poniedziałek, 23 stycznia 2012

Precyzyjne nawilżenie

Pisałam jakiś czas temu o testowanym przez mnie kremie URIAGE AQUAPRÉCIS (KLIK). Dziś czas na recenzję. 

Na wstępie zaznaczę, że jest to krem nawilżający na dzień z filtrem SPF 20 do skóry suchej i bardzo suchej. Ja mam skórę normalną i nie wiem, czy zdałby egzamin zgodnie z obietnicą producenta ale na mojej spisał się rewelacyjnie! 


Od producenta: Ten przyjemnie pachnący, lekki krem zawiera ochronny filtr przeciwsłoneczny. Intensywnie nawilża skórę i otula ją niewidzialną ochroną. Idealny w warunkach miejskiego życia, chroni przed negatywnym wpływem zanieczyszczenia środowiska. Każdego dnia chroni skórę przed promieniowaniem, zabezpieczając ją przed przedwczesnym starzeniem i działaniem wolnych rodników. Doskonały jako baza pod makijaż.Pozostawia skórę promienną i zdrową wyglądającą. Bez parabenów.



MOJA RECENZJA

OPAKOWANIE: Krem zamknięty jest w klasycznej tubce, zabezpieczonej plasterkiem. Opakowanie jest miękkie i łatwo z niego wydobyć pożądaną ilość produktu. Nic się nie brudzi, nie rozlewa, nie oblepia otworku. Bardzo estetyczne i wygodne. Pod koniec można śmiało rozciąć tubkę i wydobyć kosmetyk co do grama. Plus za design - świetny kolor, na pewno zwróciłby moją uwagę na półce. Podoba się :-)



KOLOR I ZAPACH: Krem jest biały ale nie bieli skóry. Zapach początkowo nie przypadł mi do gustu, choć jest bardzo delikatny. Z czasem jednak się do niego przekonałam i teraz bardzo go lubię. Wydaje mi się, że to po prostu efekt przejścia z poprzedniego kremu, którego zapach był zupełnie inny. Ten pachnie bardzo świeżo i krótko, nie umiem go do czegokolwiek porównać.Myślę, że nie powinien stanowić problemu nawet dla wrażliwych nosów :-) 

KONSYSTENCJA / APLIKACJA: Obie - niezwykle przyjemne. Krem przypomina bardziej lekką emulsję, dzięki czemu aplikacja jest bardzo szybka. Nie jest na tyle rzadki żeby spływać ze skóry ale nie przypomina także treściwego kremu. Wchłania się błyskawicznie do matu - nie pozostawia filmu. Od razu można zrobić makijaż, nie roluje się pod podkładem. 


Ja znalazłam sobie taki sposób na aplikację: spryskuję twarz wodą termalną Uriage (dlaczego ją absolutnie uwielbiam możecie przeczytać TUTAJ) i jeszcze mokrą smaruję kremem. Tworzy się biała maseczka, która się po chwili całkowicie wchłania. Zauważyłam, że takie stosowanie daje najlepsze efekty na mojej skórze, która wręcz go pije. Czuję lekkie szczypanie ale to uczucie bardzo szybko mija. Nie ściąga skóry, wręcz przeciwnie, przynosi ulgę.

DZIAŁANIE / EFEKT: W zasadzie niemal wszystkie obietnice producenta uznaję za spełnione poza ochroną przed zanieczyszczeniami środowiska - tego nie jestem w stanie ocenić. Nie widzę różnicy między tym kremem a innymi. Reszta bez zarzutu: produkt doskonale i długotrwale nawilża i chroni przed wysuszeniem. Skóra jest miękka, aksamitna, wygładzona i jakby jaśniejsza. Zauważyłam poprawę stanu cery ale nie mam pewności czy jest to wyłącznie zasługa tego kosmetyku. Z pewnością zaś nie wpłynął na jej pogorszenie - nie zapchał ani nie podrażnił. Świetnie współpracuje ze wszystkimi podkładami i BB kremami. Mieszam go także z Revlonem uzyskując lżejszy od samego podkładu krem tonujący. Jestem z niego bardzo zadowolona - świetny produkt do codziennej pielęgnacji.

WYDAJNOŚĆ: Bardzo wydajny. Dzięki lekkiej konsystencji wystarczy niewielka ilość. Używam go codziennie rano i końca nie widać :-)

CENA / GDZIE KUPIĆ? Krem kosztuje około 50-60 zł, więc cena jest bardzo korzystna. Do kupienia w aptekach stacjonarnych i internetowych.



PODSUMOWANIE: Myślę, że to jest krem, który mogę śmiało postawić na równi z moim dotychczasowym KWC - SVR Hydracid. Nie znalazłam w nim nic, co by mi nie odpowiadało a jedynie same plusy

+ leciutka konsystencja i błyskawiczne wchłanianie
+ idealny jako baza pod makijaż i do codziennego użytku 
+ można mieszać z cięższymi podkładami tworząc krem tonujący
+ SPF 20
+ długotrwale nawilża i chroni przed wysuszeniem
+ delikatny - nie podrażnia, nie zapycha
+ pozostawia skórę aksamitnie miękką, wygładzoną, rozjaśnioną
+ wysoka wydajność, estetyczne opakowanie, przystępna cena
Jeszcze raz podkreślam - nie wiem jak sprawdziłby się przy bardzo suchej skórze. Kiedy pisałam, że zaczynam go testować jedna z czytelniczek napisała, że nie powinnyśmy stosować kremów opartych na wodzie zimą. Oczywiście jest w tym sporo racji ale biorąc pod uwagę jaką mamy zimę tego roku, nie ma powodów do obaw. Większość czasu spędzam w ogrzewanych pomieszczeniach więc skóra jest bardziej sucha i ten krem w 100% odpowiada na jej potrzeby. Na mroźną pogodę wybrałabym rzeczywiście coś bardziej treściwego i ochronnego ale jeśli nie lubicie tłustych, ciężkich kremów (tak jak ja), szczerze Wam go polecam! 

Więcej na temat całej serii możecie znaleźć tutaj -> http://www.labo-uriage.pl/gamy/-aquaprecis/

Bardzo dziękuję Pani Magdzie za możliwość zapoznania się z tym kremem. Jednocześnie zapewniam Was, że fakt przekazania do recenzji kosmetyku nie wpłynął w żadnym stopniu na jej treść.

Ala

10 komentarzy:

  1. nie znalazłam dotychczas kremu do twarzy z którego nawilżenia bym była w 100% zadowolona.
    tego o którym piszesz nie używałam, właściwie to czytam o nim po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszę o tym kremie pierwszy raz, ale być może spróbuję, bo nie znalazłam jeszcze produktu, który zadowoliłby mnie do końca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem pojawił się w sprzedaży w październiku. Uriage nie reklamuje się tak agresywnie jak inne marki, może dlatego nie wszyscy o nim wiedzą. Polecam jednak poszukać, poprosić o próbki w aptece i przekonać się samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm... Brzmi jak ratunek dla mojej skóry, ale musiałabym sprawdzić, czy mnie nie uczuli.

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widzę tę firmę, ale bardzo ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ruda, tego nie wiem bo ja mam ogólnie skórę słonia, nic jej nie rusza :)

    Wera, monica, kosmetyki Uriage stoją mniej więcej na 'tej samej półce' co La Roche Posay, Vichy, Bioderma, SVR itp. Ja kupuję w Superpharm.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerzę, to tej firmy nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  8. niedawno spotkałam się z ta firmą i ciągle coś nowego poznaję :)
    p.s. zapraszam na walentynkowy konkurs

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1