poniedziałek, 30 stycznia 2012

Skin79 czyli mój pierwszy raz z BB kremami :-)


Niedawno pisałam o tym, że kupiłam zestaw 4 mini BB kremów Skin79 (KLIK). Przetestowałam i mogę napisać jedno - dziękuję wszystkim blogerkom, które podkusiły mnie do tego zakupu! :*
Jak się okazało, było to odkrycie stycznia, strzał w przysłowiową dychę! 

Zestaw zawierał mini (bo 5g) kremy (od lewej): VIP Gold Super Plus Beblesh Balm, Super Plus Beblesh Balm Triple Function, Diamond The Prestige Beblesh Balm oraz Diamond Luminous Pearl Beblesh Balm.

Używałam każdego i z każdego byłam bardzo zadowolona. Początkowo najlepsze wrażenie zrobił na mnie BB Diamond ale gdybym teraz miała wybrać faworyta, miałabym spory problem. To, co od razu zauważyłam to fakt, że trzy pierwsze to kremy pełniące funkcję kremu koloryzującego, ostatni nadaje się wyłącznie jako rozświetlacz, dlatego jego recenzję potraktuję osobno.

Cechy wspólne 

OPAKOWANIE: bardzo solidnie wykonane, urocze mini tubeczki, niezwykle estetyczne i gustowne. Oryginalne, pełnowymiarowe opakowania posiadają pompki, niestety nie widać poziomu zużycia produktu. Niemniej jednak estetyka opakowań bardzo kusi do zakupu.Moje próbki były w kartoniku zabezpieczonym naklejkami.

KOLOR I ZAPACH: Zapach delikatny, nienachalny, przyjemny. Kolor jeden, uniwersalny, który idealnie stapia się ze skórą i dopasowuje do niej. Ja jestem typowym bladziochem, zawsze kupuję najjaśniejszy kolor podkładów i jak dla mnie te BB kremy są idealne. Nie wiem jak sprawdziłyby się w przypadku śniadych karnacji.


KONSYSTENCJA / APLIKACJA: Konsystencja jest idealna, lekka, kremowa. Aplikowałam go początkowo wklepując palcami bo słyszałam, że BB kremy lubią ciepło ciała. Potem zaczęłam używać do tego pędzla typu flat top (Hakuro) i efekt był porównywalny. Aplikacja bezproblemowa, szybka. Można stosować je z powodzeniem na krem nawilżający, nie rolują się. Wchłaniają się bardzo szybko, nie pozostawiają filmu. Nie podkreślają zmarszczek, nie zbierają się w załamaniach skóry, nie podkreślają suchych skórek. Pod oczy mimo wszystko używam korektora, który lepiej radzi sobie z cieniami.

DZIAŁANIE / EFEKT: Same plusy :-)

+ nie wysuszają, nie zapychają, nie podrażniają
+ ujednolicają koloryt, sprawiają, że niewielkie przebarwienia i pory stają się niewidoczne - fotoszopują :)
+ krycie określiłabym jako słabe/średnie - można stopniować kolejnymi warstwami ale te produkty sprawdzą się raczej przy cerze bez większych problemów (najbardziej kryje złoty)
+ dają bardzo naturalny efekt, nie tworzą maski nawet jeśli przesadzimy z ilością
+ skóra jest rozjaśniona, świeża, wypoczęta, wygląda zdrowo - idealne dla zmęczonej, szarej cery
+ dają zdrowy, naturalny błysk
+ bardzo trwałe - wytrzymują do wieczornego demakijażu
+ skóra jest wygładzona, miękka, nawilżona, poprawia się jej ogólna kondycja i koloryt 
+ nie brudzą ubrań ani telefonu jak klasyczny podkład
+niektóre zawierają filtry, więc chronią przed promieniowaniem słonecznym, działają przeciwzmarszczkowo, wybielająco i odżywczo

WYDAJNOŚĆ: Wystarczy mała ilość, żeby pokryć całą twarz, więc wydajność uznaję za wysoką. Efekt i poziom krycia można stopniować nakładając kolejne warstwy - efekt nadal jest bardzo naturalny. Jedna tubka, 5g, wystarczyła mi na kilka aplikacji.

Ostatni z zestawu, Diamond Luminous Pearl Beblesh Balm, nie nadaje się do całej twarzy. Daje bardzo widoczne rozświetlenie więc jeśli potraktujecie go jak pozostałe trzy, będziecie błyszczeć niczym kula dyskotekowa :D Ten produkt stosuję jako rozświetlacz na szczyty kości policzkowych i skronie - tylko i wyłącznie. Efekt to błyszcząca tafla, moim zdaniem wygląda świetnie o ile zachowamy umiar. Mnie wystarcza kropka, taka jak na poprzednim zdjęciu. Uwielbiam, odkąd go mam, wszystkie inne rozświetlacze poszły w odstawkę. Cieszę się, że jest tak meeega wydajny, posłuży mi jeszcze bardzo długo.


