niedziela, 25 marca 2012

Naturalna pielęgnacja włosów czyli o tym jak wyhodowałam siano ;-)

Jakiś czas temu postanowiłam zmienić pielęgnację moich włosów, a właściwie dopiero ją rozpocząć. Jak dotąd używałam drogeryjnych szamponów i ekspresowych odżywek bez spłukiwania. Poczytałam, popatrzyłam i pozazdrościłam ;-) Uznałam, że spróbuję bardziej naturalnej pielęgnacji. Kupiłam, jak to mawia mój M., święte oleje, maski, odżywki i szampon z maksymalnie prostym i naturalnym składem. Wbiłam sobie do głowy: bez silikonów i pełna optymizmu i wiary w piękne, lśniące i mocne włosy zaczęłam stosowanie. Dobrze żarło ale zdechło. Na głowie mam SIANO! Czy je uzyskałam? A więc po kolei:

ALTERRA ODŻYWKA NAWILŻAJĄCA WŁOSY SUCHE I ZNISZCZONE, GRANAT I ALOES
 

Gwarantowane cechy produktu: 
 - nie zawiera syntetycznych barwników,   substancji    zapachowych i konserwujących
- bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego

SKŁAD: Aqua, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Glycine Soja Oil*, Punica Granatum Seed Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbardensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract*, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, Hydroxyethylcellulose, Carthamus Tinctoris Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil
Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**,
* Składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** Naturalne olejki eteryczne

Odżywka miała być zamiennikiem dla klasycznych drogeryjnych odżywek z silikonami. Postawiłam ją obok kończącej się odżywki Wella i doszukiwałam się przewagi. Poza 'lepszym' składem niczego nie znalazłam i chętniej sięgałam po końcówkę zła. Skończyłam jednak opakowanie i mogę napisać, że: 
  • jest niedroga (około 8-9 zł, w promocji ok. 7 zł), łatwo dostępna (w każdym Rossmannie)
  • ma niezły skład, bez silikonów 
  • jest dużo bardziej gęsta niż znane mi odżywki przez co całkiem wydajna - nie spływa i można ją łatwo zaaplikować na włosy 
  • twarda butelka, uniemożliwia wydobycie odżywki do końca
  • intensywny zapach ale nie utrzymuje się na włosach po ich wyschnięciu - na mnie nie zrobił wrażenia - ani pozytywnego ani negatywnego
  • pomaga rozczesać splątane myciem włosy ale radzi sobie z tym gorzej niż "silikonowe oblepiacze" ;-)
  • trudno mi ocenić czy nawilża i odżywia, z pewnością nie obciąża włosów i chyba poprawia nieco ich skręt...
No właśnie...trudno mi ocenić jej działanie. Nie zauważyłam, aby odżywka znacznie poprawiła stan moich włosów. Z pewnością pomagała mi je rozczesać a tego od niej głównie oczekiwałam. Nie jestem nią zachwycona ale z ciekawości kupię kolejne opakowanie i będę jej się baczniej przyglądać. Na duży plus zaliczam fakt, że odżywka nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego!


ALTERRA ANTYCELLULITOWY OLEJEK DO SKÓRY - BRZOZA I POMARAŃCZA


To jest mój drugi olejek (pierwsza była "mała" Sesa ale o tym osobna recenzja). Opisu producenta nie będę przytaczać bo czy ktoś jeszcze w ogóle korzysta z niego zgodnie z przeznaczeniem? :-) Działania antycellulitowego nie sprawdzałam natomiast dwa razy w tygodniu nakładałam go wieczorem na wilgotne włosy i zmywałam rano.Kilka moich spostrzeżeń:
  • najmocniejsze strony tego kosmetyku: świetny skład i niska cena (w promocji zapłaciłam za niego około 12 złotych (100 ml), łatwo dostępny w Rossmanie
  • zapach, który miał być naturalny, pomarańczowy dla mnie był znacznie bardziej męczący niż zapach Sesy ale nie stanowił większego problemu
  • dość ciężka, szklana butelka, z której trzeba "wytrząsnąć" krople; jest to dość niewygodne, szczególnie gdy chcemy 'dokładkę' a mamy już tłuste i śliskie dłonie - słyszałam jednak, że oleje powinny być przechowywane w szklanych naczyniach więc wybaczam :-)
  • łatwo zmywalny, wystarczy jednokrotne mycie szamponem
  • efekt: włosy tuż po zmyciu są przyjemnie miękkie i lśniące!
Nie stosowałam go na suche włosy ani na same końcówki bo już wcześniej, gdy używałam olejku Sesa zauważyłam, że moje włosy najbardziej lubią nocne olejowanie po całości i na mokro. Trudno mi ocenić jego działanie, bo stosowałam go zamiennie z Sesą ale odkąd w ogóle prowadziłam oleje do pielęgnacji zauważyłam, że włosom to służy. Obecnie chcę stosować wyłącznie olejek Sesa, żeby sprawdzić jak działa solo, później ponownie kupię Alterrę. Przyczyny mojej porażki szukam gdzie indziej... 

