wtorek, 13 grudnia 2011

woda termalna Uriage - mój HIT!

Kiedy postanowiłam kupić swoją pierwszą wodę termalną, polowałam na Avene, okrzykniętą Kosmetykiem Wszech Czasów. Pani w aptece poleciła mi jednak Uriage, na co początkowo się skrzywiłam bo jestem estetką jeśli chodzi o opakowania :) To mnie nie urzekło. W dodatku marka Uriage była mi wówczas mało znana ale ostatecznie dałam się namówić i nie żałuję. Od tamtej pory używam tylko tej wody i nie zamienię na żadną inną! Kiedy w sierpniu wybierałam się na wakacje i okazało się, że na dłuuuuugi lot nie mogę zabrać klasycznego opakowania, szukałam w panice najmniejszej pojemności, 50ml. Udało mi się zakupić i teraz na stałe gości w mojej torebce.

Orzeźwienie dla Twojej skóry

Idealny produkt do codziennej pielęgnacji.
Woda Termalna Uriage jest unikalna ze względu na swoją izotoniczność i skład mineralny. Jest to jedyna taka Woda Termalna, nie wymagająca osuszania po aplikacji.
Woda Termalna Uriage pozwala zachować równowagę osmotyczną i integralność komórek naskórka. Dzięki tej właściwości po spryskaniu skóry Wodą Termalną Uriage nie osuszamy jej, pozwalając minerałom na działanie. Skuteczność Wody Termalnej Uriage została udowodniona w badaniach klinicznych.

Pochodząca z alpejskiego źródła Woda Termalna Uriage przez niemal 80 lat wędrówki przepływa przez wiele warstw skalnych, którym zawdzięcza swój wyjątkowy skład.

-łagodzi dzięki zawartości wapnia i cynku
-regeneruje dzięki zawartości związków manganu oraz miedzi
-działa przeciwrodnikowo dzięki zawartości związków manganu
-tworzy warstwę ochronną dzięki zawartości krzemu
-nawilża dzięki zawartości soli mineralnych zbliżonej do składu NMF (Naturalnego Czynnika Nawilżającego Skóry) 

Bogata w sole mineralne i oligoelementy (11 000 mg/l) Woda Termalna Uriage jest naturalnie izotoniczna, dzięki czemu zachowuje integralność komórek skóry. (źródło: http://www.labo-uriage.pl/gamy/woda-termalna/)

MOJA RECENZJA

Woda zamknięta jest w klasycznym opakowaniu z atomizerem. Do wyboru mamy trzy pojemności: 300 ml, 150 ml i kieszonkową 50 ml. Ja wybrałam dwie ostatnie: 150 ml stoi w łazience, 50 ml noszę zawsze przy sobie. Koloru i zapachu nie posiada, jak to woda :-) Aplikacja jest bardzo przyjemna bo woda nie wycieka, atomizer tworzy przyjemną mgiełkę, która równo osiada na skórze i nie spływa z niej. Nie zdarzyło mi się jeszcze trafić na opakowanie, które sprawiałoby trudność w dozowaniu. W mojej ocenie jest wydajna. Przy bardzo częstym użytkowaniu średnie opakowanie wystarcza mi na około miesiąc. Jest łatwo dostępna w aptekach i bardzo często można ją kupić w promocji za około 25 złotych (ja kupuję w sieci SuperPharm). Ogromnym plusem i cechą wyróżniającą ją spośród innych wód jest fakt, że nie trzeba jej wycierać - wystarczy pozostawić do wchłonięcia. 


Do czego używam i jak działa? 

- rano, dla 'obudzenia' skóry - latem trzymam w lodówce i naprawdę pomaga otworzyć oczy ;-) 
- po umyciu twarzy i przed nałożeniem kremu nawilżającego na dzień - świetnie zastępuje tonik
- wieczorem po demakijażu i przed nałożeniem kremu na noc
- latem do odświeżenia skóry, nie tylko twarzy ale i dekoltu, ramion, szyi
- do ukojenia skóry rozgrzanej lub poparzonej słońcem - świetnie się sprawdza podczas upałów
- w podróży dla odświeżenia - jest lepsza niż wilgotne chusteczki
- do maseczek, w przypadku gdy nie wolno dopuścić do ich wyschnięcia (glinki)
- na podrażnienia po goleniu oraz wszelkie zaczerwienienia czy stany zapalne skóry 
- na skaleczenia, otarcia gdy brak w pobliżu wody utlenionej - działa na małe dzieciaki, które drą się z powodu rozbitego kolana na cały sklep - sprawdzone :-) 
- do nawilżenia skóry, szczególnie kiedy pracuję w klimatyzowanym biurze.

Podobno utrwala makijaż. Nie sprawdziłam tego na sobie ale użyłam jej podczas jednej z sesji zdjęciowych. Posmarowałam skórę modelki oliwką, po czym spryskałam wodą. Dało to idealny efekt kropli wody na skórze :-) 

Początkowo uważałam wodę termalną za zbędną w codziennej pielęgnacji i długo obchodziłam się bez niej. Jednak od momentu kiedy przekonałam się o efektach działania wody Uriage, nie wyobrażam sobie, żeby mogło mi jej zabraknąć! Świetnie nawilża skórę zarówno samodzielnie jak i we współpracy z kremami. Staje się ona miękka, sprężysta, gładka i promienna, o równym kolorycie. Nie powoduje efektu ściągnięcia ani jakiegokolwiek innego dyskomfortu mimo, że nie należy jej wycierać. Wchłania się szybko i niemal natychmiast przynosi ulgę i przyjemne uczucie odświeżenia. Łagodzi i uspokaja cerę, dobrze działa na problemy skórne. Mam wrażenie, że moja skóra jest dzięki niej rozjaśniona, wypoczęta, wręcz odżywiona. Idealna na podrażnienia po depilacji oraz niezastąpiona przy maseczkach "zasychających". Czuję, że bardzo dobrze działa na moją skórę. Myślę, że byłaby idealna także dla skóry suchej i wrażliwej choć jestem pewna, że wszystkie typy cery byłyby zadowolone :-) 

Całkowicie zgadzam się z opisem producenta: idealny produkt do codziennej pielęgnacji! ZDECYDOWANIE POLECAM! 

Zachęcam do poczytania więcej na stronie producenta: http://www.labo-uriage.pl/gamy/woda-termalna/

Tymczasem! 
Ala

P.S. Postanowiłam nie zrażać się problemami z blogerem i dodawać nowe notki, a co! Miło mi, że zaglądacie. Myślę, że w najbliższych dniach postaram się to docenić ;-)

4 komentarze:

  1. Woda termalna zawsze mnie kusiła ale znalazłam coś innego dla siebie - hydrolat z nasion słodkich migdałów :) Wykorzystuję go w takich celach jak Ty Kochana wodę termalną :D

    A bloggerem się nie zrażaj! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie wierze w wody termalne, czytam wiele pozytywnych recenzji, ale i tak mnie to nie przekonuje. Chociaż wg Twojej recenzji to prawdziwe cudo mus być;]

    OdpowiedzUsuń
  3. ewwwa, ja chodzę koło hydrolatów już od jakiegoś czasu ale coś nie mogę się zebrać na zamówienie... :) Dzięki za wsparcie! :*

    vesna, miałam podobne podejście :) Ciekawa jestem jaka byłaby Twoja ocena gdybyś się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://smieti.blogspot.com/2011/12/tag-5-noworocznych-postanowien.html zostalas otagowana!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1