piątek, 27 maja 2011

Nowości: oliwki Ziaja

Z radością przyjęłam informację, że w czerwcu do sprzedaży trafią nowe oliwki firmy Ziaja
Firmę Ziaja znam od dawna i cenię za to, że nie testuje swoich produktów ani ich składników na zwierzętach. Są one łatwo dostępne, niedrogie i tak liczne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Nowe produkty to: 

oliwki w żelu do masażu: wyszczuplająca, relaksująca, rozgrzewająca i ujędrniająca




Oliwka w żelu brzmi bardzo zachęcająco, ale dla tradycjonalistów są także przewidziane oliwki zamknięte w buteleczce z wygodnym dozownikiem: ujędrniająca, relaksująca, rozgrzewająca a także antycelulitowa i witaminowa.

zdjęcia oliwek pochodzą ze strony www.ziaja.com


Więcej o nowych oliwkach znajdziecie TUTAJ 

Mnie szczególnie zainteresowała wyszczuplająca oliwka w żelu oraz klasyczna relaksująca i na pewno niebawem napiszę o nich notatkę.

Do tej pory używałam oliwki z serii Rebuild, która została wycofana. Bardzo żałuję, bo uwielbiam jej anyżowy zapach. Na szczęście jest bardzo wydajna i jeszcze trochę się nią pocieszę :-)



Opis produktu: Oliwka do masażu z olejowym ekstraktem z zielonej kawy iwitaminami A i F. Wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, zmniejsza objawy cellulitu, utrzymuje elastyczność i jędrność skóry, zapobiega wiotczeniu, intensywnie regeneruje i odżywia naskórek, nie plami bielizny i jest wydajna w użyciu. Zawiera harmonijne połączenie kwiatowo-orientalnej kompozycji kumquatu, kwiatów Davana, drzewa Massoina i cynamonu z dzikością anyżu.

Cena: nie pamiętam dokładnie, kilkanaście złotych za 500 ml 

Moja ocena: 
  • niska cena za doskonałą wydajność - używam jej od bardzo dawna
  • buteleczka z praktycznym dozownikiem ułatwiającym aplikację
  • fantastyczny, anyżowy zapach!
  • widocznie ujędrnia i nawilża skórę
  • dobrze się wchłania i rzeczywiście nie brudzi pościeli ani ubrań 
  • trudno ocenić mi jej antycelulitowe zastosowanie, bo to z pewnością wymaga systematyczności i porządnego masażu, na który ja zwykle nie mam czasu. Stosuję ją natomiast po kąpieli i w połączeniu z gąbką Syrena rzeczywiście poprawia stan skóry.W mojej ocenie to produkt lepszy od koncentratu z tej samej serii. 

Oprócz tego stosuję ją na wiele innych sposobów: razem z solą do kąpieli stóp,  na przesuszone partie ciała na mokrą skórę (niweluje moje wiecznie przesuszone łydki), do kąpieli dłoni w połączeniu z ciepłą wodą i cytryną, do relaksującego masażu karku. 

To jest najlepsza oliwka z jaką się spotkałam i żałuję, że została wycofana. Mam nadzieję, że nowa seria godnie mi zastąpi Rebuild. Już się nie mogę doczekać! :-)

12 komentarzy:

  1. Całą tą serie wycofali? To była moja ukochana oliwka tak jak i ty pokochałam ją za zapach. Mam nadzieję, że reszty mi nie odbiorą. Nie widziałam specjalnych efektów, ale maziałam się nimi dla zapachu. Oby nowa seria była tak fajna jak ta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rozgrzewająca musi być moja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo! Na pewno kupię w butelce , świetna informacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Największym minusem tych oliwek jest fakt, że trudno je dostać ... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ♥Światξdki♥ : z tego co wiem seria jest nadal dostępna, wycofana jest oliwka - zapewne, żeby nie dublowała się z nową linią :-)

    zmalowanalala: moja także, ale dopiero na jesień po nią sięgnę, podobnie jak po czerwony żel Rebuild, który już czeka :-)

    Iwetto: daj znać, którą wybrałaś i jak Ci się będzie sprawowała.

    Mścisława: i tu doceniam mieszkanie w Trójmieście - nawet jak czegoś nie mogę dostać w sklepie, zawsze mogę podjechać do firmowego sklepu. Gdyby były kłopoty z kupieniem nowości, służę pomocą.

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie - pod firmą jest jakiś sklep firmowy ? i tam jest pełny asortyment ? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Ziaje... te oliwki są rewelacyjne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli się nie mylę, zakłady produkcyjne Ziai są w Gdańsku na Matarni i w Kolbudach. Na Matarni można kupić wszystkie produkty, które są w ofercie. Nie wiem czy to w ogóle można nazwać sklepem, Pani po prostu przynosi to, o co poprosimy :-) Chyba niewiele osób w ogóle wie o takiej możliwości...

    LadyButterfly: ja też lubię, ale przyznam, że teraz już używam tylko kosmetyków do ciała, z kremów do twarzy zrezygnowałam ze względu na kiepskie składy. Oliwki mają rzeczywiście bardzo udane :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie zainteresowała oliwka relaksująca i ujędrniająca:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O mamo, załamałam się, że wycofali tę oliwkę, bo nie miałam jeszcze okazji jej przetestować, a bardzo chciałam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oposie (:-)), jeśli chcesz to zapytam swojej "ziajowej wtyczki", może jeszcze uda mi się ją załatwić...

    OdpowiedzUsuń
  12. sedona methode

    Geht einmal dort partnerrückführung

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1