sobota, 3 marca 2012

Do znudzenia...czyli znów o GlossyBox :-)

Swojego GlossyBoxa otrzymałam jak większość blogerek w czwartek. Do dziś radość nie zmalała ani o trochę. Wiem, że wysypały się monotematyczne posty i część z Was już ma dość ale...no po prostu nie mogę o tym nie napisać ile sprawił mi radochy!



O idei wszelkich boxów pisane już było pierdyliard razy więc nie będę przynudzać ;-) Napiszę tylko o swoich wrażeniach z pierwszej subskrypcji, które są bardzo pozytywne. 

Dotychczasowe pudełka średnio mnie kusiły, to od początku wzbudzało większe zainteresowanie i chęć posiadania. 50 złotych, bo tyle trzeba zapłacić, to nie mało ale oczekiwanie, zaciekawienie, radość podczas otwierania, zaskoczenie i późniejsza radość są w mojej ocenie tego warte! 

Pierwsze pudełko jest bardzo ciekawe. Oto co w środku: 





LIERAC, balsam dla cery odwodnionej Hydra - Chrono+
Delikatny krem idealny dla każdego rodzaju cery. Wzbogacony o składniki długotrwale nawilżające i chroniące przed niekorzystnym wpływem środowiska. Natychmiast po nałożeniu przywraca skórze komfort i doskonale nawilża. 
pełny produkt: 148 zł/40 ml




MARC JACOBS, Daisy Eau So Fresh
Daisy Eau So Fresh to kwiatowo owocowa kompozycja zapachowa, która emanuje pozytywną energią, dając poczucie szczęścia i spełnienia. Ta czarująca i pełna temperamentu wariacja pierwszego zapachu Daisy, kusi nutą delikatnej maliny, zmysłowej dzikiej róży i ciepłej śliwki. 
pełny produkt 275 zł/75ml, 360 zł/125 ml



  
RENE FURTERER, szampon Okara Protect Color
Szampon wzbogacony o wyciągi Okara i Hamamelis, przedłuża trwałość koloru ciemnych włosów farbowanych o 80% do czasu następnej koloryzacji. Dzięki naturalnemu pH 5,5 nie wypłukuje farby z włókna włosa. Włosy są świetliste i na dłużej zachowują nadany im kolor. 
pełny produkt: ok. 80 zł/150 ml

MASAKI MATSUSHIMA, balsam do ciała Masaki Cherry
Delikatnie perfumowany balsam co codziennej pielęgnacji ciała, doskonale nawilża i odżywia, pozostawiając skórę miękką, gładką i świeżą. Idealnie przedłuża zapach perfum. 
pełny produkt: 149 zł/150 ml




NUXE suchy olejek o wielu zastosowaniach Huile Prodigieuse
Ten cudowny preparat łączy w sobie zalety wszechstronnej pielęgnacji. Za pomocą 1 gestu odnawia, łagodzi, chroni i intensywnie nawilża, pozostawiając skórę jedwabiście gładką a włosy miękkie i błyszczące. Zawiera 98,1% składników pochodzenia naturalnego.
pełny produkt: ok. 69 zł/50 ml, ok. 119 zł/100 ml



W moim przypadku zawartość pudełka jest bardzo trafiona. Balsam Lierac przyda mi się, bo właśnie skończył mi się krem do twarzy. O Daisy słyszałam wiele pozytywnych opinii a ostatnio marudziłam, że nudzi mi się mój Kenzo. Zapach okazał się bardzo trafiony, na wiosnę idealny :-) Balsamu wiśniowego używam do rąk i jestem uwiedziona zapachem! O olejku Nuxe także słyszałam wieeeele dobrego ale z racji ceny nigdy się na niego nie zdecydowałam. Teraz będę miała okazję go przetestować - prawdopodobnie na paznokciach i skórkach wokół bo ostatnio mam z nimi trochę pod górkę :-) Szampon jest również strzałem w dychę bo farbuję swoje włosy na czekoladowy brąz. Wszystko jest w mini rozmiarach, idealnych w podróż i bardzo cieszących moje oko!

Boxy wzbudziły wiele emocji. Czytałam wiele opinii, zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Moje zdanie jest takie, że...chcę więcej! :-) To idealne rozwiązanie dla osób takich jak ja: kosmetycznych bzików, którzy uwielbiają sobie sprawiać małe przyjemności w życiu, dla których wydatek na boxa nie napina szczególnie domowego budżetu i którzy mają zaciesz z małych, ładnych rzeczy :-) Także dla tych, którzy szybko nudzą się pełnowymiarowymi kosmetykami, tylko czekają, żeby je wykończyć tęsknie spoglądając w stronę nowości ;-) Wreszcie dla tych, którzy z zaciekawieniem zerkają na wysokopółkowe kosmetyki ale z różnych powodów jeszcze ich nie dosięgli :-) 

Nie mogę doczekać się kwietniowego GlossyBoxa! Czekacie tak samo jak ja?

4 komentarze:

  1. TAaaaaaaaaaaaaaak:) ja tez zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie zamawiam. zawsze wolę wiedzieć co mnie czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że nie zamawiałam. Ja niestety byłabym mocno zawiedziona... Jedynie ten suchy olejek mnie zainteresował. Za połowę ceny na pewno bym się skusiła, ale 50zł to dla mnie za dużo jak na zamawianie kota w worku. Ale cieszę się razem z Tobą, też lubię otwieranie paczek i to oglądanie, wąchanie potem :))

    PS. Jeśli masz ochotę, to zapraszam na rozdanie :* http://pieknaodzawsze.blogspot.com/2012/02/rozdanie-po-raz-pierwszy-urodzinowe.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. hej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem:*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1