czwartek, 19 stycznia 2012

Ava Eco Body Natural Sugar Scrub Kiwi :-)

Kiedy ostatnio prezentowałam Wam co aktualnie testuję, spore zainteresowanie wzbudził peeling ekologiczny Ava Eco Body. Dziś przychodzę do Was z krótką recenzją tego produktu. 

 
Naturalne peelingi cukrowe ECO Body posiadające międzynarodowy certyfikat ECOCERT to innowacyjne kosmetyki o potrójnym działaniu: oczyszczającym, nawilżającym i wygładzającym. Peelingi ECO Body AVA Premium zawierają brązowy cukier trzcinowy zawieszony w oliwie z oliwki europejskiej, oleju z orzechów makadamia, oleju z pestek winogron, słodkich migdałów oraz palmy Buriti. Oleje roślinne posiadają certyfikaty organiczności. Kryształki cukru usuwają martwe komórki naskórka. Natomiast naturalne oleje roślinne pozostawiają skórę odpowiednio natłuszczoną i wzmacniają jej barierę ochronną. Dodatkowo każdy z kosmetyków posiada unikalne właściwości wykorzystanych do jego stworzenia ekstraktów roślinnych. Naturalne peelingi cukrowe ECO Body AVA Premium działają na skórę bardzo delikatnie. Dzięki nawilżającym oraz odżywczym składnikom pomagają w pielęgnacji skóry, nie podrażniając jej. „ECO Body” AVA Premium przeznaczone są do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, dla osób w każdym wieku. Po użyciu peelingu, skóra staje się gładka i ujędrniona, ekspresowo natłuszczona, pięknie pachnąca. Co ważne nie wymaga dodatkowego użycia balsamu.

Dostępne w wersji 250g i 150g

Peeling występuję w czterech wariantach: aloes, guarana, kiwi i winogrona. Ja otrzymałam do testów wersję kiwi: odmładzająco-rewitalizujący 

Scrub Kiwi lekko złuszcza i oczyszcza zewnętrzna warstwę naskórka. Kiwi, bogate źródło witaminy C wygładza i rozjaśnia skórę, poprawia jej elastyczność, a olejek z trawy cytrynowej działa na nią odświeżająco. Naturalne oleje roślinne pozostawiają ją odpowiednio natłuszczoną.
Składniki aktywne: Cukier trzcinowy*, Olej z pestek winogron (Vitis vinifera)**, olej z oliwki europejskiej (Olea europaea)*, Olej z orzechów makadamia (Macadamia ternifolia)*, Guarana (Paulinia cupana), Kiwi (Actinidia chinensis)**, Olejek z trawy cytrynowej
*surowce z certyfikatem organiczności
**roślinne substancje z certyfikatem ECOCERT




MOJA RECENZJA

OPAKOWANIE:  Plastikowy słoiczek. Mój ma pojemność 50 g więc jest to spora próbka. Nie będę oceniać pełnowymiarowego opakowania bo go nie miałam. Mogę jedynie napisać, co jak sądzę tyczy się obu opakowań, że drobinki dostają się w "rowki" przez co ciężko czasem domknąć pudełeczko. Naklejka jest papierowa, nie lakierowana (eko :-)), przez co opakowanie szybko traci na estetyce, szczególnie jeśli zamoknie. To są jednak kwestie drugorzędne i nie wpływają na moją ocenę produktu.

KOLOR I ZAPACH: Wbrew pozorom, peeling nie jest zielony :-) Do tej pory używałam peelingu kiwi firmy Joanna ale mimo pięknego, intensywnego zielonego koloru daleko mu było do naturalności :-) Zdjęcia dość wiernie oddają barwę, szkoda natomiast, że nie zapach, który jest bardzo fajny: orzeźwiający, świeży, przyjemny i dość długo utrzymuje się na skórze ale nie jest męczący. Wyraźnie czuję w nim trawę cytrynową. Bardzo lubię!