SZAMPON BABYDREAM
 

Postawiłam na nowy, łagodny szampon Babydream i zużyłam już kilka butelek. Nie ma się czemu dziwić, to najmniej wydajny szampon jaki miałam ever. Ma tyle pozytywnych opinii na KWC, że łyknęłam to i też początkowo byłam z niego zadowolona. Do czasu...

Delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę głowy i pielęgnuje włosy niemowlęcia. Proteiny pszenicy zapobiegają elektryzowaniu się włosów.
Szampon może być także stosowany do codziennej pielęgnacji włosów przez dorosłych. Produkt zawiera rumianek i pantenol. Nie zawiera barwników i konserwantów oraz składników pochodzenia zwierzęcego.

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.


  • jest kusząco tani (około 4 zł) i łatwo dostępny w każdym Rossmannie
  • ma śliczny zapach, opakowanie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia
  • krótki, przyjemny skład 
  • okrutnie plącze włosy! nie ma mowy o przeczesaniu ich palcami w trakcie mycia lub rozczesaniu ich po - dobra odżywka obowiązkowa!
  • świetnie zmywa oleje - wystarczy jedno mycie
  • jest rzadki i w ogóle się nie pieni - trzeba rozrobić w kubeczku z wodą albo się przyzwyczaić
  • włosy są tępe, matowe, suche, trudne do ułożenia 
Wiem, że od szamponu o takim składzie nie można oczekiwać efektów, jakie dają drogeryjne klasyki. Nie spodziewałam się, że będę miała czyste, miękkie i sypkie włosy ale zaskoczył mnie nieco niski komfort stosowania. Bez maski lub odżywki od razu po umyciu nie ma mowy o rozczesaniu włosów.
Efekt zmiany pielęgnacji jest taki, że mam bardzo suche, szorstkie włosy. Nie wiem czy to kwestia tego, że wysuszył je szampon czy odżywka nie dała rady. Myślę, że nie jest to kwestia olejowania ;-)  Obawiam się jednak, że ten rodzaj pielęgnacji mi nie służy i muszę szybko wprowadzić jakieś zmiany. Na szczęście nadchodzi sprzyjający czas: zakręcam grzejnik, chowam czapkę i suszarkę do szafy.

Poniżej zdjęcie moich wymęczonych kłaczków - umyte, z odżywką, wyschnięte "na dziko" - bez żadnej stylizacji.Głupią minę wybaczcie ;-)

A więc akcja - regeneracja :-)

___________________________
30 DAY SHRED Level 1 Day 5: Nie trzeba być Szerlokiem żeby się łatwo zorientować, że skoro jestem na dniu 5, zaczęłam w poniedziałek a dziś mamy niedzielę to oszukałam i nie zrobiłam dwóch dni treningu. A no nie zrobiłam... W piątek postanowiłam zregenerować łydki bo obawiałam się, że mi jakaś żyłka pęknie, dziś z kolei zrobiłam maraton sklepowy więc wróciłam do domu i padłam. Poza tym Jillian chciała się załadować tylko do dziesiątej sekundy więc dupa. No ale o dniu wczorajszym czyli piątym - było nieźle. Z każdym dniem endorfin więcej, zmęczenia mniej. Udaję, że nie było tego małego oszustwa i jutro planuję kolejny trening.

59 komentarzy:

  1. To tak jakby przypomina moja historie 'Do pielegnacji moich wlosow uzywam tylko kosmetykow naturalnych'.
    Tylko ja wydalam ZNACZNIE wiecej osiagnelam podobny efekt :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak długo stosowałaś te produkty? Możliwe, że nie wszystkim odpowiada taka pielęgnacja...

