czwartek, 10 listopada 2011

Ava pod oczy - recenzja

Dawno, dawno temu, bo jeszcze w sierpniu otrzymałam od firmy Ava Labolatorium przesyłkę do przetestowania (klik). W środku znalazłam krem pod oczy oraz kilka próbek. Minęły trzy miesiące więc mogę już rzetelnie opisać produkt.



Pani Jola zapytała mnie, co chciałabym przetestować. Bardzo spodobało mi się takie podejście, bo wiele firm wysyła produkty nie dostosowane do naszego wieku czy skóry i później nie wiadomo jak je ocenić.  Poprosiłam o krem pod oczy bo ostatnio niestety zauważyłam potrzebę sięgnięcia po tego typu kosmetyki. Zaproponowano mi krem z serii Zielona Herbata. W skład całej serii wchodzą także inne produkty:
(po kliknięciu w link możecie poczytać więcej na stronie producenta).

Dlaczego warto? 
Zielona herbata to kolejna seria, w której stopniowo wymieniane są konserwanty z parabenów na alternatywny konserwant zakwalifikowany przez ECOCERT do kosmetyków naturalnych.


Seria zawiera substancje biologicznie czynne tj. Koenzym Q10+R oraz koncentrat z liści zielonej herbaty. Zielona Herbata jest naturalnym źródłem witamin C, B, K, P, soli mineralnych, flawonoidów i polifenoli, które skutecznie walczą z agresywnymi dla cery wolnymi rodnikami. Koenzym Q10+R - eliksir młodości - jest ważnym źródłem energii dla komórek skóry i ważnym czynnikiem w procesie ich dotlenienia. Kompleks Q10+R i zielona herbata stymuluje procesy regeneracji skóry, pobudza odnowę kolagenu oraz przeciwdziała szkodliwym wpływom zanieczyszczonego środowiska.

Od producenta: 

Krem pod oczy i na powieki z ekstraktem z zielonej herbaty i koenzymem Q10+R


Lekka emulsja przeznaczona do pielęgnacji delikatnej skóry okolic oczu. Bogactwo składników aktywnych stymuluje procesy regeneracji skóry, pobudza odnowę kolagenu oraz przeciwdziała szkodliwym wpływom zanieczyszczonego środowiska. Krem intensywnie i głęboko nawilża skórę, poprawia jej napięcie i elastyczność. Spłyca istniejące zmarszczki i opóźnia proces powstawania nowych. Polecany do wszystkich rodzajów cery.

Skład: Aqua, Soybean Oil, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate Sodium Acryloydimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 60, Isopropyl Myristate, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Mineral Oil, Propylene Glycol, Lecithin, Carnitine, Ubiquinone, Camelia Sinesis Laef Extract, Sodium Dehydroacetate, Xantan Gum, EDTA

...czyli bez parabenów :)

Opakowanie: Krem zamknięty jest w szklanym słoiczku i dodatkowym kartoniku, jak widać na powyższym zdjęciu. Zabezpieczony jest dodatkowo srebrnym wieczkiem, więc mamy pewność że produkt nie był wcześniej otwierany. Opakowanie wydaje się niewielkie, ale wypełnione kremem dosłownie po brzegi. Wielki plus, że producent nie sprzedaje powietrza jak to bywa w większości przypadków. Mnie osobiście opakowanie średnio przypadło do gustu. Słoiczek jest ciężki i dość nieporęczny. Nie zabrałabym go w podróż z obawy przed rozbiciem: już podczas używania w łazience musiałam mocno uważać, żeby nie wyślizgnął mi się z wilgotnych często rąk. Poza tym ja jestem wielką miłośniczką opakowań z pompką: uważam, że są najbardziej praktyczne i higieniczne, dlatego przełożyłam zawartość do takiego właśnie opakowania. Od tamtej pory komfort stosowania znacznie się poprawił :-) 

Kolor / zapach: Kolor jest mleczno biały, po rozsmarowaniu zmienia się w bezbarwny, 'mokry' do wchłonięcia. Zapach jest trudny do opisania, nie czuję w nim wyraźnie zielonej herbaty, może dlatego, że piję zwykle smakową i do takich jestem przyzwyczajona. Zapach jest jednak bardzo przyjemny, świeży, delikatny i nie drażniący. Bardzo go lubię. 