KONSYSTENCJA / APLIKACJA: Konsystencja jest dość rzadka, żelowo - galaretkowata. Po aplikacji kolor brązowy szybko zmienia się w biały i wreszcie bezbarwny. Zmienia się też konsystencja - peeling robi się bardziej płynny więc jeśli chcecie go stosować na całe ciało, możecie być zawiedzione bo średnio "trzyma się" skóry i może z niej spływać. Zawiera duże drobinki cukru ale te dość szybko się rozpuszczają. Są dość spore więc początkowo tarcie jest dość konkretne. Ja używam tego peelingu jedynie do dłoni - aplikuję niewielką ilość i po chwili ręce są jakby śliskie i mokre a drobinek ścierających wydaje się jednak trochę za mało. Umywalka i kran są tłuste z powodu zawartych w produkcie olejków ale  bez przesady, wielkiego bałaganu nim nie narobimy jak np. w przypadku kawy :-) 

DZIAŁANIE / EFEKT:  Na wstępie zaznaczę, że nie mam dużych problemów ze skórą dłoni. Regularnie używam kremów do rąk i natłuszczam je mimowolnie stosując oliwkę po kąpieli czy olej na włosy. Niemniej jednak czuję, że ten peeling daje bardzo zadowalający efekt. Skóra jest miękka, elastyczna, nawilżona i wyraźnie natłuszczona.  Zauważyłam też, że ostatnio jest jaśniejsza ale głowy nie dam, że jest to zasługa tego kosmetyku :-) Peeling rzeczywiście świetnie oczyszcza i odświeża. Bardzo lubię też efekt jaki dają olejki - natłuszczają ale nie zostawiają przy tym żadnej wyczuwalnej warstwy. Czuję, że moje dłonie są dobrze wypielęgnowane.




























WYDAJNOŚĆ: Trudno mi ocenić wydajność tego produktu bo nie stosuję go na całe ciało - myślę, że w takim przypadku moja próbka szybko by się skończyła i nie mogłabym obiektywnie ocenić długotrwałego działania kosmetyku. Nie przepadam zresztą za peelingami na całe ciało. W moim przypadku idealnie sprawdza się zwykły żel pod prysznic, słynna gąbka-Syrena (narzędzie tortur, które deklasuje wszystkie peelingi świata :) i oliwka zaaplikowana na mokrą skórę. Używając peelingu tylko do dłoni, całkiem ekonomicznie sobie z tym poradziłam i jeszcze nie zużyłam całości. W mojej ocenie jego wydajność nie odbiega niczym od innych podobnych produktów na rynku.

CENA / GDZIE KUPIĆ? : Ten peeling oraz serie kosmetyków naturalnych i organicznych z certyfikatem ECOCERT Laboratorium Kosmetycznego AVA są dostępne m.in.: w Drogeriach Natura, Żółtym Cesarzu oraz w firmowym sklepie AVA www.ava-sklep.pl

PODSUMOWANIE: W moim przypadku peeling świetnie sprawdza się do dłoni - wygładza, nawilża, odświeża i natłuszcza. Duże drobinki cukru i pestki kiwi przyjemnie masują skórę sprawiając, że jest elastyczna, miękka i przyjemna w dotyku. Nie testowany na zwierzętach! Przyznam, że to jeden z lepszych peelingów gruboziarnistych, jakich miałam okazję używać. 
Brawo Ava!

Wygląda na to, że moje postanowienie odnośnie naturalnych kosmetyków zmierza w dobrą stronę :-) Coraz częściej przekonuję się, że drogeryjne kosmetyki pielęgnacyjne można łatwo zastąpić naturalnymi, ekologicznymi, z korzyścią dla środowiska i własnego zdrowia.
Ava jest marką, która nie prowadzi agresywnej polityki reklamowej dlatego te z Was, które nie znają jeszcze jej produktów zachęcam do odwiedzenia strony - klik w banerek


Jeśli chcecie poczytać więcej na temat peelingów, odsyłam tutaj: http://www.ava-laboratorium.pl/kosmetyk_eco/items/80.html

I co Wy na to? 

Pozdrawiam!
Ala



10 komentarzy:

  1. chętnie bym wypróbowała, te zdjęcia mnie przekonują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i bardzo się cieszę :) Dziękuję!

      Usuń
  2. nawet nie wiedziałam, że ava ma w swoim asortymencie takie kosmetyki :P zapowiada się super!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! na coś się ta moja pisanina przydaje ;)

      Usuń
  3. Wow, koniecznie muszę się za nim rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, jak upolujesz to koniecznie daj znaka :)

      Usuń
  4. Zapraszam na 'powitalny' konkurs na moim blogu. A co do kosmetykow naturalnych to odkad zaczelam ich uzywac nie siegam po nic innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja właśnie postanowiłam przerzucić się na naturalną pielęgnację i muszę przyznać, że nie jest to takie trudne jak myślałam :) Czekam na efekty.

      Usuń
  5. brzmi bardzo, bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1