      Usuń
  2. oj cholerka a ja po DOKŁADNIE ten szampon chciałam jutro iść do Rossmanna ;p na razie się wstrzymam może, opis mnie ździebko zniechęcił ;]
    przerwą w 30 day shred się nie przejmuj - podobno dobrze zrobić sobie dzień/dwa przerwy i dać mięśniom dychnąć :)
    ja na levelu 2 stanęłam na 7 dniu i mam przerwę bo od tych podskoków i pozycji wyjściowej do pompek nadwyrężyłam sobie stopę! nawet ze stawaniem na tej stopie mam problemy, więc sorry Jillian, ale musisz poczekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, teraz w Rossmannie on kosztuje 2,50 więc jeśli nie sprawdzi Ci się na włosach możesz go użyć do mycia pędzli :)
      Pocieszyłaś mnie z tą przerwą. Rzeczywiście tak bolały mnie nogi, że bałam się kontuzji. Teraz jest znacznie lepiej. Uważaj na siebie! :*

      Usuń
    2. hmmm jak 2,50 to może jednak się skuszę, faktycznie można go w razie czego wykorzystać do czegoś innego :) dzięki za cynk :D
      a z nogą uważam, dzisiaj będę próbowała już działać :) lepiej zrobić sobie przerwę 2-3 dni niż potem przez tydzień z nadwyrężonym mięśniem leżeć, więc wiesz :)

      Usuń
    3. Też mam dzisiaj zamiar wrócić. Nastawiłam sobie budzik na 06:30, żeby odhaczyć rano ale... nie udało się ;) Mam nadzieję, że po powrocie z pracy będę jeszcze miała siłę... Też uważam, że nic na siłę :)

      Usuń
    4. Ja po tym szamponie dostałam strasznego łupieżu!
      Skusiłam się na niego po wielu pozytywnych opiniach na blogach i źle się to dla mnie skończyło. Dodam, ze skłonności do łupieżu nie mam i nigdy nie byłam jego posiadaczką.. a tutaj po dwóch myciach - niezbyt miła niespodzianka.. Dopiero mydło szałwiowe mnie uratowało..

      Usuń
    5. To już którąś opinia mówiąca o tym, że pojawia się łupież. U mnie nic takiego nie miało miejsca ale będę go bacznie obserwować... Dzięki.

      Usuń
  3. A moje włosy kochają bezsilikonową pielęgnację. Tylko trzeba na to czasu! Mi efekty przyniosła dopiero po około dwóch-trzech miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to u mnie już tak będzie... Zaczęłam na początku stycznia jakoś...

      Usuń
  4. Nie zniechęcaj się tak szybko, to jest przejściowe. Włosy po kuracji silikonowej są przesuszone bo nadbudowywane silikony "zatykały" włosa i nie dopuszczały odżywczych składników. Szampony i odżywki bez silikonów pokazują nam w jakim naprawdę stanie mamy włosy, teraz przed Tobą długa lub krótsza droga do pięknych włosów. Trzeba się poświęcić i konsekwentnie stosować kosmetyki bez silikonów (ewentualnie kłaść sera z silikonami na końcówki). Głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... może rzeczywiście masz rację. W takim razie może powinnam zostać przy bezsilikonowym szamponie ale zmienić Babydream lub stosować zamiennie? Polecisz coś?

      Usuń
    2. Ja z szamponu Babydream byłam średnio zadowolona, zużyłam go do mycia pędzli. Jeśli średnio Ci odpowiada nie męcz się z nim :).

      Propozycje bezsilikonowych szamponów ale z SLES (ja rozcieńczam wodą) :
      Wypróbuj sobie szampon z BingoSpa z kolagenem i olejkiem z jojoby (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39035) - jest świetny lub też z Bingo jajeczny z kolagenem (dostępny w TESCO).

      Czasem dobrze jest odciążyć włosy od detergentów (i kiedy nie nakładasz oleju przed myciem) i tutaj świetnie nadaje się płyn do mycia Babydream Natural (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44176) moim zdaniem lepiej działa na włosy niż szampon Babydream niebieski. Super produktem jest też balsam do kąpieli Babydream fur Mama (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43249).

      Usuń
    3. Nie wiem jakie masz podejście do szamponów z SLES, ale ja nie unikam tego. Tak jak napisałam wcześniej: żeby złagodzić działanie detergentu rozcieńczam szampon, gdy nie nakładam oleju - myję włosy pozycjami bez SLES. Niektóre dziewczyny chwalą sobie że i bez SLES oleje zmywają się bez problemu. Ja myślę, że dobrze jest stosować i jedne i drugie (tak wywnioskowałam z reakcji moich włosów i skalpu) :).