Konsystencja / aplikacja: To są zdecydowanie mocne strony tego kremu. Konsystencja jest super lekka, nie przypomina klasycznego kremu, bardziej emulsję czy mleczko. Nie lepi się, za to bardzo szybko wchłania. Aplikacja jest niezwykle łatwa i przyjemna, co dla delikatnej skóry wokół oczu ma w mojej ocenie olbrzymie znaczenie. Produkt świetnie się rozprowadza.


Działanie: Tu także same pochwały. Kosmetyk po aplikacji jest widoczny pod oczami w postaci 'mokrej', bezbarwnej warstewki ale szybko się wchłania. Nie pozostawia filmu w postaci tłustej warstwy więc niemal od razu można nałożyć makijaż. Nie roluje się ani nie waży pod podkładem czy korektorem. Moje poprzednie kremy średnio sobie z tym radziły. Skóra jest w zauważalnie lepszej kondycji - stała się miękka, nawilżona i elastyczna. Jest bardzo delikatny ale jednocześnie przyjemnie odświeża. Bardzo lubię go stosować gdy muszę dłużej pracować przy komputerze: daje uczucie ulgi. Nie podrażnia i mam wrażenie, że nieco rozjaśnił zmęczoną skórę pod oczami. Trudno mi ocenić wpływ na zmarszczki bo stosuję go raczej zapobiegawczo (2 razy dziennie).

Pojemność / wydajność: Pojemność to 25 ml ale uwierzcie mi, to bardzo, bardzo wydajny krem! Używam go już trzy miesiące a nadal końca nie widać. Wystarczy minimalna ilość - za tak niewielką cenę (średnio ok. 12 zł ) to duże zaskoczenie!

Dostępność: Otrzymałam go o przetestowania ale wiem, że oferta Ava Labolatorium jest dostępna w sieciowych drogeriach. Wcześniej produkty kupowałam w Rossmannie i niewielkiej zielarni -aptece.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Jedynie opakowanie nie do końca przypadło mi do gustu ale jak już zaznaczyłam, jestem maniaczką pompek i nie sądzę, żeby to miało znaczny wpływ na ocenę produktu. Krem wydaje mi się idealny do młodej skóry z niewielkimi i dość płytkimi zmarszczkami. Ja mam 26 lat i uważam, że sugestia Pani Joli była bardzo trafiona. Na lato był idealny ale nawet teraz z niego nie zrezygnuję, bo nie lubię ciężkich kremów pod oczy. Ten jest leciutki, pachnie bardzo ładnie i poprawia kondycję mojej skóry. Aplikacja jest tak przyjemna, że wyrobiłam sobie nawyk regularnego stosowania choć wcześniej miałam z tym problem :-) Jeśli szukacie nawilżenia w lekkiej formule i przystępnej cenie, bardzo Wam go polecam!

Jeśli moja recenzja Was zainteresowała, zapraszam do odwiedzenia:
oficjalnej strony http://ava-laboratorium.pl/ oraz profilu na facebooku: http://www.facebook.com/AVALaboratorium

Mnie nadal kusi seria Eco Linea i Eco Body. Wiem, że wiele z Was już testowała te produkty. Podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami! 

Tymczasem,
Ala
 

5 komentarzy:

  1. bardzo lubię kosmetyki z tej firmy ; )
    a kremik chętnie wypróbuję, tymbardziej, że recenzja zachęcajaca ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. sophie, miło mi, że moja recenzja jest przekonująca :) Ciekawa jestem jak Tobie przypadnie do gustu. Ja włożyłam go do lodówki i jestem zadowolona jeszcze bardziej :)

    Naralaia, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1