czwartek, 22 marca 2012

-50% na kolorówkę Sephora i wiosenne wietrzenie kufra :-)

W pierwszej chwili promocja marki Sephora nie wzbudziła mojego entuzjazmu. Do tej drogerii zaglądam po wiele rzeczy ale nigdy po ich własne kosmetyki, tym bardziej kolorówkę. Nie umiem wytłumaczyć swojego uprzedzenia, po prostu nigdy mnie nie ciągnęło żeby je przetestować. Kojarzą mi się z średnią jakością. Poza tym za każdym razem kiedy tam wchodzę obsługa robi na mnie słabe wrażenie. Nie mogę się skupić gdy co chwilę słyszę pytanie czy można mi w czymś pomóc lub ochroniarz - detektyw śledzi mój każdy krok ;-) Na jednym z blogów doczytałam jednak, że promocja obejmuje także pędzle i to mnie skusiło do tego, żeby się jednak wybrać na małe rozeznanie. 


Wyszperałam zaskakująco dużo kosmetyków i pędzli, które się u mnie nie sprawdziły lub których zwyczajnie nie używam i pozbyłabym się bez żalu. Spisałam sobie też rzeczy, którymi jestem faktycznie zainteresowana, żeby nie przywlec do domu kolejnego różu albo szminki.

Ruchu nie było żadnego więc moje pojawienie się wzbudziło żywe zainteresowanie. Trzy sympatyczne Panie proponowały mi swoją pomoc ale mimo pełnego asortymentu, dużego wyboru i szczerych chęci nie mogłam nic dla siebie wybrać. Zdecydowałam się ostatecznie na chowany pędzel do pudru (27,50,-) oraz wygładzająco-rozświetlający korektor (29,50,-). Nie mam pojęcia po cholerę mi kolejny pędzel (w sumie w mojej kolekcji ponad 40 pędzli nie mam ani jednego przeznaczonego do pudru, z którego byłabym zadowolona...) ale korektora rzeczywiście potrzebowałam. Nie wiem czy będę zadowolona bo już po pierwszych testach widzę, że wlazł mi w zmarchę pod okiem :| Miałam chrapkę na jakiś wiosenny pastelowy lakier do paznokci ale większość była rozwarstwiona i wyglądała nieestetycznie i zniechęcająco. W gratisie dostałam oczywiście próbki, w tym jednego serum, określonego przez panią jako "petarda" :D Bardzo jestem tej petardy ciekawa :D

Kilka moich wskazówek jeśli się czaicie: 
  • plakat z promocją wali po oczach na wejściu, nie trzeba z zawstydzeniem pytać czy aby taka akcja jest aktualna i można z niej skorzystać
  • panie są miłe i nie robią łaski - proponują, pomagają, podpowiadają
  • możecie wykorzystać pełen asortyment - produkty do makijażu, akcesoria, lakiery do paznokci - to nieprawda, że z rzeczami do wymiany jest oddzielny regał na którym nie ma dużego wyboru
  • nie musicie wymieniać starego produktu Sephory - równie dobrze może być to przeterminowany kosmetyk 'no name' za 2 złote
  • nie trzeba wymieniać produktów z tej samej kategorii, typu: pędzel za pędzel, puder za puder; możecie dać cokolwiek i wybrać sobie co tam chcecie
  • pani przy kasie powiedziała, że mogę sobie zachować stary pędzel bez utraty zniżki; można także dokonać zakupu z rabatem i 'donieść' stary kosmetyk - ewidentnie nie zależy im na naszych starociach tylko na napędzeniu własnej sprzedaży :-) 
  • nie bójcie się, półki są pełne i na pewno do końca promocji zdążycie złowić co chcecie
Podsumowując uważam, że promocja jest skuteczna - gdyby nie ona nie kupiłam tego korektora ani kolejnego pędzla a tak zostawiłam im 57 polskich złotych...  Szkoda, że cwaniaki nie robią takich akcji z innymi dostępnymi u siebie markami :-)

Dajcie znać na co polujecie. 

Uzbierała mi się garść kosmetyków, z których nie korzystam - nie że stare ale używane i nie sprawdziły się u mnie wcale. Czy byłybyście zainteresowane taką "wystawką"? Dajcie znać, chętnie się pozbędę w ramach wiosennego wietrzenia kuferka :-)

Ala

10 komentarzy:

  1. jestem na tak z wietrzeniem kuferka :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będziesz wietrzyć kuferek, to ja się chętnie skuszę na jakiś zakup/wymianę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hispaniola, Ruda - nie ma sprawy :) W wolnej chwili coś wrzucę.

      Usuń
  3. ja się skusiłam na eyeliner :) super promocja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawdza. Ostatnio zaczyna mnie nudzić mieszanie cieni z Duralinem...

      Usuń
  4. jasne, że jesteśmy chętne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba muszę się wybrać na zakupy do Sephory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. JA na pędzle. Wybieram sie w czwartek. Możesz jakieś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  7. A do czego konkretnie szukasz pędzli?

    Mam od ładnych kilku lat pędzelek do rozcierania nr 13 (o ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33708). Moim zdaniem jest niezastąpiony do każdego makijażu do rozcierania cieni na powiece. Bardzo go lubię, używam bardzo często i nic się z nim nie stało. Jest mięciutki i świetnie blenduje.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1