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź. Nie bronię się rękami i nogami, zawsze używałam drogeryjnych szamponów z SLS. Czytałam jednak zachwyty dziewczyn, które stosują naturalną pielęgnację i chciałam spróbować na sobie. Babydream będę chętnie używała do zmywania oleju bo radzi sobie z tym bardzo dobrze a na co dzień wypróbuję coś innego. Dzięki za polecenia, dam znać jak sprawdza się u mnie.

      Usuń
  5. Odzywka ma niezly sklad? Czy tylko u mnie widac na drugim miejscu alkohol?

    Nigdy nie zrezygnuj z sls i silikonow. Sluza mi bardzo dobrze. Robilam dwa podejscia do 'naturalnej' pielegnacji i nabawilam sie tylko lupiezu, uczulen i tarki do piet na skorze glowy. O sianie nie wspominajac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, sporo tego alkoholu ale słyszałam, że nie każdy jest "zły". Przyznam, że nie jestem super biegła w składach, może ktoś ogarnięty się wypowie jak to jest z tą odżywką?

      Usuń
  6. Ja używam szamponów takich, jakie używałam do tej pory (czy są z sylikonami czy bez). Te "dobre" szampony też u mnie się nie sprawdzają :)
    Olejowanie lubię, ale stosuję raz w tygodniu na suche włosy na kilka godzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam na suche i wolę jednak nakładać olej na mokre włosy. Mam wrażenie, że włosy go wręcz piją a efekt po zmyciu i wyschnięciu jest znacznie lepszy...

      Usuń
  7. kurde, ja się boję zrezygnować z silikonów bo np babydream też mi robi niezłe siano, żeby to później rozczesać to kosmos jakiś, poza tym takie dziecięce szampony bardzo mi podrażniają skórę;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, fakt. Za pierwszym razem byłam mocno zdziwiona, jeden wielki kołtun :) Bez odżywki nie ma opcji.

      Usuń
  8. Potrzeb czasu by był dobry efekt. Z włosów zrobiło się siano, bo dobrze spłukałaś silikony ze swoich włosów. Jeśli będziesz wytrwała uzyskasz dany efekt. Ja na szczęście przeszłam przez sianowaty okres i już jestem w lepszym etapie do uzyskania pożądanego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile to u Ciebie trwało? Obawiam się tego trochę, szczególnie że idzie lato więc obawiam się, że po etapie siana zaliczę etap słomy :)

      Usuń
  9. Podpisuję się pod słowami dziewczyn, warto przetrwać ten okres.
    Ja po zmyciu silikonów miałam takie siano że SZOK! Ale teraz już jest ok i nawet po babydream nie mam splątanych włosów. Zawsze po nim używam odżywki z Mrs.Potters tej aloesowej i włoski są mięciutkie.

    Musisz uzbroić się w cierpliwość a na pewno będziesz zadowolona, mi również było ciężko się przestawić i przyzwyczaić do tego siana ale z dnia na dzień będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, w takim razie jeszcze się nie poddaję, spróbuję przeczekać i obserwować co będzie dalej :) Dziękuję!

      Usuń
  10. niestety, przy bezsilikonowyvh szamponach odzywka po kazdym myciu (tez naturalna) jest konieczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat mi nie przeszkadza, już się przyzwyczaiłam do stosowania odżywki po każdym myciu...

      Usuń
  11. Miałam kiedyś tą pierwszą odżywkę i była całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jej się przyjrzę, może rzeczywiście jest tak jak mówią dziewczyny...

      Usuń
  12. niestety po Babydreamie właśnie taki jest efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nienawidze Babydreama:D po tym akurat olejku jakichs specjalnych efektow nie bylo wiec sobie lezy i czeka ale po sesie efekty sa:) odzyki nie mialam ale maska z tej serii est bardzo ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to kwestia mojego nastawienia ale też mam wrażenie, że moje włosy wolą Sesę. Nos na pewno ;) O masce czytałam wiele pozytywnych opinii, może ją przetestuję jak mi się skończą zapasy :)

      Usuń
  14. uwielbiam produkty Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam produkty Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak widzę niebieski szampon to jestem chora... Dostałam po nim ogromnego łupieżu. Leczyłam skórę przez pół roku... Za to odzywkę i olejek lubię, ale nie powaliły mnie one na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół roku? Osz kurka, to nieźle Cię urządził...

