piątek, 11 marca 2011

A róż widelec...


Mimo złego samopoczucia, wywołanego gorączką i podłym katarem, postanowiłam dzisiaj nie próżnować i zmalowałam takie oto coś. Przy okazji przekonałam się, jak fajnie aplikuje się cienie  na "wilgotno". Uwielbiam Inglota ale niektóre cienie sypią się jak szalone, co poniekąd wymusiło na mnie zaczynanie makijażu od oka zanim położę podkład. Prawdziwym wyzwaniem było natomiast przyklejenie kępek rzęs. Zdarzyło  mi się do tej pory to tylko raz, na koleżance, którą ostatnio malowałam na wielkie wyjście. Zachęcona jednak tym, że poszło mi to zadziwiająco sprawnie, pobiegłam do drogerii, kupiłam osławione na Wizażu Donegale i zabrałam się dzisiaj do roboty. Przyznam, że klejenie kogoś idzie znacznie lepiej - mam dość gęste rzęsy i trudno mi było równo wstrzelić się w przerwy między nimi, czego nie ułatwiała dodatkowo niemożność spojrzenia na siebie z góry :] Efekt jaki jest, każdy widzi... Muszę natomiast pochwalić klej Duo, który okazał się wielkim sprzymierzeńcem w tym karkołomnym zadaniu ;) Po pstryknięciu fotki kępki trafiły z powrotem do pudełka i zapowiada się, że będą się nadawały do ponownego użycia - lubię to. Pozostaje mi teraz tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć aż ilość przekleństw przy robocie spadnie do zera ;) 

Do makijażu oka użyłam bazy Kobo (kocham!), cieni Inglot, linera Miss Sporty i tuszu Max Factor.

5 komentarzy:

  1. Piekny makijaż:) Co to za przepiekny cień Inglota?;> Kępki nadają takiego "zalotnego" efektu, super!:) Musze sobie kupić klej Duo, bo mam kepki i leża w szufladzie, tylko wiesz może czy ten klej jest dostępny w małych tubeczkach? Bo ta standardowa jest dla mnie nieco za duża:/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Ewa ;) Użyłam głównie pearl 397 ale także 399 i 420 :) Z tego co się orientuję, to klej Duo jest tylko w standardowej tubce, ale moim zdaniem i tak warto, bo jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczne kolorki wszytkie mam ale nigdy bym nie pomyslala o 397 widze , 399 wuglada tu na braz i w kaciku 420 gratluje talentu

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Niestety z powodu olbrzymiej ilości spamu, muszę wyłączyć możliwość anonimowego komentowania. Jeśli chcecie zostawić mi wiadomość, jestem dla Was dostępna na profilu Facebook.

UA-49610063-1