Podsumowując, jestem zachwycona zakupem! Warto było wydać 37 złotych. Mimo, że tubki są maleńkie, okazały się wystarczające aby się przekonać do zakupu pełnowymiarowego opakowania. Przetestowałam i przekonałam się - są świetne dla mojej skóry! Mam cerę normalną ale tak samo dobrze sprawdził się na niej VIP Gold Super Plus ( który jest do cery suchej i mieszanej) jak i Super Plus Triple Function (dla skóry tłustej). W skład nie wnikałam, na opakowaniu są same krzaczki :-)

Początkowo mieszałam Revlon Colorstay z kremem nawilżającym SVR Hydracid C i to był mój zestaw idealny.  Kiedy zobaczyłam kolory BB kremów, dwa pierwsze nieco mnie wystraszyły - obawiałam się, że będą zbyt szare i zimne. Okazało się jednak, że dopasowują się do naturalnego kolorytu, wyrównując go. Skóra wygląda świeżo, promiennie, zdrowo - REWELACJA! Jestem zachwycona efektem!

Należy jednak pamiętać, że to krem a nie podkład. Krycie jest średnie w kierunku słabego więc nadają się raczej do cery bez większych problemów i przebarwień. Co do właściwości leczniczych - mam duży dystans. Aktualnie moja cera jest w wyjątkowo dobrym stanie ale powodów takiej kondycji może być wiele. Nie wydaje mi się jednak, żeby te kosmetyki miały wyleczyć wypryski.Nie wiem też jak sprawdzą się podczas letnich upałów. Nie miałam jeszcze do czynienia z innymi BB kremami, myślę że zamówię więcej próbek. Ten debiut uważam za super udany i już niebawem zdecyduję, które pełnowymiarowe opakowanie zakupię jako pierwsze.

 Znacie te BB kremy? Jaki jest Wasz typ?

Pozdrawiam!
Ala




21 komentarzy:

  1. miałam z bb creamów elemonga ale totalnie się u mnie nie sprawdził. ten najjaśniejszy ma świetny kolor, szkoda że nie nadaje się na całą twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie :) Chociaż, zależy co kto lubi :D

      Usuń
  2. mialma probke jednego BB kremu no spoko ale tak w sumie na mnie wielkiego wrazenia nie zrobil ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wpadłam w BB-manię :) Podejrzewam, że to efekt pierwszego szoku :)

      Usuń
  3. sprawdz sobie skład same silikony:) Kochana one Ci nic nie podleczą oby nie zapchały:) Uważaj przy dłuższym stosowaniu, to nie jest aż taki zwykły, dobroczynny krem.powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic do leczenia więc nie takiego efektu oczekuję. Słyszałam, że to wygładzenie jest właśnie zasługą silikonów... Kupię i zobaczę czy mnie nie będzie zapychał. Wiesz, to takie pierwsze "łał" po wykorzystaniu próbek, możliwe że mój zachwyt jest chwilowy i z czasem otrzeźwieję :) Póki co krzywda mi się nie dzieje. Dziękuję za cenny komentarz!

      Usuń
  4. nie miałam jeszcze takiego kremu, ciekawa jestem jakby się u mnie sprawowały

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie wygląda, ciekawie brzmi, może się skuszę na te próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem bardzo ciekawa tych kremów, bo ich jeszcze nie używałam. Napewno pokuszę się o te małe tubki, ale dopiero jak moja skóra "dojdzie do jakiegoś ładu".

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam i chyba będę musiała sobie taki zestawik sprawić. ;) Jestem ich niesamowicie ciekawa.
    Tak je zachwalacie i chyba się nie zawiodę. Na lato będą idealne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Można wiedzieć gdzie je zakupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam bb creamy i w ogóle azjatycką pielęgnację, którą bardzo polecam (na blogu też)
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie tam żaden nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba podatna jestem na pochwalne recenzje ;)

      Usuń
  11. Dziękuję Wam za komentarze. Piszecie, że jesteście ciekawe - polecam najpierw kupić próbki zanim zdecydujecie się na całe opakowanie bo tanie to to nie jest...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam skin79 różowy :) jestem bardzo zadowolona, dla mnie jest idealny. Na co dzień praktycznie wcale się nie maluję, więc słabe krycie bardzo mi się podoba, bo nie widać wcale że się malowałam a mimo wszystko wyglądam lepiej niż bez ;)) , aplikacja zajmuje krótką chwilkę, nie widać granicy między skórą pokrytą tym kremem a niepokrytą. Ja zauważyłam po 3 tygodniach stosowania rozszerzone pory :( polecam wpis http://azjatyckicukier.blogspot.com/2012/01/uzywasz-kremu-bb-przeczytaj.html , traktuje o poprawnym zmywaniu kremu BB tak aby nie zapychał porów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czytałam oczywiście :) Jeszcze nie próbowałam myć olejami twarzy, jakoś trudno mi się przekonać do tej metody ale może wypróbuję słynny olejek pomarańczowy z BU. Też mi się właśnie podoba to naturalne wyrównanie kolorytu w tych kremach.

      Usuń
  13. Ja bardzo chciałabym wypróbować słynne BB creamy, jednak mam potworne problemy z cerą, potrzebuję makijażu mocno kryjącego, więc BB raczej by się u mnie nie sprawdziły :( może kiedyś uda mi się pozbyć tego paskudztwa, które mnie dręczy od lat, wtedy na pewno się skuszę na zakup :)

    pozdrawiam!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wyrróbowałam krem BB Dream Girls i uważam że to był straszny wybór...przy cerze mieszanej absolutnie się nie sprawdził, mało tego pod słońce widac wszelkie nieówności, których nie widze przy nałożeniu nawet zwykłego kremu! Dla mnie totalna porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego kremu. Z nimi jest podobnie jak z podkładami - mają różny stopień krycia i nie wszystkim będzie pasowało to samo... Zraziłaś się czy próbujesz dalej?

      Usuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1