      Usuń
  17. zawsze powtarzam ze boję się tej firmy... nie zaryzykowalabym jej dla moich i tak mega zniszczonych włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale której, Babydream czy Alterry? Nie lękaj się ;)

      Usuń
  18. hmm, ja bym obwiniała jednak Babydream. to jest dość trudny szampon. widzę, że Twoje włosy mają tendencję do kręcenia się - jako lokata stwierdzam, że to nie jest szampon dla nas ;) puszy włosy w brzydki sposób.

    z Alterrą sprawa jest o tyle ryzykowna, że bardzo wysoko w składzie jest alkohol, a on na żadne włosy dobrze nie działa, już tym bardziej na kręcone z tendencją do robienia siana.

    na olejek złego słowa powiedzieć nie dam - on Ci na pewno krzywdy nie zrobił, no chyba, że masz uczulenie na jakiś konkretny składnik ;)

    ale taka porada moja subiektywna: nie rezygnuj całkowicie z silikonów. loki/fale bez tego są ciężkie do ogarnięcia.


    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kogo moje ślepe oczy widzą, Diggerowa! ;P

      Z tym szamponem to wszystkie znaki wskazują na to, że powinnam go zaniechać. Alterra ma te swoje alkohole ale na blogu Anweny podajże czytałam, że nie każdy alkohol jest zły (:D). Nie wiem jak z tymi. Olejek rzeczywiście sprawdził się z tego zestawu najlepiej, ciekawe jak by wyglądały moje strąki gdyby w tym zestawie go zabrakło...
      :*

      Usuń
    2. alkohol jest dobry, pyszny & w ogóle, ale ja tam go wolę aplikować do gardła, a nie na twarz/włosy. niestety, trudno znaleźć chociażby krem nawilżający bez alkoholu (no lol)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Aga, ja już się pogubiłam :)Silikony, eselesy, parabeny, oszaleć można :) Jakoś mi się zakodowało w tej suchej łepetynie żeby się trzymać od tego z daleka...

      Usuń
    2. no, od eselesów się lepiej trzymać z daleka. parabeny i silikony w dawce minimalnej. tak mi się wydaje. tak ja robię :)

      Usuń
    3. też mi się silikony lepiej kojarzą niż eselesy :)

      Usuń
  20. Jestem bardzo ciekawa olejku !
    Pozdrawiam i zapraszam http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  21. Szampon Babydream tez mnie troszkę zawiódł, ale nie był drogi. A poza tym czasem jak mój kot się wytapla w czymś to nadaje się do kąpieli ;) Za to olejek Alterry działa cuda na moich włosach. Z tym, że ja mam ten z limonka i oliwką.

    http://niebieskookagigi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matulu, nie wyobrażam sobie lekko zamoczyć któregoś z moich kotów a co dopiero je wyprać :D

      Usuń
  22. Czytałam ostatnio na blogu czarnej orchidei że nie wolno do końca rezygnować z silikonów bo one zabezpieczają włosy wiec sama stosuje odżywkę bez spłukiwania z gliss kurr dzięki niej moje włosy są mniej " napuszone " w planach mam zamiar zamówić czysty jedwab który powinien sprostać sianku na głowie tu masz linka do notatki może Ci się przydać http://kosmetycznealterego.blogspot.com/2012/03/o-zabezpieczaniu-koncowek-silikonami.html :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo dziękuję za cenny komentarz :*

      Usuń
  23. Troszkę szkoda że zaczynając zdrową pielęgnację włosów nie odczytałaś podstawowych rzeczy . Szampon babydream nie zawiera ani sls ani silikonów więc trudno by było o to abyś włosy po nim miała lejące i łatwo rozczesujące się . ;) niestety takibe szampony mają to do siebie że strasznie plączą włosy ;/
    Może twoje włosy właśnie tak wyglądały wcześniej tylko po prostu nie zdołałaś tego zauważyć wiecznie używając odżywek , szamponów z silikonami które bądź co bądź dają iluzję włosów zdrowych ;)
    pozdrawiam . Ola

