perełki, którymi bym się zachwyciła od pierwszego użycia?  

Podpowiedzcie mi proszę czemu warto się bliżej przyjrzeć przy okazji tej promocji. Jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami, co lubicie a co odradzacie?

Pozdrawiam wiosennie,
Ala

29 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam mikrodermabrazję z witaminą C, pięknie poleruje skórę. Kocham też masła do ciała, ale wiem, że nie wszyscy je lubią (mnie mango przypadło do gustu). Świetne są też olejki zapachowe - naprawdę piękne kompozycje. Moja Mama bardzo lubi kremy z serii z witaminą E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, mikrodermabrazja z wit. C brzmi ciekawie. Może masło nie przypadło mi do gustu bo nie przepadam za tego typu smarowidłami w ogóle. Fakt, że na mocno przesuszoną skórę działa nieźle ale cena, zapach i lepkość skóry mnie zniechęciły na dobre.

      Usuń
  2. Zgadzam się z Atqą, mikro jest super! Własnie zamierzam kupić, korzystając z promocji. Co do ściereczki, to też zupełnie się u mnie nie sprawdziła, także chyba po prostu miałaś pecha zacząć znajomość z marką od niewypału.

    Z tobą też się zgadzam - kolejna kampania marketingowa opakowana w ładne, chwytliwe eko hasła. Pisałam nawet o tym. Ale to jest w końcu biznes. Pomijając intencje, akcja sama w sobie godna pochwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cammie, orientujesz się mniej więcej jaka jest cena?
      Aż napiszę o moich niefartach z TBS notkę ;)

      Wydaje mi się, że recykling powinien być dla wszystkich normą a nie powodem do wyróżnienia ale jeszcze nam do tego daleko.

      Usuń
    2. Ala, regularnie coś ponad 60 zł :)

      Usuń
    3. a mgiełka do twarzy z wit.C? czy ją także warto kupić i czy cena jest podobna? :)

      Usuń
    4. Kamyczku, niestety nie wiem.

      Usuń
  3. moi ulubience z tbs to hemp hand protector i maselka do ciala te bardziej tresciwe np orzechowe badz kokosowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się nie mylę to ten kremik, który wygląda jak farba? :)
      Mój nos lubi masło w pudełku, na skórze niekoniecznie :) Dziękuję za opinię :)

      Usuń
    2. Ooooo, właśnie! Zapomniałam o kremach do rąk! Hemp i migdałowy są genialne :)

      Usuń
  4. ooo super promocja. :) chętnie kupiłabym ten olejek który Ty masz, z drzewa herbacianego, ale widzę że piszesz że nie był wart swojej ceny. zobaczę ile kosztuje u mnie w aptece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o skuteczność to się nie mam do czego przyczepić. Drażnił mnie zapach a do furii doprowadzała aplikacja - większość się zmarnowała kapiąc nie tam, gdzie trzeba. Napiszę o tym notkę ze szczegółami :)

      Usuń
  5. ooo właśnie, wiem o jakim kosmetyku godnym polecenia zapomniałam - Hemp Hand Oil - na moje przesuszone dłonie działał jak wybawienie :))) i jest tak wydajny, że nie wiem czy go kiedykolwiek wykończę :)
    co do akcji - przypuszczam, że większość tego typu akcji różnych firm to dobre zagranie marketingowe, zwłaszcza, że ta cała eko - otoczka jest ostatnimi czasy bardzo na topie :) mimo wszystko poza korzyściami ze sprzedaży, jakieś inne korzyści (w tym dla środowiska) też są :)

    PS. Alu nie wiem czemu, ale w moim pulpicie nawigacyjnym na liście blogów dzisiaj hurtowo pojawiło się kilka postów jeden po drugim (6 ostatnich) mimo, że daty przy nich są z wcześniejszych dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób chwali ten kremik :)
      Nie wiem dlaczego blogroll szaleje. Nie aktualizował mi w ogóle ostatnich wpisów. Przepraszam za zamieszanie ale nie bardzo wiem jak to naprawić :(

      Usuń
    2. to akurat olejek, ale o kremie też się sporo naczytałam :)
      Nie przepraszaj, tak tylko daję znać na wszelki wypadek :)

      Usuń
  6. Ja nie kupuję The Bloody Shop, ale jestem nieco zboczona na punkcie testowania na zwierzętach, że tak powiem. Jeśli loreal ma dostać choćby grosik dlatego, że kupię tbs to rezygnuję. Ale zdaję sobie sprawę, że dziewczyny czasem "muszą coś mieć" więc jeśli coś Cię kusi to dlaczego nie? Zwłaszcza, że promocja... Ponoć balsamy do ust mają takie, że mucha nie siada ;) Szkoda, że się sprzedali, sprzedawczyki. Myślę, że dużo klientek odwróciło się od nich.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest dużo racji w tym co piszesz...

      Usuń
  7. Swietna akcja. Moze zwroci uwage ludzi na ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się wykrzesać trochę wiary i optymizmu z siebie ale ciężko, ciężko ;)

      Usuń
  8. ta akcja z tą wymianą pudełek wydaje mi się być fajnym pomysłem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile rzeczywiście trafią do recyklingu.

      Usuń
  9. Ostatnio dostałam ten grzebień, jako nagrodę z rozdania u Ekocentryczki. :) Pokochałam go od pierwszego czesania. Nawet zastanawiam się, jakfunkcjonowałam bez niego do tej pory? :D Jest rewelacyjny, uwielbiam go! ♥

    A z TBS mogę polecić serię eko żeli Earth Lovers. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzebień jest bezkonkurencyjny, to fakt :)

      Usuń
  10. Też mam ten grzebień TBS, jest naprawdę fajny, choć jego cena tak czy siak jest za wysoka. To w końcu drewniany grzebień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wypowiadam się w kwestii ceny grzebienia bo zamierzam właśnie kliknąć plastikowe końskie zgrzebło TT za 65 zeta :P

      Usuń
  11. ja chcę tylko ściereczkę muślinową, z której niekoniecznie jesteś zadowolona
    i 22% rabatu dużo mi nie da
    Ale czy rzeczywiście oddane opakowania pójdą do recyklingu? Chciałabym. Ale czy ekspedientki w sklepach o to zadbają ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muślinowa to chyba co innego, z tego co kojarzę.
      Nie mam pojęcia jak to jest z tym recyklingiem...

      Usuń
  12. ja uwielbiam masła, choć w regularnej cenie są drogie w PL. Żele pod prysznic też. Teraz zastanawiam się nad bronzerem, bo bardzo chwalony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jedno masło i zdecydowanie nie uwielbiam ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1