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej
    Ja jestem włosomaniaczką od niedawna, bo mniej więcej od lutego 2012, ale mam już pewne doświadczenia ;) Nie każdy olejek, szampon musi się u Ciebie sprawdzić i jak któraś dziewczyna napisała, włosy teraz pokazały swą prawdziwą (nie oszukiwaną przez silikony) naturę...Ja mam lśniące i niskoporowate włosy, więc u mnie nie było trudno, ale były też kosmetyki z którymi się na początku nie polubiłam (np, tak kochana przez wszystkie wizażanki Odzywka Isana z olejkiem Babassu). Jeśli coś Ci nie przypasuje, spróbuj to zastosować w inny sposób, w innym momencie czy może "stuninguj" półproduktami lub tym co masz w kuchni ;).
    Podaję przetestowany na mnie i częściowo na kręconowłosym mężu program pielęgnacji :)) Może się do czegoś przyda :)
    1. Raz w tygodniu olejowanie suchych włosów(olejek przew rozstępom Babydream fur mama, olej lniany, oliwa z oliwek, olejek rycynowy z paroma kroplami rozmarynowego na całą noc lub całe popołudnie). Trzeba pamiętać, że często jeden olejek służy skalpowi a włosom na długości nie i odwrotnie.
    2. Zmycie oleju Balsamem do kąpieli Babydream fur Mama (kiedyś stosowałam ten szampon Babydream dla dzieci i też mi nie bardzo służył i nie pasował mi jego zapach). Balsam pięknie się pieni, pięknie pachnie i dobrze zmywa olej. Zawsze nakładam ten czy inny "szampon" 2 razy (zamiennie używam szamponu Alterra z granatem, ale widzę, ze odzywka Ci nie służy, więc polecam zdecydowanie ten balsam.
    3. Jeśli nie olejuję włosów to stosuję mycie najpierw odżywką (najlepiej się spisują u mnie Hegron, Joanna Balsam z proteinami mleka i miodu i Isana z Babassu-dałam jej drugą szansę :)). Nakładam odżywkę, masuję i bez jej spłukania nakładam szampon (jeden z tych powyższych) i spłukuję. Odżywki sprawiają, że włos nie doznaje "szoku" z powodu dawki detergentów :) Dokładnie spłukuję włosy.
    4. Lekko osuszam włosy i nakładam "stuningowaną" maskę Kallos Latte lub Alterra Granat. Dodaję parę kropli gliceryny, olejku cytrynowego, kropelkę rycynowego, czasem zółtko a ostatnio z uwagi na chęć letniego lekkiego rozjaśnienia włosów (jestem szatynką o bardzo gładkich, prostych, czasem niestety "klapniętych" włosach), dodaję łyżkę miodu (na ok 2 łyżki odżywki i trochę soku z cytryny. Pachnie cudownie, odżywia i nadaje piękny blask ;) Włosy są długo pachnące i mięciutkie. Maskę trzymam ok godziny pod czepkiem i ręcznikiem. Warto potem zastosować płukankę z lipy, rumianku lub siemienia lnianego ( ja na razie najbardziej lubię lipową).
    5. Pisałaś coś o tym, ze masz problem z rozczesaniem włosów. Spróbuj po zmyciu i lekkim osuszeniu włosów nie rozczesywać włosów aż do naturalnego całkowitego osuszenia (ja tylko trochę podczas schnięcia delikatnie rozdzielam pasma palcami).
    Naczytałam się dużo o nawilżającym działaniu wyciągu z aloesa, więc wczoraj go zamówiłam i jak tylko przyjdzie to z dziką chęcią wypróbuję go na sobie i na mężu i mam nadzieję, że pięknie utrwalę skręt jego loczków tymi zabiegami :):)
    Mam nadzieję, że choć ciut pomogłam :) Jak się nie uda przy pomocy moich metod to zachęcam do poczytania o pielęgnacji włosów suchych, porowatych, kręconych, bo Twoje włosy tak mi właśnie wyglądają :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooow. BARDZO CI DZIĘKUJĘ! Trochę pozmieniałam w pielęgnacji włosów, niebawem zaktualizuję post :)

      Usuń
  25. Alterra u mnie w ogóle nie działa, jeszcze bardziej wysusza i puszy. Kiedyś myłam Baby dream i moje włosy dzięki niemu odżyły, ale teraz do niego wróciłam i już nie jest tak super, bo włosy też mi się po nim puszą... Takim próbowaniem różnych kosmetyków, trochę sobie zniszczyłam włosy i zaryzykowałam prostowanie keratynowe. Fajnie mi wygładziło włosy, naprawdę warto. Polecam kosmetyki z Amazon Keratin, bo nimi fryzjer mi robił zabieg i ekstra wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za Alterrą- niby szkody moim włosom nie wyrządza, ale szału na głowie tez nie robi. Nie ma efektu WOW. A wspomniane wyzej keratynowe prostowanie- testowalam i to byl strzal w dziesiatke. Keratynę kupiłam razem z kolezankami- z Inoaru. Koszty ponioslysmy w ten sposob znacznie mniejsze, a kazda z nas cieszy sie kolejny miesiac pieknymi, lsniacymi wlosami. Super!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1